Czy preparaty multiwitaminowe dla psa są skuteczne?

Czy preparaty multiwitaminowe dla psa są skuteczne?
Dla wielu Opiekunów preparaty multiwitaminowe dla psa są równoznaczne z dbaniem o zdrowie.
Czy aby na pewno?
Czy preparaty multiwitaminowe dla psa są skuteczne?
5 1 vote
Ocena użytkowników

Preparaty multiwitaminowe dla psa - remedium na wszystko?

W tym artykule skupiam się przede wszystkim na psach. Nie mniej jednak kwestia multiwitamin i ich stosowania dotyczy również Ciebie i naszego “ludzkiego podwórka”.

Nie da się ukryć, że preparaty te dostępne są niemal wszędzie. Można je kupić w gabinecie weterynaryjnym, ale bez problemu preparaty multiwitaminowe znajdziesz: w przypadku ludzi – w hipermarketach, w idealnym dla nich miejscu obok fajek i gum do żucia a w przypadku psów w byle sklepie zoologicznym.

Są powszechnie dostępne i powszechnie stosowane.

Bo przecież witaminy to samo zdrowie.

Zastanawialiście się jednak, dlaczego “wśród zwykłych obywateli” panuje tak powszechna wiara w to, że preparat multiwitaminowy dla psa ( i dla nas) to niemal niezbędny składnik codziennej diety a jednocześnie żaden szanujący się profesjonalista nie proponuje ich w swoich zaleceniach?

Poważnie. Mówię o “prawdziwych” dietetykach a nie kumplu z siłowni. Mówię o osobie, do której pójdziesz po poradę z cukrzycą, chorobą nerek, chorobą serca, hashimoto, wstaw cokolwiek. Mówię o osobach, które przed zaleceniem Ci czegokolwiek rzucą okiem na Twoje badania i ocenią stan zdrowia.

Od lat zajmuję się dietetyką i dietoterapią ludzi i psów. Drążę temat żywienia ucząc się od największych autorytetów w tym temacie. Siedzę w badaniach naukowych, śledzę nowinki. Moje półki uginają się od książek, mniej i bardziej naukowych a w żadnej z nich nikt nie radzi: “łykaj multiwitaminy”!

Powtórzę, nie znam żadnego szanującego się żywieniowca, który w ramach konsultacji poleciłby swojemu podopiecznemu multiwitaminy. Podobnie rzecz ma się w przypadku psów.

Owszem, wetknie Ci je marketingowiec dowolnego sklepu internetowego.

Wetknie Ci je przedstawiciel handlowy dowolnej marki, jej dystrybutor, ktoś, kto zza biurka “dietetyka” postanowił w ramach konsultacji wciskać produkty dostępne “tylko u siebie”.

Podobnie zaczyna się dziać również na “psim podwórku” i coraz częściej doradztwo żywieniowe ogranicza się do bardzo ogólnikowych rad i wciskania multipreparatów jako odpowiedzi na wszystko.

Niestety, to nie takie proste.

A już na pewno nie jest proste, gdy zmagasz się z dowolnym problemem zdrowotnym. Nie ważne, czy własnym, czy psa.

Czym jest preparat multiwitaminowy dla psa?

Uściślijmy. Terminem multiwitamina określa się preparaty, które w składzie zawierają szereg witamin i minerałów jednocześnie. W skrócie nazywa się takie preparaty multiwitaminą, gdyż preparat multiwitaminowo-multimineralny jakoś rynkowo się nie przyjął 😉
Innymi słowy nie mówimy tu o preparacie A+E czy D+K, ale o wszystkomających i wszystkouzupełniających misz-maszach.

Dlaczego sięgacie po preparat multiwitaminowy dla psa?

Z moich obserwacji i przesyłanych do mnie ankiet wyłaniają się trzy grupy ludzi, którzy sięgają po preparaty multiwitaminowe, czy to dla siebie, czy dla psa.

Świadomi

Pierwsza grupa wierzy, że aktualnie ilość składników odżywczych w pożywieniu jest tak niewielka w porównaniu z przeszłością, że łykanie tych preparatów jest niezbędne, bo nie mamy dzisiaj szans zapewnić sobie optymalnych ilości minerałów i witamin w ramach posiłku. Osoby te starają się odżywiać dobrze, próbują racjonalnie i z głową podchodzić do jedzenia, potrzeb swoich i potrzeb swojego psa, ale gdzieś z tyłu głowy tkwi przekonanie, że to za mało, że trzeba coś uzupełnić, by nie wpaść w niedobory. A te, mimo całego włożonego w żywienie wysiłku, są w ich przekonaniu pewne i szeroko zakrojone, stąd pada wybór na preparaty o równie szeroko zakrojonym składzie.

Błądzący

Druga grupa jest świadoma, że popełnia błędy żywieniowe. Na ludzkim podwórku – tu wpadają wszyscy, którzy doskonale wiedzą, że odżywiają się kiepsko, nieregularnie, być może nie potrafią sobie odmówić żywności przetworzonej, być może nadużywają produktów wpływających i zaburzających wchłanianie.
Na psim podwórku – trafisz w tą grupę, jeśli wiesz, że sucha karma nie jest najlepsza, ale jest dla Ciebie najwygodniejsza i nie chcesz z tego rozwiązania rezygnować. Umieszczę Cię tu również, gdy przestawiłeś psa na żywienie domowe, ale cały ten ambaras z liczeniem, proporcjami to dla Ciebie za dużo. Wilk nie liczy, wilk zjada, co upoluje, blablabla. Czy “ludzkie” czy “psie” podwórko w tej grupie łączy to samo: przekonanie, że mała tabletka naprawi ewentualne błędy i zasypie doły popełnione złymi wyborami.

Ja tam nie wiem, nie znam się.

Trzecia grupa daje multiwitaminy, bo wszyscy dają, więc raczej i im nie zaszkodzą. Nie ma w tym żadnego przesłania ani drugiego dna. No po prostu biorą. Często osoby z tej grupy na pytanie: “dlaczego to podajesz”, odpowiadają: “nie wiem”. Bo ktoś znajomy też daje swojemu psu, bo wyskoczyło w sklepie, bo ktoś na fejsie zachwalał i uznano “a co tam”. Grupa “daję, bo na pewno nie zaszkodzi” jest w moich zbiorach całkiem liczna.

Czy preparat multiwitaminowy dla psa zaspokoi Wasze potrzeby?

