Nawracająca biegunka u psa. Dlaczego problem wraca mimo tej samej diety?
„Mój pies od miesięcy je dokładnie to samo, a biegunka znowu wróciła.”
„Mój pies to trudny przypadek, mamy dietę eliminacyjną, ale to nic nie pomaga”
„Ostatni „dietetyk” wyrzucił z diety wszystko poza indykiem a pies mimo to jest coraz słabszy”
„tamta pani kazała wyrzucić wszystko a jak po miesiącu napisałam że pies dalej chudnie i ma biegunkę, to odpisała że pies padnie”
To tylko niektóre ze zdań, które słyszę podczas konsultacji dietetycznych a ostatnie zmroziło mnie aż do kręgosłupa. Ale takie są wasze historie, niektóre śmieszne, inne stawiają włosy dęba. Mimo to pewne elementy wspólne można w nich znaleźć.
Najczęściej jest to właśnie to, że pies od dawna otrzymuje ten sam pokarm.
Nie było zmiany karmy, nie dostał nowych smaczków, nie zjadł niczego na spacerze. Mimo to co kilka tygodni lub miesięcy pojawia się ten sam problem. Luźny stolec, śluz w kale, przelewania w brzuchu, a czasem nawet kilkudniowa biegunka. Po czym wszystko wraca do normy i mamy cykl spokoju.
Dla wielu opiekunów wydaje się to nielogiczne. Skoro pies od miesięcy je to samo i ma biegunkę, to naturalnym podejrzeniem staje się alergia pokarmowa lub nietolerancja kolejnego składnika. Rozpoczyna się więc kolejna eliminacja. Z diety znika następne mięso, kolejne warzywo albo następny dodatek.
Tymczasem nawracająca biegunka u psa nie zawsze oznacza alergię. W wielu przypadkach przyczyną problemu może być sama dieta eliminacyjna, szczególnie jeśli przez długi czas była prowadzona w sposób niezbilansowany .
Czy pies może mieć biegunkę mimo tej samej diety?
Tak.
I zdarza się to znacznie częściej, niż wielu opiekunom się wydaje.
Przewód pokarmowy nie reaguje wyłącznie na to, co pies zjadł dziś lub wczoraj. Problemy mogą rozwijać się stopniowo przez wiele miesięcy. Organizm przez długi czas radzi sobie z niedoborami, zaburzeniami pracy jelit czy nieprawidłowym bilansem składników mineralnych. Kiedy jednak możliwości kompensacyjne się wyczerpują, pojawiają się objawy.
Dlatego odpowiedź na pytanie „dlaczego pies ma biegunkę mimo tej samej diety?” nie zawsze brzmi: „bo uczulił się na kolejny składnik”. Czasami problem wynika z tego, że dieta od dawna nie pokrywa potrzeb jego organizmu.
Dieta eliminacyjna a biegunka u psa
Dieta eliminacyjna jest bardzo wartościowym narzędziem diagnostycznym. Pozwala ocenić, czy określone składniki rzeczywiście wywołują objawy. Problem pojawia się wtedy, gdy tymczasowe ( jeszcze raz żeby wybrzmiało: TYMCZASOWE) rozwiązanie diagnostyczne zamienia się w sposób żywienia na kolejne miesiące lub lata.
W praktyce bardzo często spotykam psy żywione wyłącznie jednym rodzajem mięsa. Zbilansowana PRAWIDŁOWO dieta mononproteinowa ma sens w kontekście diagnostycznym, natomiast pamiętajmy że jak wyżej – TYMCZASOWYM i zawsze, ale to zawsze dieta eliminacyjna wymaga ostatniego etapu: REINTRODUKCJI POKARMU.
Problem stwarza jednak samo zbilansowanie diety monoproteinowej. O ile jeszcze osoby po kursie w necie 🙂 radzą sobie jako tako z bilansem wapnia i fosforu, tak nagminnie pojawiają w waszych historiach diety niedoborowe w cynk, miedź, witaminę A, E, D, selen, cholinę, a nawet podstawowe witaminy z grupy b: foliany, b12 czy tiamina, bez której metabolizm węglowodanów, bialek i tłuszczu leży i płacze zwinięty w kłębek. Problematyczne bywa żelazo, niekontrolowana zawartość tłuszczu czy kontrola frakcji włókien roślinnych (błonnik rozpuszczalny vs. nierozpuszczalny).
Jeśli chodzi o lubiane przez was mięsa, to najczęściej jest to królik, sarna, indyk lub inne chude źródło białka uznawane za składnik dobrej jakości. Jednak z uwagi na ciągle występujące problemy, z czasem z diety tych piesków znikają kolejne składniki, ponieważ każdy epizod biegunki interpretowany jest jako dowód na kolejną nietolerancję. Wywalamy więc ziemniaka, batata, obrywa dynia, marchewka oraz kolejne suplementy.
