SIBO u psa – #1: patofizjologia. Nie kręć się w kółko

Zaburzenia funkcjonowania przewodu pokarmowego i problemy z pracą jelit są jedną z częściej stawianych diagnoz.
Mimo rosnącej ilości rozpoznań i mimo podejmowanych kroków zaradczych, SIBO u psa pozostaje zaburzeniem o wysokim współczynniku nawracania.
Co Wam najczęściej umyka?
5 1 vote
Ocena użytkowników

SIBO u psa - czym jest? Objawy i definicje

Objawy żołądkowo – jelitowe, które najczęściej towarzyszą SIBO u psa to:

  • biegunka;
  • a czasem biegunka przechodząca w zaparcie i odwrotnie;
  • silne wzdęcia i uczucie pełności;
  • odbijanie się albo “refluks”;
  • mdłości;
  • niedobory żywieniowe;
  • utrata wagi;
  • apatia i męczliwość;
  • czasem nieprzyjemna woń z pyska;
 
Łatwo na podstawie tej listy zauważyć, że objawy SIBO u psa nie są zbyt specyficzne. Taki sam szeroki wachlarz objawów można by przypisać zatruciom, chorobom żołądka, wątroby czy trzustki, alergiom czy nietolerancjom (2).
 

JAK ZATEM BRZMI DEFINICJA SIBO?

 

O SIBO u psa mówimy, gdy w wyniku nadmiernej kolonizacji jelita cienkiego przez bakterie charakterystyczne dla jelita grubego (ale nie tylko), dochodzi do wystąpienia określonych objawów klinicznych.

W prawdzie w kontekście składu mikrobioty mówi się głównie o jelitach a ostatnio trochę częściej również o skórze, to dla jasności powiedzmy sobie, że każdy odcinek układu pokarmowego charakteryzuje specyficzna dla tego miejsca flora bakteryjna.

Górny odcinek przewodu pokarmowego zasiedlają głównie bakterie tlenowe. Im niżej się przesuwamy, tym bardziej rośnie populacja bakterii beztlenowych.

W zdrowym jelicie cienkim powinny przeważać zatem bakterie gram dodatnie i tlenowe, w jelicie grubym – gram ujemne i beztlenowe. Odpowiednie proporcje ilościowe i jakościowe na każdym odcinku układu pokarmowego gwarantują równowagę a gdy dojdzie do jej zachwiania, zaczynają się problemy ze strony układu pokarmowego.

W przypadku psów przyjmuje się, że o przeroście flory bakteryjnej w jelicie cienkim można mówić, gdy liczba beztlenowców wynosi >105 jednostek tworzących koloni w 1 ml treści jelit pobranej na czczo (1).

Do bakterii, które zazwyczaj powodują przerost flory bakteryjnej zaliczamy:

    • komensalne bakterie beztlenowe: Bacteroides 39%,  Lactobacillusy 25% oraz Clostridium 20%,
    • komensalne bakterie tlenowe: Steptococcus 60%, Escherichia coli 36%, Staphylococcus 13%,
  •  

Teoretycznie sprawa powinna być prosta – zmierzyć ilość bakterii w treści pobranej z jelita cienkiego 😉 i mamy wynik.

 

SIBO u psa - diagnostyka

Nie tylko objawy są niespecyficzne, ale i sama diagnostyka SIBO u psa nie jest zbyt miarodajna.

Powyżej, w definicji SIBO wskazałam, że diagnozę stawia się na podstawie zwiększonej ilości bakterii beztlenowych w treści pobranej z jelita. Problemów z tym badaniem jest kilka.

 

Po pierwsze, badanie treści jelit jest zbyt inwazyjne… i się go nie wykonuje.

 

Sondę należy bowiem wprowadzić od góry, przejść przez wszystkie odcinki układu pokarmowego a jak już wiecie z wcześniejszego akapitu, każdy z tych odcinków ma swoją specyficzną florę i jej ślad może pozostać na sondzie i zaburzyć wynik.

I nawet gdybyśmy mieli możliwość dostania się do jelita cienkiego bez obaw o “zabrudzenie” pobranej próbki, to wciąż należy pamiętać, że większość  bakterii stanowiących głównych podejrzanych w SIBO jest beztlenowa, co utrudnia wzrost tych bakterii poza organizmem.

 

Po drugie, różnice osobnicze. 

 

Jeśli czegoś można być pewnym w kontekście flory jelitowej to tego, że każdy ma swoją. Stąd nawet w świecie ludzi nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie “flory wzorcowej” i takiego stałego punktu odniesienia.

W przypadku naszych psów kwestia jest jeszcze bardziej problematyczna, bo już na pierwszy rzut oka “na zewnątrz psa” widzimy znacznie większe zróżnicowanie niż pomiędzy ludźmi.

Jednak zanim pójdziemy dalej, to przytoczę tu przykład Indian Pima. Jest to populacja, która przez setki lat żyła na pustynnym obszarze Ameryki (Meksyk). Adaptacja do ograniczonej dostępności jedzenia sprawiła, że mimo bardzo nieprzychylnych warunków, Indianie Pima przetrwali.

Badania nad ich DNA nie wykazały różnic, które mogły by odpowiadać za zdecydowanie wydajniejsze trawienie i zdolność do przechowywania każdej kalorii.

Odpowiadającą za to różnicę odkryto w jelitach, w mikrobiomie.

Okazało się że flora jelitowa tych Indian była bardziej zasobna w bakterie Fermicutes. I sam ten fakt można byłoby traktować jako świetną anegdotkę o różnicach adaptacyjnych, gdyby nie to, że w dzisiejszym świecie charakterystyczny mikrobiom Indian Pima ściąga na nich problemy zdrowotne (2).

Mimo upływu lat, zmienionej diety i w świecie, gdzie pożywienie jest łatwo dostępne, w warunkach życia Indian Pima zmieniło się wiele, ale ich mikrobiom dalej magazynuje. Adaptacja, która sprawiła, że plemię przeżyło setki lat odcięte na jałowej ziemi, dzisiaj sprzyja cukrzycy i otyłości.

Widzicie to? Mikrobiom, który wyewoluował w warunkach niejakiego zamknięcia, wcale nie uległ gwałtowniej zmianie po zmianie tych warunków. Wróćmy teraz do zróżnicowania psich ras.

