Niewydolność nerek u psa – holistycznym okiem

Nerki pełnią masę innych funkcji w ciele. Są tak ważne, że w holistycznej medycynie uważa się je za fundament zdrowia. Nie ważne z jaką dolegliwością i nie ważne czy trafisz do naturopaty pracującego w oparciu o zachodnie (czyli nasze, europejskie) ziołolecznictwo, czy do specjalistów medycyny wschodu (medycyny chińskiej lub ajurwedy) - i tak w pierwszym kroku najpewniej wszyscy przyjrzymy się funkcjonowaniu nerek.
niewydolność nerek u psa
Artykuł w skrócie
Świąteczne smaczki od buldoziej paczki
5 1 vote
Ocena użytkowników

Nerki - mistrzynie efektywności

Tak! Nerki są niesamowite.

I Ty, i Twój pies posiadacie po dwie nerki, które odpowiadają za usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii z organizmu. Do ich funkcji należy filtrowanie krwi, koncentrowanie odpadów i usuwanie ich wraz z moczem. Ponadto nerki kontrolują ciśnienie krwi i stymulują produkcję czerwonych krwinek. Wpływają również na równowagę kwasowo-zasadową krwi, dzięki możliwości zakwaszania moczu. Innymi słowy – usuwają nadmiar kwasu z organizmu, by zachować w nim zasadowe środowisko.

 

Co imponujące – możesz urodzić się tylko z jedną nerką lub oddać jedną osobie w potrzebie a i tak, mimo osamotnienia, jedna zdrowa nerka w Twoim ciele wystarczy do efektywnego funkcjonowania! Nawet jedna, w pełni zdrowa nerka gwarantuje zdrowie całego organizmu! Twojego i Twojego psa.

A natura zaplanowała je dwie! To fascynujące, ale i daje do myślenia. Dlaczego? Bo z jednej strony organizm długo będzie sobie radził, mimo postępującej choroby. A z drugiej strony, jeśli Twój pies ma podwyższony poziom kreatyniny we krwi oznacza to, że 75% nefronów w obu nerkach zostało utracone.

A to oznacza, że zostało tylko i aż 25% (lub mniej) zdrowej tkanki.

Na szczęście nerki są mistrzyniami efektywności, dlatego podejmując właściwe działanie, nadal możesz skutecznie wspomóc je w ich funkcjonowaniu.

niewydolność nerek u psa

Różne oblicza niewydolności nerek u psa

Przewlekła choroba nerek  jest niezwykle częstą chorobą dotykającą psy – zwykle starsze, ale nie musi to być regułą.

Najczęstszym objawem postępującej choroby nerek jest zwiększony pobór wody a tym samym zwiększona ilość wydalanego moczu.

To forma kompensacji. Ponieważ nerki nie są w stanie już wydajnie filtrować odpadów i ich koncentrować w moczu, to przyjmowanie większej ilości płynu pozwala te odpady skuteczniej wypłukać, bez konieczności ich koncentracji. Skuteczność zostaje zachowana.

Przyczyny występowania chorób nerek u psa:

      • Wrodzone lub dziedziczne –  mogą pojawić się u wielu ras i najczęściej objawią się u psów młodszych.

      • Choroby nerek nabyte  –  na nieszczęście, choroby nerek często pojawiają się bez konkretnej przyczyny. Jest jednak kilka czynników, które warto mieć na uwadze. Choroby nerek mogą się pojawić jako skutek uboczny przyjmowanych leków lub innego stanu chorobowego (choroby autoimmunologiczne). Przyczyną mogą być zakażenia wirusowe lub bakteryjne (piszę o tym szerzej poniżej).

      • Nagłe choroby nerek – o gwałtownym przebiegu, najczęściej w wyniku spożycia substancji toksycznych ( np płynu do odmrażania szyb, trujących grzybów).