Zacznijmy od końca – trzecia grupa daje, bo daje. Ich potrzebą jest dawać to, co dają “wszyscy”. W takim kontekście zostaje osiągnięty pewien spokój ducha, poczucie spełnionego obowiązku. Czy jednak w są tu zaspokojone jakiekolwiek potrzeby organizmu? Nie bardzo, bo te potrzeby nie zostały w ogóle rozpoznane. Nie mogły więc zostać zaadresowane prawidłowo dobranym suplementem.

W drugiej grupie mamy myślenie życzeniowe. Niestety kiepska dieta posypana multiwitaminami, jak brokatem, może i nabrała połysku, ale jak podejdziesz bliżej i pochylisz się nad talerzem, to i tak zauważysz, że coś tu śmierdzi.
Za chwilę temat rozwinę, ale w tym momencie ważne jest jedno – multiwitamina nie uratuje nieprawidłowej diety ani na Twoim talerzu, ani w misce psa. Co gorsze, w wielu przypadkach pogłębi nierównowagę między składnikami odżywczymi wpędzając wasze ciała w jeszcze głębszą dysfunkcję.

Z pierwszą grupą, tą świadomą, mam faktyczny problem. Z reguły panuje w niej bardzo silne przekonanie, że podawanie preparatów multiwitaminowych jest niezbędne i początkowo ciężko jest to przekonanie przełamać. Największym krokiem milowym we współpracy z takimi osobami jest moment, gdy zrozumieją, że nie zawsze suma dobrych witamin daje dobry produkt multiwitaminowy. Potem już idzie nam z górki.

 

SKĄD BIERZE SIĘ PRZEKONANIE, ŻE PIES POTRZEBUJE MULTIWITAMIN?

Żeby jednak była jasność. Ja doskonale rozumiem tok rozumowania i
podstawy dla zakorzenienia idei multiwitaminy, jako elementu niezbędnego
w jadłospisie. To nie wzięło się z powietrza.
 

Wielu ludzi zmaga się z niedoborami, często nieuświadomionymi latami. Wiele psów także zmaga się z niedoborami. Praktycznie na 99% jestem pewna, że jeśli Twój pies jest żywiony karmą suchą lub jakimkolwiek rozwiązaniem komercyjnym, to ma niedobory witamin i minerałów. I niemal na 99,9% ma niedobory poszczególnych aminokwasów, ale dziś nie o nich. Nie ważne czy dajesz czapi za grosze czy jakiegoś friza za 5 stówek. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że niedobory na tej karmie wystąpią. Różnicą jest, jak głębokie i czy zauważysz je w ciągu roku czy gdy pies zacznie lawinowo się sypać po przekroczeniu wieku 7-8 lat.

ZBILANSOWANE POŻYWIENIE – CZYŻBY?

Wynika to rzeczy banalnej – do “dowitaminizowania” karm używany jest premiks witaminowo- mineralny a jego ilość nie jest dobierana optymalnie dla Twojego psa, jego rasy, do masy, wieku i aktywności a jest uśredniona. Na naszym rynku karmy dla psów muszą spełniać wymagania FEDIAF a te określają minimalną ilość witamin i minerałów, jaka powinna być zawarta w pokarmie.

Pierwsza rzecz – ilość MINIMALNĄ a nie OPTYMALNĄ. To olbrzymia różnica.
Jeśli na karmie nie ma adnotacji, że została zbilansowana optymalnie,
zgodnie z zaleceniami NRC – no cóż, peszek.
Druga rzecz – ilość dostępną w POKARMIE a nie ilość jaką z pokarmu następnie przyswoi pies. A z tym przyswajaniem bywa różnie.

Spora część opiekunów może mieć więc rację podejrzewając, że ich pies ma niedobory.
Pytanie zatem brzmi, czy posypanie posiłku multiwitaminą jest w stanie
wprowadzić Twojego psa w stan równowagi? Krótka odpowiedz – NIE.

Jak tyje, to dawaj mniej, jak chudnie – dosyp więcej

Kolejną kwestią jest gęstość energetyczna karmy – jeśli nie dopasowaliście jej do potrzeb swojego psa i jego wagę regulujecie dosypując lub zabierając mu coś z miski, to robicie psu duże kuku.

Przyjmuje się przy formułowaniu karm najczęściej jeden poziom aktywności psa i najczęściej w karmach bytowych jest to współczynnik aktywności na poziomie 85-95. To stosunkowo niska aktywność. Poniżej mamy niemal już głównie śpiących seniorów z aktywnością na poziomie 70-80. Za to 99% psów, które przewijają się przez moje ręce kwalifikuje się po analizie do przedziału 100-110. Bardzo młode psiaki, psy mega aktywne i trenujące ( jeszcze nie zaprzęgi) to pułap 110-125. I psy sportowe z aktywnością 130 i wyżej.

Tu mowa o zdrowym metabolizmie, ten u psów również w wyniku problemów zdrowotnych może zostać rozregulowany.

Ktoś produkując karmę przewidział, że jego karma dawkowana w ilości 100g zapewni wszystko psu, który waży 5 kg.  A Twój 5kg na tym tyje, więc tniesz i zamiast 100g dajesz 70g. 30% przewidzianego posiłku mniej… i CO JAKOŚ WYPADA WAM Z GŁÓW: 30% witamin i minerałów mniej!!

Sypiesz więcej, bo akurat Twój ancymonek chudnie? Problem w tym, że bardzo łatwo w ten sposób dodać psu kalorii, ale również zwiększasz ilość wszystkiego w sposób proporcjonalny. Niestety, jest wysoce prawdopodobne, że w ten sposób zaburzysz proporcje i wchłanianie minerałów i witamin. Musisz bowiem zrozumieć, że zapotrzebowanie na witaminy i minerały nie rośnie liniowo wraz z zapotrzebowaniem na kalorie ani liniowo nie spada, gdy zapotrzebowanie na energię słabnie.

Przykład:

  • pies, waga 35kilo, senior, praktycznie aktywność na poziomie “tryb osiadły”, współczynnik 70. Ten pies potrzebuje 1000kcal/dziennie i mniej więcej:
    wapń: 1870mg
    magnez: 283,48mg
    cynk: 28,78mg
    miedź: 2,88 mg
    wit E: 119 ug
    jod: 425 ug
  • pies, waga 18kilo, młody dorosły, aktywny, ale nie przesadzajmy, współczynnik aktywności 110. I co? TEN PIES TEŻ POTRZEBUJE 1000kcal/dziennie!! Ale w jego przypadku:
    wapń: 1136,05
    magnez: 172mg
    cynk: 17,48mg
    miedź: 1,75mg
    wit E 113ug
    jod 258 ug

Widzicie to teraz? Pół lżejszy pies a na innym poziomie energetycznym. Te same kalorie, ale zapotrzebowanie na minerały i witaminy jest inne. Niemal identyczne na wit E. Sporo mniejsze na jod.  Konia z rzędem temu, kto pokaże mi preparat multiwitaminowy nadążający za takimi zmianami.
I teraz pomyślcie o tym, że wasz młodzik zaczyna siadać na laurach. Jeszcze nie mówimy o seniorstwie, ale powiedzmy, że minął mu pierwszy wigor poszczenięcy i z poziomu aktywności 110 wpada w przeciętne 90. Więc tniesz mu kalorie na 800 ( bo tyle mniej więcej po zmianie potrzebuje). Rzecz w tym, że dostarczane witaminy i minerały też tniesz o 20% wraz z porcją a zapotrzebowanie na nie zasadniczo się nie zmieniło.