Są psie rasy, które wyewoluowały w nieprzychylnych górskich rejonach Tybetu, dla innych miejscem pochodzenia będą europejskie niziny.  Nie dziwi zatem, że kwestia rasy, jej pochodzenia, pożywienia dostępnego dla populacji ludzi i ich psów oraz  wpływ tych czynników na mikrobiom, to aspekty, które budzą zainteresowanie badaczy.

Ale nie powinno was już również dziwić, że tak trudno o uniwersalne rozwiązanie, które “zadziała” u każdego psa. Różnice osobnicze są między poszczególnymi rasami olbrzymie i na dziś dzień nie wiemy, co u kogo i w jakich proporcjach będzie stanowić “idealną florę”.

Znamy tylko wierzchołek góry lodowej.

Wracając do SIBO u psa – z uwagi na to olbrzymie zróżnicowanie osobnicze, odstąpiono od badania flory jelita cienkiego, jako formy diagnostyki.

W przypadku psów nie wykonuje się również znanych w diagnostyce ludzkiej testów oddechowych. Ponownie, z uwagi na różnice osobnicze testy te nie przynosiły jednoznacznych odpowiedzi. A dodatkowo są obciążone sporym ryzykiem błędu.

W literaturze można znaleźć informację zarówno o pozytywnym wyniku badania u pacjentów bezobjawowych (według badania pacjent miał SIBO, sam pacjent nie czuł żadnych dolegliwości), jak i o negatywnym wyniku u cierpiących pacjentów (według badania pacjent nie miał SIBO a objawy odczuwał).

Diagnostykę SIBO u psa ograniczono zatem do stwierdzenia nieprawidłowych poziomów witamin b12 i folianów.

I wystarczy spadek poziomu b12 a wzrost folianów, by można było podejrzewać SIBO, jako przyczynę problemów.

 

Jakie z tego płyną dla Was wnioski?

 
 
 1) Ponieważ SIBO U PSA to zbiór bardzo nieswoistych objawów, bardzo łatwo zwalić na przerost flory w jelicie wszystkie wasze problemy.
 

Biegunka? Na bank SIBO.
Wzdęcia ? Na bank SIBO.

Przelewanie, burczenie, bulgotanie, “strzelanie w brzuszku”, kotłowanie, wycie w jelitach – to tylko niektóre z określeń, którymi opisujecie kawalkadę jelitowych dźwięków, zawsze przypisując je SIBO.

Niestety, takie postępowanie sprawia, że mocno zawężacie sobie horyzont i skupiacie się na samym SIBO u psa, na aktualnej sytuacji w jelicie, zamiast zadać sobie najbardziej kluczowe pytanie, do którego w dalszej części tekstu dojdziemy.
 
 

 

2) Ponieważ nie wiemy jaką florę powinien w idealnym świecie mieć dokładnie wasz pies, nie do końca wiemy, podanie jakiego dokładnie probiotyku mu pomoże.
 

 

Ba! A te najbardziej popularne najczęściej zaostrzą problem i objawy. W końcu, jak podkreśliłam we wcześniejszych akapitach, w SIBO to właśnie przerost np: Lactobacillusów jest triggerem dla pojawienia się lub nasilenia objawów. Podobnie jak zapalnik działają inne popularne szczepy, które wciskacie w psa pod wpływem reklam.

Dlatego też zanim zdecydujecie się na podanie jakiegokolwiek probiotyku, miejcie pewność, że rozumiecie różnicę pomiędzy zwykłą, przypadkową biegunką a biegunkami przewlekłymi. Że rozumiecie różnicę między działaniem objawowym o charakterze krótkotrwałym (blokery wchłaniania jelitowego, “zagęszczacze kupy”) a długotrwałym podawaniem tych specyfików psu, który już ma zaburzenia wchłaniania!!

A prawda jest taka, że nawet produkty zawierające szczepy dedykowane dla SIBO, bardzo często zawierają w swoim składzie substancje, które w postępowaniu żywieniowym przy SIBO są na liście wykluczonych.

 

 

 

3) Ponieważ diagnostyka SIBO ma swoje poważne ograniczenia, równie prawdopodobne jest przegapienie SIBO, “leczenie” SIBO tam gdzie go nie ma,  jak i nieskuteczne postępowanie, mimo prawidłowej diagnozy.
 

Wyżej wspominałam, że za obecnością SIBO u psa przemawia sam spadek poziomu b12 a wzrost folianów. Zakłada się bowiem, że za spadek poziomu b12 odpowiada nadmiernie przerośnięta flora, która kradnie nam zapasy. A za wzrost kwasu foliowego odpowiada nadmiar flory, która produkuje sole kwasu foliowego jako produkt uboczny własnego trawienia.

Problem w tym że oznaczanie b12 i folianów we krwi charakteryzuje się niską czułością, na poziomie 50% dla b12 i do 60% dla folianów. Oznacza to w praktyce, że wykonując badanie mamy 50-60% szans na prawidłowe rozpoznanie choroby tam, gdzie ona występuje. Niska czułość badania czyni prawdopodobnym wynik prawdziwie dodatni (jest choroba) i fałszywie ujemny (nie wykrywa choroby, mimo że istnieje). Swoistość zresztą też niewysoka (4).

Kolejną kwestią jest to, że za wzrost czy spadek poziomu tych witamin może odpowiadać szereg innych czynników i o ile w gabinecie weterynaryjnym lekarz do diagnozy SIBO dochodzi poprzez eliminację innych potencjalnych przyczyn zaburzenia, o tyle Wy sami często “diagnozujecie” SIBO u psa tylko w oparciu o pojedynczy wynik badania, stawiając znak równości : “o rany, wysokie b12, to musi być SIBO”. No i to wszyyyyystko wyjaśnia.

A że żyjemy w czasach, gdy rynek suplementów żeruje na popularności słów “mikrobiota”, “flora” i ta przestraszna “DYSBIOZA”, to w efekcie pasiecie swojego psa kompletnie niedopasowanym szajsem i dziwicie się, że sytuacja pogarsza się, zamiast polepszać.

Drugą stronę medalu stanowi fakt, że w standardowej procedurze SIBO u psa traktuje się trochę jak infekcję. W końcu zakłada się, że do wzrostu i spadku poziomów witamin doprowadziło “za dużo bakterii”. 

