Probiotyki dla psa – dlaczego i kiedy mogą zaszkodzić

Probiotyki dla psa stały się bardzo popularnym suplementem a marketingowcy stają na uszach, by przekonać Was, że to rozwiązanie na wszystkie dolegliwości.
Pomijają jednak istotne informacje o tym, dlaczego i kiedy probiotyki mogą zaszkodzić. A mogą...
I to najczęściej psom... z alergią, nietolerancjami i chorobami jelit, czyli najliczniejszej grupie docelowej probiotyków. Dowiedz się dlaczego.
probiotyki dla psa
Artykuł w skrócie
5 1 vote
Ocena użytkowników

Probiotyki dla psa - bo zdrowie zaczyna się w jelitach.

Probiotyki dla psa (jak i dla ludzi) dostępne są niemal wszędzie. Że w aptece czy u weterynarza – to jasne. Ale można je z łatwością dodać do koszyka kupując psu gryzak lub puszkę karmy. Osobiście dostałam je również w wyprawce ze szczeniakiem. Ot, dodane tak na wszelki wypadek.

Nie będę jednak nabijać ilości znaków, pisząc o tym, dlaczego warto skupić się na zdrowiu jelit i dlaczego probiotyki mogą przynieść Wam, Tobie i psu, wymierną korzyść zdrowotną. Tekst i bez tego szykuje się długi a najpewniej, przynajmniej z grubsza wiesz, dlaczego się  probiotykami interesujesz. No zdrowie jelit to podstawa i kropka.

Najpewniej również gdzieś w internecie ktoś ze znajomych probiotyki dla psa polecał. Napisał może, że w jego przypadku zastosowanie probiotyków przyniosło poprawę zdrowia. Albo że psu pomogło.

I faktycznie, sporo osób i sporo zwierząt poczuje się lepiej po wzbogaceniu diety w suplement a symptomy ze strony układu pokarmowego ustąpią.
 
Ale sporo to nie większość.
Nie daj się więc nabić w butelkę.
Nie łykaj jak pelikan opisów marketingowych.
Sprawdzaj!
 

Bo równie często jak pomagają, probiotyki dla psa w formie suplementu nie przynoszą zauważalnej poprawy a zdarza się niestety, że czasem pogarszają stan pacjenta (i Ciebie, i psa). 

 

Również badania, na które z ochotą powołują się sprzedawcy w swoich opisach, nie zawsze są tak optymistyczne oraz wiarygodne, jak chciałoby się je widzieć. W źródłach (1) podaję link do analizy 17 różnych badań nad wpływem probiotyków na efekty leczenia lub zapobiegania chorobom układu pokarmowego u psów.

 
W podsumowaniu tej analizy z 2019 roku można przeczytać:
 
“Na podstawie aktualnego przeglądu 17 badań oceniających kliniczny efekt suplementacji probiotykami w zapobieganiu lub leczeniu klinicznych objawów choroby przewodu pokarmowego, dowody wskazują na ograniczony i prawdopodobnie klinicznie nieistotny efekt w zapobieganiu lub leczeniu ostrej choroby przewodu pokarmowego. W przypadku przewlekłej choroby przewodu pokarmowego interwencja dietetyczna pozostaje głównym kluczem w leczeniu, podczas gdy suplementy probiotyczne wydają się nie przynosić znaczącej poprawy. Jednak wniosek ten opiera się na ograniczonej liczbie badań, o dużym zróżnicowaniu metodologicznym i głównie o małej liczebności próby. Istnieje duże ryzyko, że większość badań ocenianych w niniejszym przeglądzie była poważnie słaba, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wyjściowa charakterystyka grup badanych była ogólnie bardzo słabo udokumentowana.”
 
W skrócie: nikt nie mówi i nie ocenia, że probiotyki dla psa w formie suplementu nie działają, ale z uwagi na to, że spora część badań została przeprowadzona na zbyt małych grupach psów, wniosków nie można tak po prostu odnosić do większych populacji.
 
Dawkowanie – to również nie jest jednoznaczne i czytelne. Na dodatek nie do końca wiadomo, na podstawie jakich czynników dobrano psy do próby a żeby było jeszcze śmieszniej, w niektórych badaniach stosowano preparaty wieloszczepowe lub… miks probiotyków z prebiotykami, przez co wnioskowanie, że to tylko probiotyk ma wpływ na powodzenie próby byłoby sporym nadużyciem.
 