Nie ma na rynku multiwitamin, które to wyprostują.

 

A co z żywieniem domowym?

Tu również nie jest różowo, chociaż nie równie źle. Wprawdzie nawet książki opisujące żywienie psów zdrowych wskazują na konieczność używania suplementów i preparatów mineralnych czy witaminowych, to w praktyce masa ludzi sobie z tym nie radzi. No i niemal każdy ignoruje fakt, który opisałam powyżej – wpływ zmieniającego się zapotrzebowania na kalorie a zapotrzebowanie na mikro i makro składniki.

Przez ostatnie 7 lat przewinęła się przez moje ręce masa Opiekunów przekonanych, że szukamy igły w stogu siana, bo ich pies żywiony jest barfem/preyem, 8/1/1, cokolwiek. I dieta na bank wymiata.

Audyt ich diet w cyklu dni, tygodnia oraz miesiąca mimo przekonania, że wszystko robią, jak należy wykazał mniejsze lub większe niedobory. Najczęściej dotyczą witaminy E, cynku, omeg, jodu i manganu. Rzadziej, ale nadal często – żelaza, miedzi, cynku, wapnia, fosforu i ich wzajemnego układu.
Co zresztą nie dziwi, bo większość tych ogólnikowych książkowych zaleceń dotyczy zwierząt zdrowych. A ta optyka nie ma w ogóle zastosowania, gdy cokolwiek idzie nie tak. Z drugiej strony, niedobory powyższych są najłatwiej zauważalne.

Więc tak – przekonanie, że Was pies ma niedobory nie bierze się z powietrza. Problem w tym, że multiwitaminy tego problemu nie rozwiążą.

 

Powodów jest kilka

Preparaty multiwitaminowe dla psa, ale również te dla ludzi SĄ PROJEKTOWANE POD OCZEKIWANIA SPOŁECZNE a nie pod rzeczywistą potrzebę a tym bardziej niedobory.

Liczy się slogan, który można sprzedać. Wartość, którą można obiecać.

Przykład? Proszę bardzo! Media bębnią, że w naszej szerokości potrzebujemy witaminy D i jest ona często faktycznie niedoborowa w naszej populacji. Stała się ona obowiązkowym składnikiem preparatów multi acz w ilościach takich, że często równie dobrze mogłoby jej nie być wcale. Dlaczego? Bo rekomendowane dawki są zdecydowanie wyższe a tym samym droższe i wpłynęłyby na cenę całego produktu. Więc niby w multiwitaminach ona jest, lecz w dawkach, które są… bezużyteczne.

Przykład z “psiego podwórka”? Parę lat temu świat ludzi obiegła informacja, że witamina C musi być lewoskrętna, bo inaczej jest nic nie warta. A lewoskrętna leczy wszystko, w przeciwieństwie do tej, która skręca się przeciwnie i nie leczy nic.
Hasło LEWOSKRĘTNA WITAMINA C biło rekordy popularności i wyszukiwań. Umieszczenie informacji o lewoskrętności dodawało plus 100 do fejmu i podbijało sprzedaż. I wydawać by się mogło, że dziś na ludzkim podwórku wszyscy już wiedzą, jaką marketingową ściemą było wymyślenie lewoskrętnej witaminy c.

Ale rynek psich supli reaguje na ludzkie nowinki z lekką obsuwą, więc do dziś dnia na stronie “kuszącego nazwą” sprzedawcy supli dla zwierząt znajdziecie informację, że świeżo zmielony owoc dzikiej róży jest najbogatszym źródłem wysoce przyswajalnej, aktywnej biologicznie, lewoskrętnej witaminy C.” Śmiech na sali. Ale przynajmniej śmiech to zdrowie, więc tyle naszego.

Przypisywanie suplementacji nieistniejących właściwości ma się jak widać dobrze. Wyjaśnijmy osobom, które nie w temacie raz na zawsze, że nie ma czegoś takiego jak witamina C lewoskrętna. A na dodatek kwas L-askorbinowy, który jest nazywany przez niedouków lewoskrętną witaminą C, skręca światło spolaryzowane W PRAWO 🙂 🙂 Po prawdzie ta super “lewoskrętna witamina C” okazuje się prawoskrętną. Chichot nauki, ale ludzie łykają takie “marketingowe” frazy, jak pelikany.

To przykład dla rozluźnienia atmosfery, ale idźmy dalej.

Preparaty multiwitaminowe dla psa, ale również te dla ludzi powołują się na właściwości poszczególnych witamin, ignorując fakt, że pewne właściwości pojawiają się wraz z konkretnym dawkowaniem.

Czy wit A wpłynie pozytywnie na wzrok? Czy wit E wpływa pozytywnie na odporność?
Czy D wpłynie na odporność, układ hormonalny, trawienie? Czy cynk poprawia stan skóry?
itd…
Oczywiście, że każda z tych witamin ma swoją funkcję w organizmie i jest ona rewelacyjnie opisana w literaturze. Wystarczy więc dodać mikro ilość danej witaminy/minerału do preparatu, by marketingowo przypisać mu “pozytywny wpływ na organizm”.
 

Problem w tym, że w naszym i psim organizmie możemy mieć:

  • stan niedoboru danej witaminy/minerału;
  • stan nadmiaru danej witaminy/minerału;
  • niedobór wynikający z nadmiaru czegoś innego;
  • nadmiar wynikający z niedoboru czegoś innego;
 
Przykład – brak balansu między trójcą cynk/miedź/żelazo.
Jeśli na starcie masz za dużo żelaza, przez co zaburzone są proporcje miedzi i cynku, lub na starcie masz za dużo miedzi, przez co cynk i żelazo nie wchłania się optymalnie, to jaki sens ma podawanie preparatu zawierającego w sobie te trzy składniki w sztywnej proporcji?
Chcesz dodać cynku a tak naprawdę dodajesz też dwa inne składniki, których “było za dużo”
(tak, dla ułatwienia zignorowałam w tym przykładzie selen i jod, nie utrudniajmy sobie na tym etapie życia).