Stąd SIBO u psa i u ludzi leczy się antybiotykami o szerokim spektrum. I faktycznie, podanie antybiotyku potrafi zasadniczo zmniejszyć symptomy.

Ale no właśnie! TYLKO symptomy i najpewniej na krótko!

W przypadku postępowania leczniczego z SIBO u ludzi (a wiecie już z akapitu powyżej, że u ludzi nie jest łatwo “trafić” a w przypadku psów jest jeszcze trudniej) okazało się, że antybiotyki mają skuteczność porównywalną do… PLACEBO.

W zależności od źródeł, jedni podają, że 2/3 przypadków leczonych antybiotykiem zmierzy się z nawrotem. U innych nieskuteczność leczenia antybiotykiem rośnie do 80%! 

Widzicie to? U 80% leczonych antybiotykiem osób następuje nawrót objawów choroby! U psów nikt takiej przeglądowej oceny skuteczności jeszcze nie zrobił albo nie trafiłam jeszcze na podobne badanie. Zaryzykuję jednak stwierdzeniem, że ta statystyka będzie bardzo podobna.

Opierając się również na własnej praktyce (co podkreślam, bo własne doświadczenia są cenne, ale wnioski z nich nie mają wagi równej badaniom czy standardom postępowania) pozwolę sobie dodać, że gdyby SiBO u psa było tylko “nadmiarem bakterii”, przerostem i “rodzajem infekcji”, to stosowanie prokinetyków, substancji rozkurczowych czy uspokajających nie byłoby skuteczne.
 
Nie byłyby skuteczne również wdrażane interwencje żywieniowe czy suplementacyjne. A najbardziej skuteczne protokoły obejmują zarówno wspieranie pracy układu pokarmowego I TO NIE TYLKO JELITA a także zarządzanie stresem i wspieranie nadnerczy, przyjrzenie się motoryce (nie perystaltyce – wiecznie to mylicie) czy stymulacji trawienia, co oznacza wsparcie dla procesu wydzielania enzymów i -TAK, DOBRZE CZYTASZ – kwasu solnego.
 
I tak dochodzimy do 4 wniosku, którego świadomość mieć powinniście:
 
 
4) SIBO U PSA JEST OBJAWEM!
 
W prawdzie przerost bakteryjny to poważny problem, to moim ( i nie tylko zresztą) zdaniem, znacznie większym problemem jest fizjologia organizmu. SIBO u psa to tylko sygnał, że coś jest nie tak. To objaw towarzyszący innej nieprawidłowości a nie patologia sama w sobie.
 
Dlaczego bowiem leczenie antybiotykami okazuje się długofalowo nieskuteczne i kończycie z nawrotami? Bo nawet jeśli udało się obniżyć na moment rozbrykaną nadmiernie populację bakterii, to nie wprowadziliście najpewniej równolegle żadnych działań naprawczych, których zadaniem jest powstrzymanie nadmiernej kolonizacji w przyszłości.
 
Antybiotyk wybija, populacja się zmniejsza, objawy ustępują, otwieracie szampana ciesząc się z wygranej a w układzie pokarmowym właśnie zaczęła się odbudowa zniszczeń i strat.
 

Dlatego kręcicie się w kółko od antybiotyku do antybiotyku.

 
3 przykłady z życia, które niweczą wasze działania i to zanim dojdziemy do pytania dlaczego w ogóle pies ma sibo:

 

 
  • SIBO to bardzo często przerost lactobacillusów. Probiotyki zawierające te szczepy często zaostrzają przebieg SIBO i zasadniczo są na liście wykluczeń w protokołach interwencyjnych. Lactobacillus z bifidobakteriami to jednocześnie najczęstsze połączenie w probiotykach, które podajecie przy dowolnej antybiotykoterapii. Brawo.
    Nie traktuje się przewlekłych biegunek jak zwykłej, losowej biegunki z podtrucia.
  • Objawem najczęściej wiązanym z SIBO są bulgotki, wzdęcia i głośne przelewanie w jelitach. Zapewne właśnie dlatego z upartością przypisywaną pewnemu uszatemu zwierzęciu podajecie psu z podejrzeniem SIBO karmy dodatkowo wzbogacane w fosy mosy i inne łatwo fermentujące składniki. Jakby mu było fosów i mosów mało w karmie, to obowiązkowo trzeba podać coś z supelków, najlepiej z drożdżami i dodatkową porcją inuliny, bo przecież skrobi w karmie na pewno było za mało.

    Tymczasem bakterie kwasu mlekowego czy bifidobakterie mają zdecydowanie wegańskie upodobania, wiec im więcej roślinnego żarcia im podrzucicie, tym większą rozkręcą imprezkę.

  • Nie zapominajmy jednak, że za SIBO odpowiadają również inne bakterie, w tym również takie, którym do życia potrzeba tłuszczu i żółci. Stąd jednym z triggerów jest dieta wysokotłuszczowa. Tymczasem nie wyciągacie żadnych wniosków i nie analizujecie jadłospisów swoich psów i to nie ważne w jakiej kategorii jest dieta waszego psa, czy mówimy o domowych czy komercyjnych rozwiązaniach.
    Rekordzista, który do mnie trafił, w swoim dwuletnim życiu próbował 64 różnych jadłospisów (suche, puchy, gotowane, surowe).
    To był ciekawy przypadek, bo opiekunowie notowali skrupulatnie każdą nazwę lub przepis w excelu z adnotacją obok, jaki objaw wywołała. Jedyna rzecz, na jaką zwracali uwagę, to białko. No bo jakże inaczej!
    No nic pies nie mógł jeść, ani jagnięciny, ani koniny, ani insektów. Kurczak, bizon, kaczka, suche, mokre, surowe, gotowane – wszystko kończyło się biegunkami lub wzdęciami.
    Rzecz w tym, że wystarczyło dodać dodatkowe kolumny i przeanalizować dokładnie zawartość tłuszczu i włókien w suchej masie. I nagle oczom ukazał się zupełnie inny obrazek. Biegunki skorelowane ze wzrostem tłuszczu powyżej 22%DM (w tym konkretnym przypadku, to nie reguła), wzdęcia przy każdym pożywieniu, gdzie zawartość włókna przekraczała 5%DM, silne zaostrzenia na karmach ze składem high fodmap, typu wszystkie te gastrolowfaty. Silne zaostrzenia po suplach wspierających pracę wątroby. Biegunki po ostropeście.  Wystarczyło okiełznać ten chaos i pies od roku nie ma przebojów.
 