      • Choroby nerek związane z wiekiem – starzenie się jest nieodłącznym elementem życia a osłabienie funkcji nerek wraz z wiekiem jest najczęstszą przyczyną występowania niewydolności. Zmienia się struktura nerek a wraz z nią maleje przepływ krwi przez nerki, zmniejsza się współczynnik filtracji kłębuszkowej. Organizm coraz gorzej radzi sobie z regulacją poziomu elektrolitów. Maleje zdolność do koncentracji moczu. Coraz trudniej o równowagę hormonalną.

Jednak w dobie rosnącej ciągle inwazji kleszczy warto zwrócić uwagę również na to, że dysfunkcje nerek mogą pojawić się jako konsekwencja zakażenia borelią lub erchilią, czyli bakteriami roznoszonymi przez kleszcze.

W polskim internecie możemy poczytać o kłębuszkowym zapaleniu nerek w wyniku zakażenia krętkami lub erchilią. W anglojęzycznym – szukajcie terminu Lyme nephritis. Do choroby nerek może również dojść w wyniku zakażenia pasożytem – wiciowcem Leishmania infantum. Do kontaktu z tym pasożytem może dojść w trakcie wyjazdowych wakacji w rejon Morza Śródziemnego.

Choroby nerek jako konsekwencje chorób odkleszczowych czy leiszmaniozy trzewnej są w literaturze nadal uznawane za stosunkowo rzadko występujące. Jednak już wiosną 2019 roku uczestniczyłam w szkoleniu prowadzonym przez dr. Devę Khalsę – zwróciła w nim uwagę, że wraz z lawinowym wzrostem występowania chorób od-kleszczowych czy naszego swobodnego podróżowania po świecie, te przyczyny nie są już wcale takie rzadkie i warto o tym pamiętać.

Problemem jest to, że w przypadku zakażeń bakteryjnych czy pasożytniczych, do pojawienia się objawów może dojść nawet w 5-7 lat po zakażeniu! Dodatkowym utrudnieniem w wykryciu toczącej się choroby jest również to, że w przypadku przyczyn leżących w zakażeniach, np. boreliozą, pies wcale nie będzie spożywał większej ilości płynów! Może za to w sposób niewytłumaczalny chudnąć, co będzie efektem utraty białka wraz z moczem.

Dlatego każdy pies u którego stwierdzono boreliozę powinien mieć rutynowo przeprowadzaną kontrolę krwi i moczu pod kątem chorób nerek. Dlatego też tak ważna jest rozważna profilaktyka przeciw-kleszczowa i niedopuszczenie do zakażenia. Sposób postępowania z tak nabytą chorobą nerek się nie zmieni, ale wiedza pozwala zwiększyć czujność i sprawniej reagować.

 

Objawy niewydolności nerek

Poza zwiększonym poborem płynów czy siusianiem, do oczywistych objawów chorób nerek należy nietrzymanie moczu czy zwiększona podatność na infekcje dróg moczowych.

Istnieją jednak bardziej subtelne symptomy, niektóre pozornie niezwiązane a wskazujące na brak balansu w nerkach.

Oto lista mniej oczywistych objawów, które wskazują na nieprawidłowo działające nerki a które bierzemy pod uwagę przy holistycznym podejściu:

      • zapalenie stawów ( artretyzm),

      • sztywność stawów,

      • choroby zębów lub próchnica (szczególnie u młodych psów),

      • przewlekłe infekcje ucha,

      • ślinotok lub przeciwnie – suchość w jamie ustnej,

      • jęczenie podczas leżenia,

      • obrzęki węzłów chłonnych,

      • opuchlizny,

      • ból pleców,

      • osłabienie pleców lub tylnych nóg.

niewydolność nerek u psa

Dietoterapia w chorobach nerek

niewydolność nerek u psa postaw na świeży pokarm

Jeśli chodzi o postępowanie w chorobach nerek – dieta ma kluczowe znaczenie. Prawidłowa może znacząco spowolnić postęp choroby.

 

POSTAW NA ŚWIEŻY POKARM!

I kontroluj spożycie wody!

Świeża żywność, surowa lub lekko gotowana (stawiam na wolnowar), z dodatkiem enzymów zapewnia prawidłowe odżywienie i wsparcie dla nerek. Osłabione nerki potrzebują przecież płynu a sucha karma jest… sucha!