 

Preparaty multiwitaminowe dla psa, ale również te dla ludzi z założenia słabiej się wchłaniają właśnie dlatego… że są multiwitaminowe.

 

Na psim ryneczku wszyscy zdajemy sobie sprawę z wagi wapnia w diecie psa. Wiadome jest powszechnie, że wapnia psy potrzebują więcej jak ludzie (proporcjonalnie do masy ciała) a żeby było trudniej, to musi on pozostać we właściwych relacjach z fosforem.

Więc wapnia sypie się do supli sporo. Zdecydowanie gorzej wygląda rzecz z jodem, cynkiem, miedzią, żelazem czy selenem. Rzadko kiedy znajduję w preparatach właściwe ilości manganu a już na pewno nie znalazłam jeszcze preparatu, który zapewniałby właściwe relacje między wszystkimi liczącymi się graczami. Zawsze czegoś za mało albo za dużo. Zawsze niewłaściwe sąsiedztwo – w końcu mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, że wiele z minerałów konkuruje ze sobą o wchłanianie. Zatem z założenia preparat wieloskładnikowy wchłania się gorzej właśnie z uwagi na bogaty skład. 

 

Preparaty multiwitamiowe dla psa mają absurdalne dawkowanie.

Co de facto już na starcie zniechęca mnie do takich produktów. Tych dla ludzi też.
 
Oto możesz przeczytać, że pies o wadze do 10kg ma przyjąć 1 kapsułkę, pies powyżej tej wagi dwie.
Zastanówcie się moment nad tym zdaniem. Co to mówi o preparacie?
Ktoś zaplanował ten suplement tak, by nie zrobił krzywdy mikro rasom. Bo przecież psy poniżej 10kg dostają jedną kapsułkę. Więc czy masz mikro pomeraniana, ratlerka czy chihuahua z wagą oscylującą koło 1-2kg czy ośmioletnią samicę buldoga francuskiego ważącą 10kg – dajesz tyle samo.
Widzicie to? Dwukilogramowa chihuahua i równowartość 5 dwukilogramowych chihuahua wedle producenta odniesie korzyść z tej samej kapsułki o tej samej zawartości!

A Wy jako opiekunowie macie wierzyć, że ta kapsułka pozwoli zapobiec niedoborom w obu tych przypadkach?
Takie dawkowanie jest dla mnie najczęstszym dowodem na to, że dawki zawarte w porcji produktu są na tyle znikome, że darujmy sobie.

 

Preparat multiwitaminowy dla psa w chorobie?

Powiem tak – nie używam, nie polecam, jestem na nie.
Już wyjaśniam dlaczego.

Na takim bardzo ogólnym poziomie choroby możemy podzielić na te:

    • wynikające lub związane z niedoborem;
    • wynikające lub związane z nadmiarem;

I nie chodzi tu tylko o witaminy czy minerały.

Mamy schorzenia związane np: z niedoborem kwasu żołądkowego lub jego nadmiarem. Nawet jeśli ten nadmiar jest pozorny i wynika tylko z tego, że w danym momencie chcemy zaleczyć śluzówkę żołądka a to leczenie opóźnia typowe żołądkowe, kwaśne środowisko. Mamy schorzenia układu trawiennego wynikające z nadmiaru lub niedoboru enzymów. Możliwy jest nadmiar lub niedobór żółci. Możliwe jest nadmierne wchłanianie lub zaburzenia wchłaniania. Coś może działać za szybko a coś za wolno.

Każdy proces zachodzący w organizmie wymaga konkretnych witamin i minerałów do prawidłowego działania. I zarówno nieobecność jednych substancji jak i nadmiar innych prowadzi do zaburzeń funkcjonowania.

Strzelanie na ślepo i sypanie na ten chorobowy chaos multiwitaminy ma nikłe szanse powodzenia.

Psom (i ludziom też) w głębokich niedoborach warto wprowadzić minerały w formie chelatowanej. Tak bardzo ogólnie – wchłaniają się lepiej i jest mniejsze ryzyko wzajemnie hamujących interakcji między nimi. Można rzec, że taka forma pomoże szybciej wrócić do normy.

Ten “plus” staje się jednak minusem, gdy schorzenie jest “pogarszane” przez nadmiar minerałów/witamin.

Taki przykład

A przykładem będzie częsta w wieku seniorskim choroba dotykająca nerki – niewydolność.
W zdrowym, stabilnym organizmie nerki regulują wywalanie wszystkiego, co nam zbędne. Stąd o wielu witaminach i minerałach myśli się jako o bezpiecznych, bo… co za dużo, to i tak się wysika. Nasze ciała sobie radzą, nadmiary też nie są toksyczne.

Niewydolność nerek wykrywa się jednak, gdy ponad 70% narządu odmówiło współpracy. 70% nie pracuje, jak należy.  W takiej sytuacji nadmiar czegokolwiek, nawet najlepszych i opisywanych jako najzdrowsze składników, jeśli tylko jest w nadmiarze i musiałby być w normalnych warunkach bezszelestnie zneutralizowany, to w warunkach choroby zmusza do nadmiernego wysiłku narząd, który już ledwie zipie.

We wrześniu zgłosiła się do mnie pani z psem z niewydolnością nerek. Pies był na suchej karmie (wielki błąd), dodatkowo był suplementowany preparatem wapnia. Ktoś pani z jakiegoś niewyjaśnionego powodu polecił węglan wapnia, ale ktoś inny, również z niewyjaśnionego powodu napisał, że skorupki są lepsze, więc pani ignorując zawartość fosforu w skorupkach, sypała “dla zdrowia” jedno zamiast drugiego. Nie wiadomo do dziś po co, ale sypała…

Piesek spożywał ok 0,5 litra wody dziennie, zwykłej kranówki, która w rejonach tej pani zawierała ok 100mg magnezu na litr. Do tego pani podawała magnez w formie tabletki (bo serce) oraz multiwitaminy dla psa, dla zdrowotności. Multiwitaminy zawierały i wapń, i magnez, i fosfor, i całą resztę.

Wyniki krwi psa pokazywały jasno, że jest bazjel. Ale to nic, bo dodatkowo, z uwagi na nerki, pies otrzymywał ringera (czyli wapń, potas, sód) w formie kroplówki. Codziennie.

Bajzel zaczął zagrażać życiu.

Long story short…  zmiana karmy z sucharów na domowe poprawiła nawodnienie psa na tyle że w pierwszym etapie kroplówki zostały zmniejszone, potem odstawione. ZUPEŁNIE.