 

sibo u psa

SIBO NIE ZACZYNA SIĘ W JELITACH! To gdzie?

Nie bez powodu ten artykuł jest tak długi i rozbudowany.

Przeszliśmy już przez diagnostykę, która jest obarczona dużym ryzykiem błędu.

Zahaczyliśmy o olbrzymie zróżnicowanie gatunkowe, które sprawia, że wszyscy wiedzą, że coś się dzieje, ale nikt nie umie podać jednego jedynego rozwiązania, które zadowoli wszystkich.

Wyjaśniłam, że nie możecie myśleć o SIBO u psa jak o infekcji lub o “obecności patogenów”. W SIBO dochodzi bowiem do przerostu “dobrych” bakterii, “waszych własnych” lub “waszego psa”. Tu problemem nie jest zatrucie, jak przerost salmonella czy e.coli. Problemem może i często jest zazwyczaj przyjazny szczep, również ten, który chętnie dajecie psu i to na własną rękę.

Zasygnalizowałam wam również takie fundamentalne potknięcia, które utrudniają wam zarządzanie SIBO lub nawet nie nim a pętlą nawracających biegunek czy wzdęć, co właśnie może sprawić, że w wyniku ciągłego rozwiązywania antybiotykiem swoich błędów (patrz przykład z chaosem) nabawiacie się faktycznej dysbiozy.

Zasugerowałam również, że SIBO u psa niekoniecznie jest przyczyną problemów a najczęściej konsekwencją innych rozregulowanych procesów.

I tak dochodzimy do momentu, gdy w świecie, w którym chyba każdy recytuje, że zdrowie zaczyna się w jelitach, ja Wam mówię, że macie się przestać na nich przesadnie skupiać.

Oczywiście, że do zdrowia potrzebne są zdrowe jelita. Oczywiście, że zdrowe jelita są podstawą, bo to dzięki nim organizm jest właściwie odżywiony. To wszystko jest prawda i nikt temu nie zaprzecza.

Jednak w tym miejscu należy powiedzieć stop i zmienić reguły gry, szczególnie że najczęściej w tym miejscu właśnie się zapętlacie. Biegunka ->antybiotyk -> spokój -> biegunka…


Pomyślcie o tych bakteriach, jak o squattersach.

 
 

Przepędziliście je z pomocą brygady specjalnej (antybiotyk), wysprzątaliście cały lokal usuwając pozostałości po niechcianych mieszkańcach, może nawet wysłaliście tam Szelągowską i Darka Stolarza (WŁAŚCIWIE DOBRANE probiotyki), by naprawić funkcjonalność lokalu i … poszliście do domu napić się herbaty. A płot wkoło lokalu nienaprawiony, furtka otwarta, drzwi z rozwalonym zamkiem, okna da się otworzyć łokciem.

Bez zastanowienia się, jakim cudem niechciani mieszkańcy zajęli lokal, gdy tylko ekipa dezynfekująco – naprawcza go opuści, problem powróci. Zmieni zastany wystrój wnętrz po swojemu i ponownie rozsiądzie się wygodnie.

Kluczowe dla powodzenia terapii SIBO u psa pytania brzmią:

1) co sprawiło, że bakterie charakterystyczne dla jelita grubego* znalazły się w jelicie cienkim?

2) co sprawiło, że zdołały rozpakować walizki i zostać na stałe?

3) Dlaczego niechciani goście nie zostali wyproszeni i który system obrony zawiódł, że nie tylko Ci goście zostali, ale zaczęli się rozmnażać i wysyłać listy do rodziny: “przyjeżdżajcie, tu jest pięknie” 😉 ?

* nie tylko, bo niedocenianym graczem na tej planszy są bakterie stanowiące element np. mikrobiomu pyska.




Niektóre z wielu potencjalnych przyczyn do przemyślenia, poddania ocenie i rozwiązania przy postępowaniu z SIBO U PSA to:

 
 
  1. niedostateczne wydzielanie kwasu solnego

    Kwaśne środowisko żołądka to pierwsza linia obrony przed bakteriami z zewnątrz. W kwaśnym środowisku żołądka bakterie charakterystyczne dla wyższych odcinków układu pokarmowego a także patogeny nie przeżyją i nie zagrożą dalszym odcinkom.
    Stąd należy zadbać o właściwe dokwaszenie żołądka.
    Co może powodować zaburzenia na tym obszarze?
    Stres lub stosowanie środków zobojętniających kwas, infekcje Helicobacter pylori, niska funkcja enzymów trawiennych (może być związana ze stresem lub współistniejącymi chorobami), słaby przepływ żółci z powodu kamieni żółciowych lub innych zaburzeń, niewłaściwie skomponowana i dopasowana do psa dieta a nawet niewłaściwe karmienie psa.

  2. zaburzona motoryka

    Organizm ma swoją własną obronę przed zasiedlaniem wyższych odcinków przewodu pokarmowego przez bakterie charakterystyczne dla odcinków niższych. Taką funkcję obronną pełni wędrujący kompleks mioelektryczny, czyli fala, która w czasie odpoczynku (w przerwie od trawienia), przesuwa się przez organizm “z góry na dół” sprzątając i przesuwając w dół pozostałości jedzenia. Cykle takie wędrują od żołądka aż do końcowej części jelita czczego a każdy z nich składa się z 3 części: spoczynku, nieregularnej aktywności elektrycznej i właściwego skurczu. I łatwo tą falę sprzątającą zmącić.
    Po pierwsze – zbyt częstym i zbyt późnym posiłkiem, przez co nie ma wystarczająco długiej przerwy od jedzenia, by fala w ogóle się wzbudziła. Po drugie – lekami, np przeciwbiegunkowymi lub hamującymi wydzielanie żółci. Po trzecie – u podstaw mogą leżeć inne schorzenia (miopatie, neuropatie) albo niedomykająca się zastawka odźwiernika między żołądkiem lub dwunastnicą. Nawet niedoczynność tarczycy jest w stanie zaburzyć ten proces. I oczywiście dieta a także stres.
    Jeśli Twój pies “potrafi” mieć biegunkę w obliczu stresu lub ekscytacji – to też jest to wskazówka dotycząca zaburzeń motoryki.