To wszystko, co jednak czytasz o probiotykach nie do końca wzięło się z powietrza.
Zdarza się że w cytowanych w opisach produktów badaniach podobno potwierdzających skuteczność probiotyku, wykorzystywano tak na prawdę kwaśne mleko, kombuchę, jogurty, kiszonki lub inny POKARM z żywymi kulturami a ktoś na tych podstawach przypisywał  potem te same zalety kapsułce.

I pokarm, żywy, bogaty w enzymy, bogaty w pro i prebiotyki zawsze będzie lepszym wyborem.

Jednak jeśli już decydujesz się na użycie probiotyku w formie kapsułki / tabsa / płynu, to sprawdź przynajmniej:

  • czy osoba, która poleca Ci probiotyk jako skuteczne rozwiązanie, zmaga się z tym samym problemem, co Ty. Biegunka od zjedzonego śmiecia a przewlekła nawrotowa biegunka trwająca ponad rok to nie to samo i nie traktuje się ich tak samo. Nie, nie, nie.
  • jakie szczepy wchodzą w skład suplementu?
  • jakie cechy przypisuje się tym szczepom?
  • jak długo powinno trwać przyjmowanie tego suplementu i nie piszę tu o niejasnych bzdurach z opakowań typu “kilka dni”.
  • jakie są skutki uboczne suplementacji tym szczepem w przypadku jego przedawkowania?

Czasem bowiem w krótkim czasie poziom witaminy b12 poszybuje wysoko ponad normę, powodując wzdęcia, świąd, wysypkę i biegunkę. No i najważniejsze – dobre bakterie też można przedawkować i dysbioza powstała w wyniku zbyt pochopnej i losowej suplementacji “dobrymi bakteriami” i probiotykami zdarza się wśród osób zgłaszających się na konsultacje bardzo często.

 

Ale okej… wiesz wszystko i postanawiasz kupić wybrany probiotyk dla psa.

Dlatego zacznijmy od rzeczy oczywistej.

Jeśli chcesz stosować probiotyki dla psa, pamiętaj, by kupować je u dobrych sprzedawców. To bardzo wrażliwe na zmiany temperatury produkty, które wymagają przechowywania oraz transportu w odpowiednich warunkach. Jeśli ktoś wyciąga to ze swojego magazynu i pakuje w paczkomat przy temperaturze minusowej, skąd trafia znowu w plus w magazynie, potem w minus w drodze, kolejny magazyn, kolejny przeładunek i punkt odbioru, gdzie leży… kiepskawo to widzę. Podobnie będzie w lecie. Za wysokie temperatury też nie służą. Zbytnie wahania temperatury również. Im więcej tych wahnięć między produkcją a Twoim domem, tym gorzej dla produktu.

 

Dobre probiotyki dla psa, podobnie jak produkty dla ludzi, powinny mieć precyzyjnie opisany skład oraz dawkowanie.

 

Bardzo mało wiarygodnie w kontekście oceny jakości produktu brzmi dawkowanie: “psy i koty poniżej 5kg m.c. 0,5 tabletki, psy i koty powyżej 5kg m.c. 1 tabletka” (cytat za opakowaniem greenline forte “kuszącej nazwą” firmy 😉 ). 

Pomyślcie przez moment, jaki to idiotyzm!
Według producenta malutka, dwukilowa chihuahua zareaguje dobrze na taką samą dawkę, jak dwa razy cięższy, ale na tle innych ras zaledwie 4-kilogramowy maltańczyk.

Ale to jeszcze nic, bo 5-kilogramowy szczeniak buldoga francuskiego dostanie już dwa razy więcej niż 4 kilogramowy dorosły maltańczyk. Jednocześnie ten 5cio kilowy maluch ma zalecaną taką samą dawkę, jak 45 kilogramowy dorosły samiec doga argentyńskiego lub ponad 60cio kilowy mastif angielski!

No ludzie! Jak brzydzę się przemocą, tak mam ochotę kimś tam zdrowo potelepać.

Trochę 😉 to mija się również z literaturą, gdzie dla celów zdrowotnych podaje się jednak bardziej precyzyjne dawkowanie, zdecydowanie lepiej dopasowane do gabarytów psów.