Z uwagi na kroplówki wszystko, co pani podawała, zostało wywalone, ku wstępnemu oburzeniu, ale potem, z tygodnia na tydzień, było już łatwiej. Pies został też przestawiony na wodę źródlaną, by maksymalnie przejąć kontrolę nad ilością dosłownie wszystkiego, co do jego organizmu trafia.

Sama dieta – nic wybitnie nowatorskiego, ale na starcie wapń był na poziomie ledwie 30% RA, bo ringer. Wraz z odstawieniem ringera podnieśliśmy wapń i fosfor w diecie do optymalnego dla psa poziomu.

Bajzel znikł. Wyniki krwi i moczu stabilne. Pies przybrał na wadze, poprawiła się sierść, wrócił wigor. Choroba jest, ale opanowana.

Pies u weta pojawia się kontrolnie raz na miesiąc, półtora, bo kontrola podstawą zaufania 🙂

A był dzień w dzień męczony kroplówkami! Wiadomo, że dożywotnio należy uważać na te nerki, ale doprowadziliśmy psa do stanu, gdy można stabilnie i bezpiecznie funkcjonować.

Z miłości i strachu przed utratą zwierzaka czasem podejmujecie bardzo pochopne decyzje.

A wiecie, co było w tej historii “najgorsze”?

W ankiecie, którą milusio i pieszczotliwie nazywam czasem zeznaniem, w pytaniach o przyjmowane suplementy oraz leki, wszystko to, co trafia do miski poza jedzeniem nasza opiekunka nawet nie zająknęła się o podawanych dodatkowo preparatach.

Dlaczego?

Bo w jej rozumieniu dodawanie psu tych rzeczy to było jak podstawowa pielęgnacja, jak dbanie o komfort i coś zupełnie nie pozostające w związku z istniejącą chorobą psa.

 

Czy preparaty multiwitaminowe dla psa "coś dają"?

Poczucie spełnionego obowiązku.

Poczucie. Nie jego spełnienie. Tak dla jasności przekazu.

Większość badań nad multiwitaminami nie wskazuje na żaden korzystny ich wpływ na stan zdrowia.
Ciężko jednak brać te badania, jak i same multiwitaminy jakoś mega poważnie, bo rozrzut pomiędzy składami multiwitamin dostępnych na rynku jest absolutnie niekontrolowany a przecież żaden producent nie prowadzi i nie zleca badań nad swoim produktem i jego działaniem, bo w końcu mówimy o suplu a nie o leku. I nie, nie mówię tu o badaniu laboratoryjnym potwierdzającym skład a badaniu potwierdzającym pozytywny wpływ.

Ważne do zapamiętania jest jednak to, że fakt, że dana witamina w pojedynkę “coś daje” nie oznacza, że da coś Tobie lub psu, szczególnie podana w formie multiwitaminy. I że dawka zawarta w multiwitaminie jest tą dawką, która w badaniach okazywała się korzystna.

 

Czy potrzebne jest podsumowanie?

Preparaty multiwitaminowe czy dla ludzi czy dla psów nie stanowią rozwiązania realnego problemu.

Jeśli Waszym problemem jest zła dieta, to zła dieta z tabletką nadal jest złą dietą.

Jeśli Waszym problemem jest nadmiar lub niedobór, potrzebujecie suplementacji, ale celowanej.

Jeśli w sugerowanym rozwiązaniu dietetycznym pojawia się 6 różnych preparatów, mam przekonanie graniczące z pewnością, że nie istnieje preparat multiwitaminowy, który w jednej kapsułce da wam to wszystko we właściwych ilościach i jeszcze nie namiesza w bilansie pozostałych składników.

1. Macpherson H., Pipingas A, Pase MP. Multivitamin-multimineral supplementation and mortality: a meta-analysis of randomized controlled trials.

2. Nutritional Supplements for Veterinary practice – Shawn Messonnier,DVM (dobra książka, taki ogólny przewodnik po “działających” dawkach)

3. Vitamins in Animal and Human Nutrition, 2nd Edition – Lee Russell McDowell

5 1 vote
Ocena użytkowników

WITAJ NA MOIM BLOGU

log-a(1)

Od lat uczę się od najlepszych na świecie fitoterapeutów i naturopatów zwierzęcych.

Na tym blogu pokażę Ci, jak bezpiecznie i skutecznie stosować dietoterapię i zioła, z korzyścią dla zdrowia Twojego i Twojego psa.

Jak mogę CI pomóc?

Warto przeczytać

Najczęściej wybierane:

Kochacie to!

Newsletter pełen wiedzy

Zapisz się do newslettera! W ten sposób nie przegapisz nowych treści i uzyskasz dostęp do niespodzianek tylko dla subskrybentów.

Poprzedni
Następny
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Puk puk, ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. View more
Cookies settings
Akceptuj
Odrzuć
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
woocommerce_cart_hash
wp_woocommerce_session_7d2bb3768315eea1ca6d2f430e3cabe5

Polityka prywatności istniała tu od początku istnienia mojego serwisu i od początku istnienia serwisu tak samo dbałam i dbam nadal o to, by Wasze dane były bezpieczne. Wszystkim użytkownikom zawsze udostępniałam prawa, które teraz, dzięki RODO, pojawiły się w ogólnej świadomości, w tym prawo do cofania wszelkich zgód, a także prawo o byciu zapomnianym.

Od początku istnienia serwisu każda rejestrująca się czy zapisująca do newslettera osoba musiała potwierdzić swoją zgodę na otrzymywanie wiadomości z mojej strony dwukrotnie. Raz – uzupełniając formularz zapisu, drugi raz – klikając w link potwierdzający zapis otrzymany w emailu.

Dbam o to, aby moja Polityka Prywatności zawsze była przejrzysta. Jak jednak pokazują narzędzia analityczne dopiero teraz tak naprawdę zaczęliście wchodzić na tą podstronę :)

Jednak tu się praktycznie nic nie zmieniło :D

Miłego czytania!