  3. funkcje wydzielnicze trzustki

    Sok trzustkowy ma właściwości antybakteryjne. Sprawne działanie trzustki i wydzielanie enzymów to efektywne trawienie pokarmu i brak pożywki dla bakterii. Są badania sugerujące, że nawet ponad 90% osób, które ma zapalenie trzustki ma również SIBO (5). Stąd nawet jeśli badania nie wykazują stanu zapalnego trzustki, warto się zastanowić czy brak choroby w jej obrębie oznacza pełną efektywność działania.

  4.  problemy strukturalne

    W tą kategorię wpadają wszelkie urazy, przebyte zabiegi, blizny i zrosty, problemy mechaniczne szkieletu, które wpływają na napięcie mięśniowe w obrębie jamy brzusznej czy jelit.

  5. problemy z układem nerwowym

    stres powodujący słabe napięcie nerwu błędnego i ukrwienie jelita, choroby uszkadzające układ nerwowy,

 

SIBO u psa - zacznij od analizy

Nikt nie mówi, że sprawa jest prosta i szybko na prostą wyjdziecie.

Postępowanie z SIBO wymaga jednak cierpliwości i planu, metodycznego przesuwania się krok po kroku.

Nie oczekuj, że rozwiązanie Waszych problemów spadnie na Was jak manna z nieba, szybko i gwałtownie kończąc męki. Wręcz podpowiem z własnego doświadczenia, że niebywale rzadko pierwsza próba będzie od razu w 100% skuteczna a im dłużej problem był zamiatany pod dywan i maskowany raz na czas antybiotykiem, tym większy bajzel masz do ogarnięcia.

Przede wszystkim zmień perspektywę. Przestań się skupiać na samym jelicie a zacznij myśleć o tym, co sprawiło, że zamieszkało tam zbyt wiele bakterii.

Na pewno zacznij od przeanalizowania waszej historii.
Nie patrz na karmy i jadłospisy jako na “brita z fioletową etykietą” lub “ja podaję warzywa i kurczaka”.

Czego ile masz w przepisie? Ile tłuszczu, ile białka, ile włókna?
Czy potrafisz odpowiedzieć na pytanie, jaki jest udział błonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego w diecie?
W kontekście poszczególnych składników przeanalizuj ponownie Wasze objawy. Może już na tym etapie znajdziesz wskazówki, dlaczego dotąd wam nie wychodziło.

Czy karma lub jadłospis zawiera produkty łatwo fermentujące? A może dosypujesz je do diety ukryte pod postacią supli? A może wydaje Ci się, że pilnujesz diety a np. sorbitol wkradł się w prasowanych kościach, przysmakach typu miękki patyczek albo filecie z kurczaka, który niby suszony a w dotyku jak guma?

SIBO jest u Was rezultatem innej choroby? Jak skutecznie nią zarządzacie? Czy da się zrobić coś więcej?

Zdaję sobie sprawę, że to może być przytłaczające, ale sukces przy SIBO u psa w dużej mierze zależy od tego, jak dobrze zaadresujesz pierwotną przyczynę.

A jeśli poczujesz się lepiej, gdy będę trzymać Cię za rękę, zajrzyj do zakładki konsultacje,

 

5 1 vote
Ocena użytkowników

WITAJ NA MOIM BLOGU

log-a(1)

Od lat uczę się od najlepszych na świecie fitoterapeutów i naturopatów zwierzęcych.

Na tym blogu pokażę Ci, jak bezpiecznie i skutecznie stosować dietoterapię i zioła, z korzyścią dla zdrowia Twojego i Twojego psa.

Jak mogę CI pomóc?

Warto przeczytać

Najczęściej wybierane:

Kochacie to!

Newsletter pełen wiedzy

Zapisz się do newslettera! W ten sposób nie przegapisz nowych treści i uzyskasz dostęp do niespodzianek tylko dla subskrybentów.

Poprzedni
Następny
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Puk puk, ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. View more
Cookies settings
Akceptuj
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Polityka prywatności istniała tu od początku istnienia mojego serwisu i od początku istnienia serwisu tak samo dbałam i dbam nadal o to, by Wasze dane były bezpieczne. Wszystkim użytkownikom zawsze udostępniałam prawa, które teraz, dzięki RODO, pojawiły się w ogólnej świadomości, w tym prawo do cofania wszelkich zgód, a także prawo o byciu zapomnianym.

Od początku istnienia serwisu każda rejestrująca się czy zapisująca do newslettera osoba musiała potwierdzić swoją zgodę na otrzymywanie wiadomości z mojej strony dwukrotnie. Raz – uzupełniając formularz zapisu, drugi raz – klikając w link potwierdzający zapis otrzymany w emailu.

Dbam o to, aby moja Polityka Prywatności zawsze była przejrzysta. Jak jednak pokazują narzędzia analityczne dopiero teraz tak naprawdę zaczęliście wchodzić na tą podstronę :)

Jednak tu się praktycznie nic nie zmieniło :D

Miłego czytania!

Jestem właścicielem: fitopies.pl

Każdego Klienta i Użytkownika wymienionych powyżej stron oraz wszystkich publikacji należących do Fitopies obowiązuje aktualna Polityka Prywatności. Jakiekolwiek wprowadzane zmiany polityki prywatności nie wpływają na podstawową zasadę: Fitopies nie sprzedaje i nie udostępnia osobom trzecim danych personalnych czy adresowych Klientów i Użytkowników wymienionych powyżej stron. Fitopies nigdy nie wysyła spamu. Fitopies nigdy nie wyśle Klientom ani Użytkownikom ofert, które nie będą związane z podstawową działalnością firmy. Jeśli nie zgadzasz się z Polityką Prywatności, proszę nie odwiedzać serwisów, nie subskrybować biuletynów tworzonych przez Fitopies a także nie nabywać produktów ani usług oferowanych przez Fitopies Korzystając z wyżej wymienionych serwisów, oferowanych przez nie usług i zapisując się do subskrypcji biuletynu, zgadzasz się z niniejszą Polityką Prywatności i oświadczasz, że:
  1. wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych, podanych dobrowolnie, dla celów marketingowych przez Fitopies. Zgoda obejmuje również przetwarzanie danych w przyszłości, pod warunkiem braku zmiany celu przetwarzania.
  2. wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej od Fitopies, na podane przez Ciebie dane teleadresowe.
  3. zostałeś/aś poinformowany/a o tym, że: - administratorem Twoich danych osobowych jest Fitopies; - masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo do ich poprawiania i usuwania; - podanie danych osobowych jest dobrowolne, a jednocześnie niezbędne do korzystania z serwisu.