W efekcie pies otrzymuje dietę składającą się niemal wyłącznie z mięsa mięśniowego.
I tutaj warto zadać sobie jedno pytanie.
Czy zgodzilibyśmy się, aby dziecko przez rok jadło wyłącznie gotowaną pierś z kurczaka i biały ryż?
Prawdopodobnie nie.
Większość osób natychmiast zauważyłaby ryzyko niedoborów. Niezależnie od jakości składników taka dieta byłaby monotonna, niepełnowartościowa i niezdolna do pokrycia wszystkich potrzeb organizmu.
I myślę że każda dorosła osoba w Polsce zna znaczenie i rolę kleiku ryżowego w profilaktyce biegunki, każda mama małego dziecka wie, czym jest dieta BRAT, która ma pomóc kontrolować objawy biegunkowe. Ale też każda osoba dorosła wie, że to rozwiązanie to koło ratunkowe. Żadna mama nie zinterpretuje podania dziecku kleiku ryżowego, jako dowodu, że to jedyny dopuszczony produkt do żywienia jej dziecka… BO TERAZ ZADZIAŁAŁ.
Dlaczego więc podobne okrojone i tymczasowe rozwiązania tak często akceptujemy u psów?
Najdroższa wołowina nadal pozostaje tylko mięsem. Najwyższej jakości królik nadal pozostaje tylko mięsem. Sarna również pozostaje tylko mięsem. Samo mięso mięśniowe nie stanowi kompletnej diety, nawet jeśli pochodzi z najlepszego źródła.
Co oznacza dla psa niedobór wapnia?
Jednym z najczęstszych problemów diet opartych wyłącznie na mięsie jest niedobór wapnia. Wielu opiekunów uważa, że skoro poziom wapnia we krwi jest prawidłowy, to problem nie istnieje. Niestety organizm działa inaczej.
Stężenie wapnia we krwi jest utrzymywane w bardzo wąskim zakresie. Jeżeli w diecie brakuje tego składnika, organizm zaczyna pobierać go z kości. Dzięki temu przez długi czas wyniki badań mogą pozostawać prawidłowe, mimo że niedobór już występuje.
Wapń jest jednak niezbędny nie tylko dla kości. Bierze udział w przewodnictwie nerwowym, pracy mięśni, funkcjonowaniu układu odpornościowego oraz wielu procesach komórkowych.
Ma również znaczenie dla prawidłowej pracy przewodu pokarmowego. Jelita wykonują tysiące skoordynowanych skurczów każdego dnia. Do prawidłowego funkcjonowania tej mięśniówki niezbędna jest odpowiednia gospodarka elektrolitowa, w której wapń odgrywa kluczową rolę.
Nadmiar fosforu to nie tylko problem nerek
Mięso jest bardzo bogate w fosfor. Kiedy w diecie brakuje odpowiedniej ilości wapnia, dochodzi do zaburzenia proporcji pomiędzy tymi składnikami. Najczęściej mówi się o wpływie nadmiaru fosforu na nerki i rzeczywiście jest to ważny temat. Problem nie ogranicza się jednak wyłącznie do układu moczowego.
Organizm stale próbuje utrzymać równowagę pomiędzy wapniem i fosforem. W proces ten zaangażowane są kości, nerki oraz liczne mechanizmy hormonalne. Długotrwałe zaburzenia tej równowagi nie pozostają obojętne dla funkcjonowania całego organizmu.
A co z magnezem, potasem i sodem?
Źle zbilansowana dieta to nie tylko problem wapnia i fosforu.
W prawidłowo funkcjonującym organizmie wszystkie elektrolity pozostają ze sobą w ścisłej zależności. Niedobory potasu mogą wpływać na pracę mięśni oraz motorykę przewodu pokarmowego. Magnez uczestniczy w setkach reakcji enzymatycznych, które zachodzą każdego dnia. Z kolei nadmiar sodu przy jednoczesnych zaburzeniach gospodarki pozostałymi elektrolitami może wpływać na gospodarkę wodną organizmu oraz procesy osmotyczne zachodzące w przewodzie pokarmowym.
Oczywiście nie oznacza to, że każda biegunka jest skutkiem pojedynczego niedoboru. Problem polega raczej na tym, że wielomiesięczna dieta niedoborowa stopniowo zaburza prawidłowe funkcjonowanie organizmu na wielu poziomach jednocześnie. I w pewnym momencie wasze wnioskowanie z tak rozmytego obrazu przestaje mieć sens.
Dieta bezresztkowa i przewlekłe zaparcia
Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że dieta oparta niemal wyłącznie na mięsie jest jednocześnie dietą bardzo ubogą w substancje tworzące masę kałową.Brakuje w niej włókna pokarmowego, które odpowiada między innymi za wiązanie wody, objętość stolca oraz prawidłową pracę jelit.