Jestem właścicielem: fitopies.pl

Każdego Klienta i Użytkownika wymienionych powyżej stron oraz wszystkich publikacji należących do Fitopies obowiązuje aktualna Polityka Prywatności. Jakiekolwiek wprowadzane zmiany polityki prywatności nie wpływają na podstawową zasadę: Fitopies nie sprzedaje i nie udostępnia osobom trzecim danych personalnych czy adresowych Klientów i Użytkowników wymienionych powyżej stron. Fitopies nigdy nie wysyła spamu. Fitopies nigdy nie wyśle Klientom ani Użytkownikom ofert, które nie będą związane z podstawową działalnością firmy. Jeśli nie zgadzasz się z Polityką Prywatności, proszę nie odwiedzać serwisów, nie subskrybować biuletynów tworzonych przez Fitopies a także nie nabywać produktów ani usług oferowanych przez Fitopies Korzystając z wyżej wymienionych serwisów, oferowanych przez nie usług i zapisując się do subskrypcji biuletynu, zgadzasz się z niniejszą Polityką Prywatności i oświadczasz, że:
  1. wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych, podanych dobrowolnie, dla celów marketingowych przez Fitopies. Zgoda obejmuje również przetwarzanie danych w przyszłości, pod warunkiem braku zmiany celu przetwarzania.
  2. wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej od Fitopies, na podane przez Ciebie dane teleadresowe.
  3. zostałeś/aś poinformowany/a o tym, że: - administratorem Twoich danych osobowych jest Fitopies; - masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo do ich poprawiania i usuwania; - podanie danych osobowych jest dobrowolne, a jednocześnie niezbędne do korzystania z serwisu.

Polityka prywatności serwisu fitopies.pl

1. Informacje ogólne

1. Operatorem Serwisu fitopies.pl i Administratorem Danych w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych jest Agnieszka Magiera, Paszyn 621, 33-326 Paszyn, NIP 9111823353. Możesz się ze mną skontaktować wysyłając email na adres: agamagiera@fitopies.pl

2. Serwis realizuje funkcje pozyskiwania informacji o użytkownikach i ich zachowaniu w następujący sposób:

a. Poprzez dobrowolnie wprowadzone w formularzach informacje.

b. Poprzez zapisywanie w urządzeniach końcowych pliki cookie (tzw. "ciasteczka").

c. Poprzez gromadzenie logów serwera www przez operatora hostingowego.

3. Serwis powierza przetwarzanie danych osobowych tylko sprawdzonym i zaufanym podmiotom świadczącym usługi związane z przetwarzaniem danych osobowych i gwarantującym bezpieczeństwo tych danych.

Co to dla Ciebie oznacza, tak po ludzku:

Zakładając konto użytkownika, składając zamówienie, zapisując się do newslettera, komentując któryś z artykułów na blogu, czy po prostu kontaktując się ze mną za pośrednictwem formularza i poczty email, przekazujesz mi swoje dane osobowe, a ja gwarantuję, że Twoje dane są poufne, bezpieczne i nie są udostępniane podmiotom trzecim bez Twojej zgody.

Jak to wygląda w praktyce?

Kiedy wchodzisz i przeglądasz moją stronę internetową:

a) Twoją obecność rejestrują narzędzia analityczne Google Analytics, które zbierają informacje na temat Twoich odwiedzin strony, tego, jakie podstrony zostały wyświetlone, ile czasu tam spędzono, czy zostały odwiedzone ( kliknięte) inne podstrony. W tym celu wykorzystywane są pliki cookies firmy Google LLC dotyczące usługi Google Analytics. W ramach Google Analytics zbierane są dane demograficzne oraz dane o zainteresowaniach. W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować, czy wyrażasz zgodę na zbieranie o Tobie takich danych, czy nie.

b) Twoją obecność rejestruje Facebook Pixel, który umożliwia prezentowanie spersonalizowanych reklam w serwisie Facebook. Wiążę się to z wykorzystywaniem plików cookies firmy Facebook. W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować, czy wyrażasz zgodę na korzystanie przeze mnie w Twoim przypadku z Pixela Facebooka.

c) Korzystam z systemu komentarzy Disqus, co wiąże się z wykorzystywaniem plików cookies tego narzędzia. Jeśli więc skomentujesz cokolwiek w moim serwisie, stanie się to za pośrednictwem Disqus i ich pliki cookies zbiorą Twoje dane.

d) Przy każdym artykule masz możliwość skorzystania z funkcji społecznościowych, takich jak udostępnianie moich treści w serwisach społecznościowych. Korzystanie z tych funkcji może wiązać się z wykorzystywaniem plików cookies administratorów serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Instagram, Google+, Pinterest.

Kiedy składasz zamówienie w sklepie:

a) Do realizacji zamówienia potrzebuję Twojego imienia, nazwiska, adresu, numeru telefonu, adresu email. Po pierwsze, muszę gdzieś tą paczkę wysłać :) Po drugie, musimy mieć możliwość kontaktu na wypadek błędu w zamówieniu, błędu w adresie, braku czy nieprawidłowej płatności czy w innych sytuacjach.

b) Twoje dane trafiają do mojego panelu administracyjnego, czyli do bazy sklepu na platformie  wordpress i wtyczki woocommerce. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

c) Cała strona jest umieszczona na serwerach LH. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

d) Po złożeniu zamówienia wystawię Ci rachunek poprzez serwis IFIRMA. Ich też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

e) No i perełka! Dzięki nowym przepisom, które każą mi traktować Ciebie tak, jakby to była nowość, muszę Cię powiadomić, że Twoje dane teleadresowe udostępniam wybranemu na etapie składania zamówienia DOSTAWCY. Z pewnością otrzymasz od wybranego Dostawcy email z potwierdzeniem, że ja paczkę nadałam. Jest również możliwe, że Kurier reprezentujący Dostawcę zadzwoni do Ciebie. Tak, to ja podałam mu Twój adres i numer!! Ale to wszystko po to, by usługa zrealizowana została sprawnie i szybko bez biegania i szukania przesyłek po całym mieście. Dostawców też obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i robią to na najwyższym poziomie.

Jeśli zgodzisz się na otrzymywanie newslettera

a) Twój adres email trafi do mojej bazy, ale jak było zawsze – wyślę Ci cokolwiek dopiero, gdy potwierdzisz zapis drugi raz, klikając w link otrzymany ode mnie w mailu. Tak było zawsze, nic się nie zmieniło.

b) Do wysyłki emaili korzystam z wtyczki email subscribers, w ramach którego przetwarzane są dane subskrybentów newslettera.

Jeżeli powyższe informacje nie są dla Ciebie wystarczające, poniżej znajdują się informacje szczegółowe.

2. Dane osobowe

1. Operatorem Serwisu fitopies.pl i Administratorem Danych w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych jest Agnieszka Magiera, Paszyn 621,33-326 Paszyn, NIP 9111823353. Możesz się ze mną skontaktować wysyłając email na adres: agamagiera@fitopies.pl

2. Jeśli uznasz, że przy przetwarzaniu Twoich danych osobowych dopuściłam się naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, masz możliwość wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

3. Cele, podstawy prawne oraz okres przetwarzania danych osobowych wskazane są odrębnie w stosunku do każdego celu przetwarzania danych (patrz: opis poszczególnych celów przetwarzania danych osobowych).