Polityka prywatności serwisu fitopies.pl

1. Informacje ogólne

1. Operatorem Serwisu fitopies.pl i Administratorem Danych w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych jest Agnieszka Magiera, Paszyn 621, 33-326 Paszyn, NIP 9111823353. Możesz się ze mną skontaktować wysyłając email na adres: agamagiera@fitopies.pl

2. Serwis realizuje funkcje pozyskiwania informacji o użytkownikach i ich zachowaniu w następujący sposób:

a. Poprzez dobrowolnie wprowadzone w formularzach informacje.

b. Poprzez zapisywanie w urządzeniach końcowych pliki cookie (tzw. "ciasteczka").

c. Poprzez gromadzenie logów serwera www przez operatora hostingowego.

3. Serwis powierza przetwarzanie danych osobowych tylko sprawdzonym i zaufanym podmiotom świadczącym usługi związane z przetwarzaniem danych osobowych i gwarantującym bezpieczeństwo tych danych.

Co to dla Ciebie oznacza, tak po ludzku:

Zakładając konto użytkownika, składając zamówienie, zapisując się do newslettera, komentując któryś z artykułów na blogu, czy po prostu kontaktując się ze mną za pośrednictwem formularza i poczty email, przekazujesz mi swoje dane osobowe, a ja gwarantuję, że Twoje dane są poufne, bezpieczne i nie są udostępniane podmiotom trzecim bez Twojej zgody.

Jak to wygląda w praktyce?

Kiedy wchodzisz i przeglądasz moją stronę internetową:

a) Twoją obecność rejestrują narzędzia analityczne Google Analytics, które zbierają informacje na temat Twoich odwiedzin strony, tego, jakie podstrony zostały wyświetlone, ile czasu tam spędzono, czy zostały odwiedzone ( kliknięte) inne podstrony. W tym celu wykorzystywane są pliki cookies firmy Google LLC dotyczące usługi Google Analytics. W ramach Google Analytics zbierane są dane demograficzne oraz dane o zainteresowaniach. W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować, czy wyrażasz zgodę na zbieranie o Tobie takich danych, czy nie.

b) Twoją obecność rejestruje Facebook Pixel, który umożliwia prezentowanie spersonalizowanych reklam w serwisie Facebook. Wiążę się to z wykorzystywaniem plików cookies firmy Facebook. W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować, czy wyrażasz zgodę na korzystanie przeze mnie w Twoim przypadku z Pixela Facebooka.

c) Korzystam z systemu komentarzy Disqus, co wiąże się z wykorzystywaniem plików cookies tego narzędzia. Jeśli więc skomentujesz cokolwiek w moim serwisie, stanie się to za pośrednictwem Disqus i ich pliki cookies zbiorą Twoje dane.

d) Przy każdym artykule masz możliwość skorzystania z funkcji społecznościowych, takich jak udostępnianie moich treści w serwisach społecznościowych. Korzystanie z tych funkcji może wiązać się z wykorzystywaniem plików cookies administratorów serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Instagram, Google+, Pinterest.

Kiedy składasz zamówienie w sklepie:

a) Do realizacji zamówienia potrzebuję Twojego imienia, nazwiska, adresu, numeru telefonu, adresu email. Po pierwsze, muszę gdzieś tą paczkę wysłać :) Po drugie, musimy mieć możliwość kontaktu na wypadek błędu w zamówieniu, błędu w adresie, braku czy nieprawidłowej płatności czy w innych sytuacjach.

b) Twoje dane trafiają do mojego panelu administracyjnego, czyli do bazy sklepu na platformie  wordpress i wtyczki woocommerce. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

c) Cała strona jest umieszczona na serwerach LH. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

d) Po złożeniu zamówienia wystawię Ci rachunek poprzez serwis IFIRMA. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

e) No i perełka! Dzięki nowym przepisom, które każą mi traktować Ciebie tak, jakby to była nowość, muszę Cię powiadomić, że Twoje dane teleadresowe udostępniam wybranemu na etapie składania zamówienia DOSTAWCY. Z pewnością otrzymasz od wybranego Dostawcy email z potwierdzeniem, że ja paczkę nadałam. Jest również możliwe, że Kurier reprezentujący Dostawcę zadzwoni do Ciebie. Tak, to ja podałam mu Twój adres i numer!! Ale to wszystko po to, by usługa zrealizowana została sprawnie i szybko bez biegania i szukania przesyłek po całym mieście. Dostawców też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

Jeśli zgodzisz się na otrzymywanie newslettera

a) Twój adres email trafi do mojej bazy, ale jak było zawsze – wyślę Ci cokolwiek dopiero, gdy potwierdzisz zapis drugi raz, klikając w link otrzymany ode mnie w mailu. Tak było zawsze, nic się nie zmieniło.

b) Do wysyłki emaili korzystam z wtyczki email subscribers, w ramach którego przetwarzane są dane subskrybentów newslettera.

Jeżeli powyższe informacje nie są dla Ciebie wystarczające, poniżej znajdują się informacje szczegółowe.

2. Dane osobowe

1. Operatorem Serwisu fitopies.pl i Administratorem Danych w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych jest Agnieszka Magiera, Paszyn 621,33-326 Paszyn, NIP 9111823353. Możesz się ze mną skontaktować wysyłając email na adres: agamagiera@fitopies.pl

2. Jeśli uznasz, że przy przetwarzaniu Twoich danych osobowych dopuściłam się naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, masz możliwość wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

3. Cele, podstawy prawne oraz okres przetwarzania danych osobowych wskazane są odrębnie w stosunku do każdego celu przetwarzania danych (patrz: opis poszczególnych celów przetwarzania danych osobowych).