W efekcie stolec staje się coraz mniejszy, bardziej suchy i wolniej przesuwa się przez przewód pokarmowy. Ale to fajnie zobaczyć małą zwartą kupkę u psa, który ostatnie miesiące wydalał wodnistą treść kilka lub kilkanaście razy dziennie. U części psów rozwijają się przewlekłe zaparcia, które przez długi czas pozostają niezauważone. Bo mała zwarta kupka to powód do radości.
Opiekun często nie kojarzy wyglądu stolca z zaparciem, ponieważ pies nadal oddaje kał. Jednak wypróżnienia mogą być małe, nieregularne lub wymagające wysiłku. A czujność jest uśpiona faktem, że przecież WYSZLIŚMY Z BIEGUNKI! Hurra!
I właśnie tutaj dochodzimy do zjawiska, o którym mówi się zdecydowanie za rzadko.
Czy zaparcie może powodować biegunkę u psa?
Tak.
Zjawisko to określa się jako biegunkę z przepełnienia.
Jeżeli w jelicie grubym zalegają twarde masy kałowe, organizm próbuje się ich pozbyć. Jelito raz na czas zwiększa zatem wydzielanie śluzu i wody. Płynna treść może przedostawać się pomiędzy zalegającym kałem i wydostawać się na zewnątrz.
Opiekun widzi wtedy luźny stolec lub biegunkę i zakłada, że jelita pracują zbyt szybko.
Tymczasem rzeczywistą przyczyną problemu może być przewlekłe zaleganie treści pokarmowej.
Biegunka po zaparciu u psa – mechanizm, o którym mało kto mówi
To właśnie dlatego niektóre psy funkcjonują według bardzo charakterystycznego schematu.
Przez kilka lub kilkanaście dni wszystko wydaje się prawidłowe. Następnie pojawia się śluz w kale, przelewania, głośne burczenie w brzuchu, luźniejszy stolec lub biegunka. Po kilku dniach sytuacja wraca do normy, aby po pewnym czasie ponownie się powtórzyć.
Dla opiekuna wygląda to jak okresowa biegunka u psa albo biegunka pojawiająca się bez powodu.
W rzeczywistości przyczyna może istnieć od dawna i wynikać z przewlekłych zaburzeń pracy jelit rozwijających się na tle źle zbilansowanej diety.
Pies je tylko królika i ma biegunkę – dlaczego to nie musi być alergia?
To jeden z najczęstszych scenariuszy spotykanych podczas konsultacji.
Pies przez wiele miesięcy otrzymuje wyłącznie królika. Każdy kolejny problem jelitowy prowadzi do przekonania, że trzeba jeszcze bardziej ograniczyć dietę. Z czasem lista dozwolonych produktów staje się coraz krótsza.
Problem polega na tym, że organizm nie potrzebuje coraz mniejszej liczby składników. Potrzebuje diety, która pokrywa jego zapotrzebowanie na energię, białko, tłuszcze, składniki mineralne, witaminy i włókno pokarmowe.
Dlatego zanim uznamy, że przyczyną kolejnej biegunki jest następna alergia, warto ocenić, czy dieta nadal spełnia podstawowe wymagania żywieniowe.
Dlaczego kolejne probiotyki nie zawsze pomagają?
Kiedy pojawiają się przewlekłe problemy jelitowe, wielu opiekunów sięga po kolejne probiotyki.
Niektóre preparaty mogą być pomocne. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy naprawić dietę samymi suplementami.
Jeżeli pies otrzymuje wyłącznie mięso, a jednocześnie regularnie dostaje preparaty zawierające Lactobacillus, Bifidobacterium i kolejne szczepy bakterii, warto pamiętać o jednej rzeczy.Te bakterie również potrzebują pożywienia.
Jeżeli w diecie brakuje fermentujących frakcji włókna pokarmowego, samo dostarczanie kolejnych bakterii nie rozwiąże podstawowego problemu. W niektórych przypadkach może wręcz nasilać przelewania, produkcję gazów i dyskomfort ze strony przewodu pokarmowego.
Podsumowanie
Nawracająca biegunka u psa nie zawsze oznacza alergię pokarmową.
Jeżeli pies od miesięcy je to samo i ma biegunkę, warto spojrzeć szerzej niż tylko na listę składników do wyeliminowania.
W części przypadków problem może wynikać z wielomiesięcznej, źle zbilansowanej diety eliminacyjnej prowadzącej do niedoborów, zaburzeń pracy jelit, przewlekłych zaparć oraz biegunki z przepełnienia.
Zanim więc lekką ręką wykreślicie z jadłospisu kolejny składnik, warto zastanowić się, czy prawdziwym problemem nie jest to, czego w diecie od dawna już brakuje.