4. Uprawnienia. RODO przyznaje Ci następujące potencjalne uprawnienia związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych:

  1. prawo dostępu do danych osobowych,

  2. prawo do sprostowania danych osobowych,

  3. prawo do usunięcia danych osobowych,

  4. prawo do ograniczenia przetwarzania danych osobowych,

  5. prawo do wniesienia sprzeciwu co do przetwarzania danych osobowych,

  6. prawo do przenoszenia danych,

  7. prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego,

  8. prawo do odwołania zgody na przetwarzanie danych osobowych, jeżeli takową zgodę wyraziłaś.

Zasady związane z realizacją wskazanych uprawnień zostały opisane szczegółowo w art. 16 – 21 RODO. Zachęcam do zapoznania się z tymi przepisami.

5. Odbiorcy danych. Dane podane w formularzach mogą być przekazane podmiotom technicznie realizującym niektóre usługi na Twoją rzecz. Między innymi:

  1. LH.pl https://www.lh.pl/kontakt – w celu przechowywania danych osobowych na serwerze,

  2. IFIRMA https://www.ifirma.pl – w celu korzystania z programu do fakturowania, w którym przetwarzane są dane osób, dla których wystawiana jest faktura/rachunek,

  3. E sprzedaż https://esprzedaz.com/ – platforma sprzedażowa, w celu umożliwienia złożenia i obsługi zamówienia w sklepie Psiegryzki/Fitopies

  4. Dostawcy usług, firma INPOST oraz DHL – celem dostarczenia zamówionych produktów fizycznych na wskazany adres.

Wszystkie podmioty, którym powierzam przetwarzanie danych osobowych gwarantują stosowanie odpowiednich środków ochrony i bezpieczeństwa danych osobowych wymaganych przez przepisy prawa.

3. Cele i czynności przetwarzania

1) Konto użytkownika. Zakładając konto użytkownika, podajesz dane niezbędne do założenia konta, takie jak adres e-mail, imię i nazwisko, dane adresowe, numer telefonu. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do założenia konta. W ramach edycji danych konta możesz dokonywać zmiany lub usunięcia swoich danych. Pamiętaj jednak, że usunięcie konta nie prowadzi do usunięcia informacji o zamówieniach złożonych przez Ciebie z wykorzystaniem konta. Takie dane trzymam tak długo, jak jest to konieczne ze względu na przepisy podatkowe.

Dane przekazane mi w związku z założeniem konta są przetwarzane w celu założenia i utrzymywania konta na podstawie umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną zawieranej poprzez rejestrację konta.

2) Zamówienia. Składając zamówienie, podajesz dane niezbędne do realizacji zamówienia, takie jak imię i nazwisko, adres do rozliczeń, adres e-mail, numer telefonu. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do złożenia zamówienia.

Dane przekazane mi w związku z zamówieniem, przetwarzane są w celu realizacji zamówienia, wystawienia i wysłania faktury, uwzględnienia faktury w mojej dokumentacji księgowej oraz w celach archiwalnych i statystycznych.

Dane o zamówieniach będą przetwarzane przez czas niezbędny do realizacji zamówienia, a następnie do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy. Ponadto, po upływie tego terminu, dane nadal mogą być przeze mnie przetwarzane w celach statystycznych. Przepisy podatkowe nakładają na mnie obowiązek przechowywania faktur z Twoimi danymi osobowymi przez okres 5 lat od końca roku podatkowego, w którym powstał obowiązek podatkowy.

W przypadku danych o zamówieniach nie masz możliwości sprostowania tych danych po realizacji zamówienia. Nie możesz również sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy. Podobnie, nie możesz sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych zawartych w fakturach.

3) Newsletter. Jeżeli chcesz zapisać się do newslettera, musisz przekazać mi swój adres e-mail za pośrednictwem formularza zapisu do newslettera. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by zapisać się do newslettera.

Dane przekazane mi podczas zapisu do newslettera wykorzystywane są w celu przesyłania Ci newslettera, a podstawą prawną ich przetwarzania jest Twoja zgoda wyrażona podczas zapisywania się do newslettera.

Dane są przetwarzane przez czas funkcjonowania newslettera, chyba że wcześniej zrezygnujesz z jego otrzymywania. Wówczas usunę Twoje dane z mojej bazy.

4) Reklamacje i odstąpienie od umowy. Składając reklamację lub odstępując od umowy, przekazujesz mi dane osobowe zawarte w treści reklamacji lub oświadczeniu o odstąpieniu od umowy, które obejmują: imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer telefonu, adres e-mail, numer rachunku bankowego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by złożyć reklamację lub odstąpić od umowy.

Dane będą przetwarzane przez czas niezbędny do realizacji procedury reklamacyjnej lub procedury odstąpienia. Reklamacje oraz oświadczenia o odstąpieniu od umowy mogą być ponadto archiwizowane w celach statystycznych.

W przypadku danych zawartych w reklamacjach oraz oświadczeniach o odstąpieniu od umowy nie masz możliwości sprostowania tych danych. Nie możesz również sprzeciwić się przetwarzaniu danych oraz domagać się usunięcia danych do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu zawartej umowy.

5) Komentarze. Jeżeli chcesz skomentować treść na blogu, musisz wypełnić formularz Disqus i podać w nim swój adres e-mail oraz imię/nick. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by dodać komentarz.

Dane będą przetwarzane przez czas funkcjonowania komentarzy na blogu, chyba że wcześniej poprosisz o usunięcie komentarza, co spowoduje usunięcie Twoich danych z bazy.

6) Kontakt e-mailowy. Wysyłając do mnie wiadomość za pośrednictwem formularza lub poczty elektronicznej, automatycznie przekazujesz mi swój adres email, na który mam udzielić odpowiedzi. Podanie adresu email jest dobrowolne, ale niezbędne, by nawiązać kontakt. Może się zdarzyć, że w treści wiadomości zawrzesz inne dane osobowe, na co nie mam wpływu.

Twoje dane są przetwarzane w celu kontaktu z Tobą, a podstawą przetwarzania jest Twoja zgoda wynikające z zainicjowania tej formy kontaktu.

Treść korespondencji nie jest przeze mnie magazynowana, ale zawsze możesz zarządać jej usunięcia. Muszę jednak zaznaczyć, że biorę pod uwagę możliwość wystąpienia między nami sytuacji konfliktowej i może się zdarzyć, że w sytuacji spornej między nami zachowanie korespondencji będzie dla mnie priorytetowe z uwagi na przebieg i rozstrzygnięcie sporu.