4. Uprawnienia. RODO przyznaje Ci następujące potencjalne uprawnienia związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych:

  1. prawo dostępu do danych osobowych,

  2. prawo do sprostowania danych osobowych,

  3. prawo do usunięcia danych osobowych,

  4. prawo do ograniczenia przetwarzania danych osobowych,

  5. prawo do wniesienia sprzeciwu co do przetwarzania danych osobowych,

  6. prawo do przenoszenia danych,

  7. prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego,

  8. prawo do odwołania zgody na przetwarzanie danych osobowych, jeżeli takową zgodę wyraziłaś.

Zasady związane z realizacją wskazanych uprawnień zostały opisane szczegółowo w art. 16 – 21 RODO. Zachęcam do zapoznania się z tymi przepisami.

5. Odbiorcy danych. Dane podane w formularzach mogą być przekazane podmiotom technicznie realizującym niektóre usługi na Twoją rzecz. Między innymi:

  1. LH.pl https://www.lh.pl/kontakt – w celu przechowywania danych osobowych na serwerze,

  2. IFIRMA https://www.ifirma.pl – w celu korzystania z programu do fakturowania, w którym przetwarzane są dane osób, dla których wystawiana jest faktura/rachunek,

  3. E sprzedaż https://esprzedaz.com/ – platforma sprzedażowa, w celu umożliwienia złożenia i obsługi zamówienia w sklepie Psiegryzki/Fitopies

  4. Dostawcy usług, firma INPOST oraz DHL – celem dostarczenia zamówionych produktów fizycznych na wskazany adres.

Wszystkie podmioty, którym powierzam przetwarzanie danych osobowych gwarantują stosowanie odpowiednich środków ochrony i bezpieczeństwa danych osobowych wymaganych przez przepisy prawa.

3. Cele i czynności przetwarzania

1) Konto użytkownika. Zakładając konto użytkownika, podajesz dane niezbędne do założenia konta, takie jak adres e-mail, imię i nazwisko, dane adresowe, numer telefonu. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do założenia konta. W ramach edycji danych konta możesz dokonywać zmiany lub usunięcia swoich danych. Pamiętaj jednak, że usunięcie konta nie prowadzi do usunięcia informacji o zamówieniach złożonych przez Ciebie z wykorzystaniem konta. Takie dane trzymam tak długo, jak jest to konieczne ze względu na przepisy podatkowe.

Dane przekazane mi w związku z założeniem konta są przetwarzane w celu założenia i utrzymywania konta na podstawie umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną zawieranej poprzez rejestrację konta.

2) Zamówienia. Składając zamówienie, podajesz dane niezbędne do realizacji zamówienia, takie jak imię i nazwisko, adres do rozliczeń, adres e-mail, numer telefonu. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do złożenia zamówienia.

Dane przekazane mi w związku z zamówieniem, przetwarzane są w celu realizacji zamówienia, wystawienia i wysłania faktury, uwzględnienia faktury w mojej dokumentacji księgowej oraz w celach archiwalnych i statystycznych.

Dane o zamówieniach będą przetwarzane przez czas niezbędny do realizacji zamówienia, a następnie do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy. Ponadto, po upływie tego terminu, dane nadal mogą być przeze mnie przetwarzane w celach statystycznych. Przepisy podatkowe nakładają na mnie obowiązek przechowywania faktur z Twoimi danymi osobowymi przez okres 5 lat od końca roku podatkowego, w którym powstał obowiązek podatkowy.

W przypadku danych o zamówieniach nie masz możliwości sprostowania tych danych po realizacji zamówienia. Nie możesz również sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy. Podobnie, nie możesz sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych zawartych w fakturach.

3) Newsletter. Jeżeli chcesz zapisać się do newslettera, musisz przekazać mi swój adres e-mail za pośrednictwem formularza zapisu do newslettera. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by zapisać się do newslettera.

Dane przekazane mi podczas zapisu do newslettera wykorzystywane są w celu przesyłania Ci newslettera, a podstawą prawną ich przetwarzania jest Twoja zgoda wyrażona podczas zapisywania się do newslettera.

Dane są przetwarzane przez czas funkcjonowania newslettera, chyba że wcześniej zrezygnujesz z jego otrzymywania. Wówczas usunę Twoje dane z mojej bazy.

4) Reklamacje i odstąpienie od umowy. Składając reklamację lub odstępując od umowy, przekazujesz mi dane osobowe zawarte w treści reklamacji lub oświadczeniu o odstąpieniu od umowy, które obejmują: imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer telefonu, adres e-mail, numer rachunku bankowego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by złożyć reklamację lub odstąpić od umowy.

Dane będą przetwarzane przez czas niezbędny do realizacji procedury reklamacyjnej lub procedury odstąpienia. Reklamacje oraz oświadczenia o odstąpieniu od umowy mogą być ponadto archiwizowane w celach statystycznych.

W przypadku danych zawartych w reklamacjach oraz oświadczeniach o odstąpieniu od umowy nie masz możliwości sprostowania tych danych. Nie możesz również sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy.

5) Komentarze. Jeżeli chcesz skomentować treść na blogu, musisz wypełnić formularz Disqus i podać w nim swój adres e-mail oraz imię/nick. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by dodać komentarz.

Dane będą przetwarzane przez czas funkcjonowania komentarzy na blogu, chyba że wcześniej poprosisz o usunięcie komentarza, co spowoduje usunięcie Twoich danych z bazy.

6) Kontakt e-mailowy. Wysyłając do mnie wiadomość za pośrednictwem formularza lub poczty elektronicznej, automatycznie przekazujesz mi swój adres email, na który mam udzielić odpowiedzi. Podanie adresu email jest dobrowolne, ale niezbędne, by nawiązać kontakt. Może się zdarzyć, że w treści wiadomości zawrzesz inne dane osobowe, na co nie mam wpływu.

Twoje dane są przetwarzane w celu kontaktu z Tobą, a podstawą przetwarzania jest Twoja zgoda wynikające z zainicjowania tej formy kontaktu.

Treść korespondencji nie jest przeze mnie magazynowana, ale zawsze możesz zarządać jej usunięcia. Muszę jednak zaznaczyć, że biorę pod uwagę możliwość wystąpienia między nami sytuacji konfliktowej i może się zdarzyć, że w sytuacji spornej między nami zachowanie korespondencji będzie dla mnie priorytetowe z uwagi na przebieg i rozstrzygnięcie sporu.