Niestety chrupki po trafieniu do żołądka „wyciągają” potrzebną wodę z tkanek. Moczenie ich przed podaniem troszkę ten problem zmniejszy, ale go nie zniweluje. Powszechnie przyjmuje się, że zdrowy pies ważący 10kg potrzebuje 500-600ml wody dziennie. W przypadku psów z chorobami nerek ilość tą należy zwiększyć.

Jeśli pies z niewydolnością nerek zjada suchą karmę – wraz z nią dostarcza zaledwie ok 5% wody. Żywienie pokarmem surowym/gotowanym dostarczy nawet 40% zapotrzebowania już w samym posiłku. Jeśli Twój pies z natury nie pije zbyt dużo (częsta przypadłość psów starszych), to zmiana formy pokarmu będzie więc kluczowym celem.

Sucharki są również pełne składników o niskiej bioodostępności. Organizm spędza nadmiernie dużo czasu na trawienie takiego posiłku. Dieta oparta o świeże składniki pomaga nerkom utrzymać optymalną objętość krwi. Dzięki temu usuwanie toksyn z organizmu przebiega sprawniej.

Stawiając na świeże produkty wysokiej jakości pomagasz ciału podwójnie. Po pierwsze zapewniasz lepsze odżywienie organizmu. Po drugie minimalizujesz ilość toksyn, z którymi muszą sobie poradzić nerki.

Jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz rezygnować z sucharków – rozważ bardziej subtelną rewolucję w psim żywieniu. Wyrzuć z miski 20% kalorii pochodzących z sucharków i zastąp je świeżym pokarmem, bogatym w witaminy i antyoksydanty. I pilnuj ilości spożywanych płynów.

 

Niezbędne białko
 

Jeśli twój pies ma problemy z nerkami, najpewniej przeczytasz gdzieś, że potrzebuje on diety niskobiałkowej. Jednak badania pokazują, że jest to konieczne tylko wtedy, gdy twój pies ma niewydolność nerek z poziomem mocznika we krwi powyżej 80 mg/dl.

Białko jest niezbędne dla zdrowia psa i szczególnie potrzebne w diecie psów chorych.
Postaw jednak na białko wysokiej jakości.

W przypadku chrupków, często mamy do czynienia z białkiem niskiej jakości, które jest trudne do przetworzenia, stąd dieta niskobiałkowa stała się tak popularnym zaleceniem wśród sprzedających chrupy weterynarzy.

Minimalne zapotrzebowanie na białko u psów chorujących na przewlekłą chorobę nerek nie są znane, ale można przypuszczać że jest zbliżone do minimalnego zapotrzebowania na białko u zdrowego zwierzęcia (2.62g/kg BW0,75).
Ale jest to zapotrzebowanie minimalne!
Tak silne restrykcje stosuje się jedynie wobec psów z zaawansowaną mocznicą (patrz wyżej).

Z uwagi na takie niepotrzebne restrykcje, często u psów pojawiają się objawy niedoboru białka (niska ilość albumin, osłabiony układ immunologiczny i podatność na infekcje, niedokrwistość, utrata masy ciała i masy mięśniowej), stąd należy rozważyć zwiększanie ilości białka w diecie, właśnie po to, by tych skutków ubocznych nie doświadczać. 

Jeśli jednak stan psa się pogarsza, poziom mocznika nadal rośnie i konieczne są restrykcje, stawianie na pokarm wysokiej jakości staje się absolutną koniecznością. Pozwoli to zminimalizować ryzyko niedoboru niezbędnych aminokwasów.

Skoro już jesteśmy przy aminokwasach – formułując dietę samodzielnie, zwracaj uwagę, by nie przesadzić z ilością aminokwasów siarkowych (cysteina, metionina), gdyż ich nadmiar może zwiększyć ilość amoniaku w ustroju ( poprzez desulfhydratację).  Z nadmiarem amoniaku radzi sobie natomiast alanina. Jeśli gotujesz pokarm, dieta może wymagać dodatkowego dostarczania tauryny i argininy.