4. Informacje w formularzach

1. Serwis zbiera informacje podane dobrowolnie przez użytkownika.

2. Serwis może zapisać ponadto informacje o parametrach połączenia (oznaczenie czasu, adres IP)

3. Dane w formularzu nie są udostępniane podmiotom trzecim inaczej.

4. Dane podane w formularzu są przetwarzane w celu wynikającym z funkcji konkretnego formularza, np w celu dokonania procesu obsługi zgłoszenia serwisowego lub kontaktu handlowego.

5. Informacja o plikach cookies i technologiach śledzących

1. Serwis korzysta z plików cookies.

2. Pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

3. Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu.

4. Pliki cookies wykorzystywane są w następujących celach:

a. tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości;

b. utrzymanie sesji Użytkownika Serwisu (po zalogowaniu), dzięki której Użytkownik nie musi na każdej podstronie Serwisu ponownie wpisywać loginu i hasła;

c. określania profilu użytkownika w celu wyświetlania mu dopasowanych materiałów w sieciach reklamowych, w szczególności sieci Google.

5. W ramach Serwisu stosowane są dwa zasadnicze rodzaje plików cookies: „sesyjne” (session cookies) oraz „stałe” (persistent cookies). Cookies „sesyjne” są plikami tymczasowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika do czasu wylogowania, opuszczenia strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki cookies przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika przez czas określony w parametrach plików cookies lub do czasu ich usunięcia przez Użytkownika.

6. Oprogramowanie do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) zazwyczaj domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać zmiany ustawień w tym zakresie. Przeglądarka internetowa umożliwia usunięcie plików cookies. Możliwe jest także automatyczne blokowanie plików cookies Szczegółowe informacje na ten temat zawiera pomoc lub dokumentacja przeglądarki internetowej.

7. Ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu.

8. Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu reklamodawców oraz partnerów.

9. Zalecam przeczytanie polityki ochrony prywatności tych firm, aby poznać zasady korzystania z plików cookie wykorzystywane w statystykach: Polityka ochrony prywatności Google Analytics

10. Pliki cookie mogą być wykorzystane przez sieci reklamowe, w szczególności sieć Google i Facebook, do wyświetlenia reklam dopasowanych do sposobu, w jaki użytkownik korzysta z Serwisu. W tym celu mogą zachować informację o ścieżce nawigacji użytkownika lub czasie pozostawania na danej stronie.

11. W zakresie informacji o preferencjach użytkownika gromadzonych przez sieć reklamową Google użytkownik może przeglądać i edytować informacje wynikające z plików cookies przy pomocy narzędzia: https://www.google.com/ads/preferences/

12. Możesz zapobiec rejestrowaniu zgromadzonych przez pliki cookies danych dotyczących korzystania przez Ciebie z mojej strony internetowej przez Google, jak również przetwarzaniu tych danych przez Google, instalując wtyczkę do przeglądarki znajdującą się pod następującym adresem: https://tools.google.com/dlpage/gaoptout.

13. Informacje zbierane w ramach Pixela Facebooka są anonimowe i nie pozwalają mi na identyfikację użytkowników.

6. Logi serwera

1. Informacje o niektórych zachowaniach użytkowników podlegają logowaniu w warstwie serwerowej. Dane te są wykorzystywane wyłącznie w celu administrowania serwisem oraz w celu zapewnienia jak najbardziej sprawnej obsługi świadczonych usług hostingowych.

2. Przeglądane zasoby identyfikowane są poprzez adresy URL. Ponadto zapisowi mogą podlegać:

a. Czas nadejścia zapytania,

b. Czas wysłania odpowiedzi,

c. Nazwę stacji klienta – identyfikacja realizowana przez protokół HTTP,

d. Informacje o błędach jakie nastąpiły przy realizacji transakcji HTTP,

e. Adres URL strony poprzednio odwiedzanej przez użytkownika (referer link) – w przypadku gdy przejście do Serwisu nastąpiło przez odnośnik,

f. Informacje o przeglądarce użytkownika,

g.Informacje o adresie IP.

3. Dane powyższe nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony.

4. Dane powyższe są wykorzystywane jedynie dla celów administrowania serwerem.

7. Udostępnienie danych

1. Dane podlegają udostępnieniu podmiotom zewnętrznym wyłącznie w granicach prawnie dozwolonych.

3. Operator może mieć obowiązek udzielania informacji zebranych przez Serwis upoważnionym organom na podstawie zgodnych z prawem żądań w zakresie wynikającym z żądania.

8. Zarządzanie plikami cookies – jak w praktyce wyrażać i cofać zgodę?

1. Jeśli użytkownik nie chce otrzymywać plików cookies, może zmienić ustawienia przeglądarki. Zastrzegamy, że wyłączenie obsługi plików cookies niezbędnych dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika może utrudnić, a w skrajnych przypadkach może uniemożliwić korzystanie ze stron www

2. W celu zarządzania ustawieniami cookies wybierz z listy poniżej przeglądarkę internetową/ system i postępuj zgodnie z instrukcjami:

a. Internet Explorer

b. Chrome

c. Safari

d. Firefox

e. Opera

f. Android

g. Safari (iOS)

h. Windows Phone

i. Blackberry

Zmiany Polityki Prywatności Fitopies zastrzega sobie prawo do wprowadzania zmian w Polityce Prywatności. Zmiany Polityki Prywatności będą komunikowane Użytkownikom na stronie Serwisu oraz podczas logowania Użytkownika do Serwisu. Wszelkie zmiany do Polityki Prywatności stają się skuteczne w chwili ich zamieszczenia na stronie internetowej Serwisu, o ile nie zastrzeżono inaczej. Po ukazaniu się na stronie głównej Serwisu lub w innych miejscach do tego przeznaczonych w Serwisie informacji o zmianach w Polityce Prywatności, Użytkownik powinien niezwłocznie zapoznać się ze zmianami, gdyż aktywacja w Serwisie po takim ogłoszeniu stanowi bezwarunkową akceptację nowej treści Polityki Prywatności przez Użytkownika. UWAGA: Wszystkie zakupy USŁUG świadczonych drogą elektroniczną są nie-refundowalne i nie podlegają reklamacji. Zgodnie z prawem nie możesz odstąpić od umowy w przypadku, gdy rozpocząłeś już korzystanie z zamówionych usług. Informacje na stronie są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ani indywidualnej porady. Wszelkie decyzje i działania podejmujesz na własną odpowiedzialność.
Save settings
Cookies settings