W kontekście składu chcę natomiast zaznaczyć dwie rzeczy:

  • Liczy się ilość bakterii w dawce dobowej, coś co pośrednio wynika z powyższego akapitu. Dawki różnią się w zależności od szczepów, ale w materiałach pojawiają się najczęściej 10^9 i 10^10 cfu podawane od jednego do nawet pięciu razy dziennie. W tym kontekście producent najczęściej sugeruje znacząco niższe dawkowanie swojego produktu, niż to wyłaniające się z badań. A to prowadzi do drugiego problemu:
  • Spora część produktów probiotycznych ma w składzie laktozę lub sorbitol, lub inny wypełniacz. Jeśli nawet samodzielnie doczytasz i już wiesz, że dla skuteczności potrzebujesz większej dawki, to pamiętaj, że dając więcej tabletek niż poleca producent, dajesz również więcej użytego przez niego wypełniacza. Szczególnie laktoza i sorbitol nie są dobrym towarzyszem w ibd/ibs czy stanach zapalnych jelit. Sama laktoza jest jednym z tych węglowodanów, który częściej niż inne wywołuje u psów objawy nietolerancji. Natomiast sorbitol obecny w wilgotnych karmach w puszkach, w gryzakach, w tak zwanym suszonym filecie z kurczaka, giętkim i sprężystym a nie kruchym, to częsty winowajca odpowiadający za biegunki i bolesne wzdęcia.
 
Kupuj zatem jedynie serio dobre probiotyki dla psa.
Najpierw oceń, jaki szczep będzie Ci potrzebny. Jakiej dawki dziennej będziesz potrzebował dla swojego psa ( i jego gabarytu) i na tej podstawie dopasuj produkt, który zapewni Ci najwygodniejsze dawkowanie i najmniejszą ilość wypełniaczy na potrzebną porcję.
 
Okej, podstawy wyboru i zakupu mamy za sobą.
Pogadajmy więc o tym, co może pójść nie tak.
 

Probiotyki dla psa a układ odpornościowy

Od około dwóch lat obserwuję, że suplementacja probiotykami dobierana “na własną rękę” pojawia się w niemal każdej ankiecie, którą przed konsultacją wypełniają Opiekunowie.

Skoro pies ma w przebiegu choroby: biegunkę, bulgotki, śluz lub pianę w kale, skoro lekarz podejrzewa problem w jelitach lub wprost – zapalenie jelit, ibs, ibd, alergię, nietolerancję albo dowolną chorobę autoimmunologiczną, to probiotyki pojawiają się w niemal każdej historii.

I w blisko dwóch trzecich tych historii pojawiają się komentarze, że probiotyk został odstawiony, bo nie było ze strony organizmu żadnej reakcji lub wprost – pogorszył on stan psa.

Aby zrozumieć, co może iść nie tak, musimy chociaż króciutko pomówić o układzie odpornościowym.

 

Odporność, zarówno Twoją jak i Psa, można podzielić na dwie części. Mówi się o ramionach układu odpornościowego, o odporności wrodzonej oraz nabytej. 

Komórki Th1 biorą udział w tzw. odporności komórkowej, wrodzonej, która zwykle zajmuje się infekcjami wirusami i niektórymi bakteriami. Komórki Th1 stanowią pierwszą linię obrony organizmu przed patogenami, które dostają się do naszego ciała. Mają tendencję do działania
prozapalnego i biorą udział w rozwoju narządowej choroby autoimmunologicznej. Ramię Th1 jest bardziej stymulujące układ odpornościowy.
W dużym uproszczeniu – to rosnący stan zapalny w organizmie, to atak.

Komórki Th2 są zaangażowane w tak zwaną odporność humoralną, nabytą, która zajmuje się bakteriami, toksynami i alergenami. Odpowiadają za stymulowanie produkcji przeciwciał w odpowiedzi na patogeny zewnątrzkomórkowe (te znajdujące się we krwi lub innych płynach ustrojowych). Zwykle nie są zapalne i biorą udział w ogólnoustrojowej chorobie autoimmunologicznej i innych przewlekłych stanach.
W dużym uproszczeniu – to rosnąca ilość przeciwciał, to obrona.