 

Tłuszcz i kalorie
 

Bilans musi się zgadzać – jeśli już obcinamy ilość białka w diecie, konieczne jest dostarczenie dodatkowego źródła kalorii z pożywieniem.

Po pierwsze – nie chcemy, by nasz pies słabł.
Musi mieć siłę do walki z chorobą, tak?
A po drugie – nie możemy dopuścić do sytuacji, gdy pies „zjada” sam siebie i zużywa białko pochodzące w własnych mięśni/organów dla zapewnienia potrzeb energetycznych.

Niedobór kalorii jest podwójnie groźny – po pierwsze: pies „zjada” siebie, czyli słabnie, CZYLI NAM ZNIKA.
Po drugie – pies „zjada” własne białka, a przecież celem restrykcji białkowych było utrzymanie tego składnika na optymalnym poziomie.

Tłuszcz jest bardzo dobrym źródłem kalorii.
Dodatkowo zdecydowanie wpływa on na smakowitość pokarmu. Biorąc pod uwagę, że większość psów zmagających się z zaawansowaną chorobą nerek ma problemy z apetytem i przyjmowaniem pokarmu, rola tłuszczu w diecie jest nieoceniona.

Istotne jest jednak to, jaki to tłuszcz!

Hiperlipidemia jest częstym zespołem zaburzeń pojawiającym się wraz z postępem choroby nerek. Można ją złagodzić lub zniwelować poprzez kontrolę proporcji kwasów omega 6 do omega 3.
Nie zaleca się podawaniu psu pożywienia ani suplementów diety z kwasami omega 6.
Suplementacja kwasów omega-6 może przyczyniać się do postępu choroby.

Zaleca się za to zwiększenie udziału kwasów omega 3 –
co zostanie oddzielnie poddane komentarzowi poniżej.

Chociaż idealny stosunek omega 6 do omega 3 dla zwierząt z chorobami nerek nie został jeszcze określony, to z badań wyłania się sugestia, że żywienie dietą, w której osiągniemy stosunek 5: 1 przynosi wyraźne korzyści.

 

Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: E, D i K
 

W przypadku psów z chorobami nerek nie dostarczamy witaminy E z olejów roślinnych ani nasion.
To nie są dobre źródła! Roślinne wielonienasycone kwasy tłuszczowe (PUFA) dodatkowo zwiększają zapotrzebowanie na wit E. a było o tym wyżej – bardzo istotny w postępowaniu z chorobą nerek jest stosunek kwasów omega 6 do omega 3.

O idealnej formie witaminy E będzie również poniżej, w akapicie o antyoksydantach.

Zadbaj również o witaminę D3. Procesy aktywacji witaminy D zachodzą w receptorach VDR.
Są one zlokalizowane między innymi w nerkach.

Nerki regulują również stężenie kalcytriolu, czyli najbardziej aktywnej formy witaminy D. Jeśli praca nerek jest zaburzona, ilość kalcytriolu w surowicy krwi znacząco spada. Pamiętaj również, że witamina D działa nefroprotekcyjnie, czyli chroni nefrony przed uszkodzeniami.

Jednak, jeśli nerki nie pracują właściwie, to ich zdolność aktywowania witaminy D dostarczonej w suplemencie również nie będzie właściwa.
W cięższych postaciach choroby konieczne jest podawanie aktywnej formy witaminy D w postaci zastrzyków.

Jeśli karmisz swojego psa dietą surową lub pokarmem gotowanym i nie zmniejszasz drastycznie ilości białka, najpewniej nie będziesz mieć problemu z poziomem witaminy K.
Problem jednak narasta wraz z postępem choroby a szczególnie wtedy, gdy białko zwierzęce jest znacząco ograniczone. Samodzielna suplementacja nie jest jednak wskazana, z uwagi na możliwą interakcję z lekami.
Od czasu do czasu spytaj weterynarza, co z poziomami witaminy K.
Może zaaplikuje zastrzyk.