4. Informacje w formularzach

1. Serwis zbiera informacje podane dobrowolnie przez użytkownika.

2. Serwis może zapisać ponadto informacje o parametrach połączenia (oznaczenie czasu, adres IP)

3. Dane w formularzu nie są udostępniane podmiotom trzecim inaczej.

4. Dane podane w formularzu są przetwarzane w celu wynikającym z funkcji konkretnego formularza, np w celu dokonania procesu obsługi zgłoszenia serwisowego lub kontaktu handlowego.

5. Informacja o plikach cookies i technologiach śledzących

1. Serwis korzysta z plików cookies.

2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu.

4. Pliki cookies wykorzystywane są w następujących celach:

a. tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości;

b. utrzymanie sesji Użytkownika Serwisu (po zalogowaniu), dzięki której Użytkownik nie musi na każdej podstronie Serwisu ponownie wpisywać loginu i hasła;

c. określania profilu użytkownika w celu wyświetlania mu dopasowanych materiałów w sieciach reklamowych, w szczególności sieci Google.

5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika.

6. Oprogramowanie do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) zazwyczaj domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać zmiany ustawień w tym zakresie. Przeglądarka internetowa umożliwia usunięcie plików cookies. Możliwe jest także automatyczne blokowanie plików cookies Szczegółowe informacje na ten temat zawiera pomoc lub dokumentacja przeglądarki internetowej.

7. Ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu.

8. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu reklamodawców oraz partnerów.

9. Zalecam przeczytanie polityki ochrony prywatności tych firm, aby poznać zasady korzystania z plików cookie wykorzystywane w statystykach: Polityka ochrony prywatności Google Analytics

10. Pliki cookie mogą być wykorzystane przez sieci reklamowe, w szczególności sieć Google i Facebook, do wyświetlenia reklam dopasowanych do sposobu, w jaki użytkownik korzysta z Serwisu. W tym celu mogą zachować informację o ścieżce nawigacji użytkownika lub czasie pozostawania na danej stronie.

11. W zakresie informacji o preferencjach użytkownika gromadzonych przez sieć reklamową Google użytkownik może przeglądać i edytować informacje wynikające z plików cookies przy pomocy narzędzia: https://www.google.com/ads/preferences/

12. Możesz zapobiec rejestrowaniu zgromadzonych przez pliki cookies danych dotyczących korzystania przez Ciebie z mojej strony internetowej przez Google, jak również przetwarzaniu tych danych przez Google, instalując wtyczkę do przeglądarki znajdującą się pod następującym adresem: https://tools.google.com/dlpage/gaoptout.

13. Informacje zbierane w ramach Pixela Facebooka są anonimowe i nie pozwalają mi na identyfikację użytkowników.

6. Logi serwera

1. Informacje o niektórych zachowaniach użytkowników podlegają logowaniu w warstwie serwerowej. Dane te są wykorzystywane wyłącznie w celu administrowania serwisem oraz w celu zapewnienia jak najbardziej sprawnej obsługi świadczonych usług hostingowych.

2. Przeglądane zasoby identyfikowane są poprzez adresy URL. Ponadto zapisowi mogą podlegać:

a. Czas nadejścia zapytania,

b. Czas wysłania odpowiedzi,

c. Nazwę stacji klienta – identyfikacja realizowana przez protokół HTTP,

d. Informacje o błędach jakie nastąpiły przy realizacji transakcji HTTP,

e. Adres URL strony poprzednio odwiedzanej przez użytkownika (referer link) – w przypadku gdy przejście do Serwisu nastąpiło przez odnośnik,

f. Informacje o przeglądarce użytkownika,

g.Informacje o adresie IP.

3. Dane powyższe nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony.

4. Dane powyższe są wykorzystywane jedynie dla celów administrowania serwerem.

7. Udostępnienie danych

1. Dane podlegają udostępnieniu podmiotom zewnętrznym wyłącznie w granicach prawnie dozwolonych.

3. Operator może mieć obowiązek udzielania informacji zebranych przez Serwis upoważnionym organom na podstawie zgodnych z prawem żądań w zakresie wynikającym z żądania.

8. Zarządzanie plikami cookies – jak w praktyce wyrażać i cofać zgodę?

1. Jeśli użytkownik nie chce otrzymywać plików cookies, może zmienić ustawienia przeglądarki. Zastrzegamy, że wyłączenie obsługi plików cookies niezbędnych dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika może utrudnić, a w skrajnych przypadkach może uniemożliwić korzystanie ze stron www

2. W celu zarządzania ustawieniami cookies wybierz z listy poniżej przeglądarkę internetową/ system i postępuj zgodnie z instrukcjami:

a. Internet Explorer

b. Chrome

c. Safari

d. Firefox

e. Opera

f. Android

g. Safari (iOS)

h. Windows Phone

i. Blackberry

Zmiany Polityki Prywatności Fitopies zastrzega sobie prawo do wprowadzania zmian w Polityce Prywatności. Zmiany Polityki Prywatności będą komunikowane Użytkownikom na stronie Serwisu oraz podczas logowania Użytkownika do Serwisu. Wszelkie zmiany do Polityki Prywatności stają się skuteczne w chwili ich zamieszczenia na stronie internetowej Serwisu, o ile nie zastrzeżono inaczej. Po ukazaniu się na stronie głównej Serwisu lub w innych miejscach do tego przeznaczonych w Serwisie informacji o zmianach w Polityce Prywatności, Użytkownik powinien niezwłocznie zapoznać się ze zmianami, gdyż aktywacja w Serwisie po takim ogłoszeniu stanowi bezwarunkową akceptację nowej treści Polityki Prywatności przez Użytkownika. UWAGA: Wszystkie zakupy USŁUG świadczonych drogą elektroniczną są nie-refundowalne i nie podlegają reklamacji. Zgodnie z prawem nie możesz odstąpić od umowy w przypadku, gdy rozpocząłeś już korzystanie z zamówionych usług. Informacje na stronie są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ani indywidualnej porady. Wszelkie decyzje i działania podejmujesz na własną odpowiedzialność.
Save settings
Cookies settings