Zdrowy układ ma te dwa ramiona równe.
W idealnej sytuacji ani Th1, ani Th2 nie wykazują dominującej pozycji (równoWAGA). Jednak kiedy zachorujemy, a szczególnie chronicznie, pojawia się wzór dominacji Th1 lub Th2 (coś działa za bardzo a drugie za mało). Pomyśl tu o wadze. Jeśli zmniejsza się Th1 to podnosi się Th2 i odwrotnie.

To, co jest bardzo istotne, to fakt, że niemal każdej chorobie można taką wagę “narysować”.

Jest cała lista chorób/ schorzeń/ dysfunkcji, w których przebiegu obserwuje się zbytnią aktywność Th1 a tym samym niedobory po stronie Th2.
Jest druga lista chorób, w których jest odwrotnie i to ramię Th2 działa zbyt silnie. Są choroby, w których przewaga jednego z ramion jest bardziej oczywista, są takie gdzie nie do końca wiadomo, która strona przeważa. To temat na inną rozmowę.

Na teraz najważniejsze dla Ciebie jest to, że jeśli Twój pies choruje, to z dużą pewnością istnieje nierównowaga pomiędzy tymi ramionami układu odpornościowego.

Celem jakichkolwiek działań zmierzających do przywrócenia zdrowia jest przywrócenie równowagi w układzie immunologicznym, zbalansowanie tych ramion układu odpornościowego.

Wracamy do probiotyków.

 

Probiotyki dla psa a aktywność Th1/Th2

Jeśli schorzenie Twojego psa wpisuje się w schemat z dominacją Th1, to nie chcesz już bardziej wzmacniać tego ramienia. Musisz je wyciszać lub/i wzmacniać ramię Th2.

Odwrotnie dla schorzeń wpisujących się w schemat z dominacją Th2. Nie chcesz pogłębiać nierównowagi. Musisz więc wzmacniać Th1 lub/i wyciszać Th2.

Są szczepy, które wpływają na działanie ramion układu odpornościowego.

Szczepy, które z pewnością wzmacniają działanie ramienia Th1 to:

  • L.acidophilus;
  • B.bifidium;
  • L.bulgaricus;
  • L.reuteri;
  • L.plantarum;
  • L.paracasei;
  • L.rhamnosus;
  • L.rhamnosus GG;
  • L.salivarius;

Z ciekawostek niesuplementacyjnych: E.coli również wzmaga działanie ramienia Th1. Zmniejszać działanie może Bifidobacterium breve.

Szczepy, które z pewnością wzmacniają działanie ramienia Th2 to:

  • L.acidophilus;
  • L.rhamnosus;
  • L.bulgaricus;
Szczepy, które wyciszają działanie ramienia Th2 to:
  • L.plantarum;
  • L.salivarius;
  • L.reteri;
  • L.rhamnosus GG;
 

Dlatego, jeśli zmagacie się z chorobą, która wpisuje się w schemat dominacji Th1 i dodatkowo podacie probiotyk, który dodatkowo wpływa wzmacniająco na Th1 poprzez zwiększanie TNF-alfa. jest wysoce prawdopodobne, że pogłębicie i pogorszycie już istniejący stan chorobowy. Stanie się tak samo, gdy w przypadku dominacji Th1 podacie probiotyk dodatkowo wyciszający działanie ramienia Th2.

Podobnie w drugą stronę, gdy w przypadku schorzenia z dominacją Th2 podacie probiotyk dla psa wzmacniający ramię Th2 lub wyciszający działanie ramienia Th1.
 

Zaburzenia pracy jelit a probiotyki dla psa

Zaburzenia w motoryce jelita mogą negatywnie wpłynąć na wykorzystanie zawartości kapsułki.

Miejscem docelowym dla probiotyków jest jelito grube. Tymczasem, jeśli Twój pies ma zaburzenia w motoryce, jeśli – z różnych powodów – treść pokarmowa przesuwa się przez jelita zbyt wolno, to kapsułka zamiast do jelita grubego trafi zaledwie do jelita cienkiego.

To powoduje wielki problem, bo oto w miejscu, gdzie przeważa działanie enzymów pojawiają się bakterie, których na tym odcinku układu pokarmowego nie powinno być.
I tak oto, chcąc dobrze, robi się psu duże kuku, bo przerost bakterii typowych dla jelita grubego w obrębie jelita cienkiego spowoduje jeszcze większe wzdęcia, jeszcze większe pogorszenie wchłaniania i jeszcze gorszy do wyprowadzenia problem.

Bo tu już nie będzie potrzebna kolejna kapsułka a kilkustopniowy program, który jednocześnie wpłynie na szybkość pasażu pokarmowego, albo poprzez usunięcie problemu zdrowotnego, który powodował spowolnienie, albo mechanicznie przyspieszając przesuwanie treści pokarmowej, poprzez interwencję żywieniową. Do tego konieczne będzie celowe “zagłodzenie” bakterii, do przerostu których w jelicie cienkim doprowadzono.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile razy pies kończy z tzw “SIBO” z niezamierzonej winy Opiekuna, który ładował w niego regularnie probiotyki bez zrozumienia problemu.

 

Odwrotnie sytuacja ma się u psów ze zbyt szybkim pasażem. W ich przypadku podróż treści pokarmowej przez jelito była zbyt szybka, by zawartość kapsułki wchłonęła się w miejscu swego przeznaczenia.

 

Probiotyk dla psa a histamina.

Na blogu znajdziesz materiały dotyczące nadmiaru histaminy i alergii. Tu jeden a tu drugi. Zajrzyj również tu

W olbrzymim skrócie, w przypadku kontaktu z alergenem uwalniana jest histamina, która docelowo spowoduje wzrost natężenia świądu. Z artykułów możecie się dowiedzieć, że są psy, które są wybitnie wrażliwe na jakikolwiek wzrost histaminy.

A wzrost ten może spowodować nie tylko alergen, ale również żywność, która sama z siebie może być bogata w histaminę. Dlatego w pierwszym podejściu dieta alergika fajnie żeby sama w sobie była niezbyt bogata w histaminę, by nie pobudzać już i tak szalejącego organizmu.

A ponieważ z artykułów wiecie już, że do świądu może dojść przy nadmiarze histaminy a tej może być za dużo, bo pies je np. bogate w histaminę mięso, to nie zdziwi Was, że podobny wzrost świądu może wystąpić po spożyciu określonych probiotyków.

Na liście probiotyków, które powodują wzrost histaminy znajdziecie:

  • L.bulgaricus;
  • L.casei;
  • L.brevis;
  • L.reuteri;

 

Na szczęście istnieją też szczepy, które pomogą poziom histaminy zmniejszyć. Są to:

  • L.plantarum;
  • L.rhamnosus;
  • Bifidobacterium infantis;
  • Bifidobacterium longum;

 

Probiotyki dla psa - podsumowanko

Zdrowie zaczyna się od jelit – uwielbiam ten slogan.

Jednak należy pamiętać, że im bardziej hasłowo podchodzimy do suplementacji, im więcej uproszczeń i ogólników stosujemy ( jelita = podaj probiotyk, biegunka -probiotyk), tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak.

W przypadku poczciwiej jednorazowej biegunki najpewniej nic się nie stanie. Im bardziej złożony a przede wszystkim długotrwały jest stan Twojego psa, tym więcej czynników i wzajemnych powiązań musisz rozważyć, zanim WYBIERZESZ WŁAŚCIWY probiotyk.

W pro i prebiotykach tkwi spora siła, ale zamiast w kółko sięgać po nieskuteczne rozwiązanie lub zniechęcać się niepowodzeniem, pomyśl co i dlaczego poszło nie tak.

Mam nadzieję, że tym artykułem chociaż trochę dałam Ci do myślenia.

1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6766488/

 

 

5 1 vote
Ocena użytkowników
Spodobało się? Podziel się ze światem!
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Share on pocket
Share on pinterest
Powiązane posty
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WITAJ NA MOIM BLOGU

Kocham psy i zioła, dlatego od lat uczę się od najlepszych na świecie fitoterapeutów i naturopatów zwierzęcych.

Na tym blogu pokażę Ci, jak bezpiecznie i skutecznie stosować ziołoterapię dla zdrowia Twojego i Twojego psa.

Nie wiesz, gdzie zacząć? Zacznij tutaj!

Pobierz za darmo!

Pierwszy raz? Zacznij tutaj
Dołącz do newslettera!

Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach i nowościach.

Zero spamu!  Tylko psie sprawki.

Zajrzyj, bo warto