 

Niezastąpione antyoksydanty
 

Nadmiar wolnych rodników w organizmie uznano za czynnik przyczyniający się do postępu przewlekłej choroby nerek u ludzi (Cochrane i Ricardo 2003; Locateli 2003).
W tych badaniach wykazano, że u osób z chorobą nerek występuje stres oksydacyjny wynikający z obniżonego stężenia wit E i C.
Istnieją przesłanki, że stres oksydacyjny występuje również u psów z chorobą nerek a badanie Browna z 2008 wykazuje pozytywny wpływ antyoksydantów na spowolnienie postępu choroby. Temat nie jest zamknięty i wymaga dalszych badań, jednak pozytywny wpływ antyoksydantów jest niepodważalny.

Rozważ zatem wzbogacenie diety o:
 
    • Witamina E- zwróć uwagę na źródła! Wspominałam o tym wyżej.  Postaw na d-alfa tokoferol z domieszką tokoferoli. Z uwagi na podobieństwo nazwy – zwracaj uwagę, by nie nabyć DL-alfa tokoferolu, czyli syntetycznej witaminy e.
     
    • Witamina C – prawdą jest, że witamina C może być syntezowana przez zdrowe zwierzę i tą witaminę uznaje się za zbędną w suplementacji zwierząt zdrowych. Jednak sytuacje chorobowe należy traktować ze szczególną uwagą i troską. Zwiększenie spożycia witaminy C w stanach chorobowych może przynieść wymierny skutek z dwóch powodów. Po pierwsze, w stanach chorobowych zapotrzebowanie na witaminę C rośnie a jednocześnie osłabiony chorobą organizm niekoniecznie wydajnie jest w stanie ją syntezować. Oczywiście należy pamiętać o tym, że nadmiar witaminy C powoduje luźny stolec / biegunkę a jest to stan grożącym odwodnieniem i osłabieniem. To ostatnie rzeczy, których potrzebujemy u psa z chorobą nerek! Dlatego podczas formułowania diety dla psa z chorobą nerek dobrze jest pilnować, by stosunek wit E i wit C w diecie (łącznie z pokarmu i suplementacji) wynosił 3:1. Czasem można rozważyć zwiększenie dawek do 40mg/kg masy ciała, jednak powinno to następować powoli a w przypadku wystąpienia biegunki natychmiastowo zmniejsz dawkę o połowę.
     
    • Selen – nie ma danych dotyczących zapotrzebowania na selen u psów dorosłych, szacuje się je na podstawie badania określającego zapotrzebowanie u szczeniaków. Tym bardziej nie można znaleźć danych, co do zapotrzebowania u psów chorych. Jednak rola selenu w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego jest znana. Podobnie jak korzystny wpływ jego obecności w diecie. Postaw na źródła zwierzęce – np nerki.
Minerały

 

Nerki funkcjonują zdecydowanie lepiej w środowisku zasadowym.
Dbaj o to pilnując bilansu wapniowo fosforowego.

Stawiaj też na zielone warzywa bogate w chlorofil, takie jak lucerna, trawa pszeniczna, chlorella (pilnuj pochodzenia, w tym przypadku co tanie, to słabe jest więcej jak prawdą). Dodaj do pożywienia pokrzywę, również suszoną. Dodaj czasem liście mniszka lekarskiego – zebrane na łące a nie przydrożnym rowie.

      • Bilans wapniowo-fosforowy – niewydolność nerek skutkuje pogorszoną zdolnością do wydalania fosforu. To może prowadzić do zatrzymania fosforu, hiperfosfatemii czy wtórnej nadczynności przytarczyc nerkowych. Uważa się, że te czynniki powodują formowanie i odkładnie się kryształów fosforanu wapnia w nerkach i innych tkankach, co znowu prowadzi do dalszego rozwoju choroby. Uważne formułowanie diety dla psa z chorobą nerek pozwala nam skutecznie kontrolować sytuację. We wczesnym stadium choroby, przy założeniu że dieta nie zawiera fosforu nieorganicznego (konserwanty i inne badziewie), fosfor nie powinien przekraczać 100% zapotrzebowania, przy jednoczesnym pilnowaniu stosunku fosfor – wapń. TAK! lekko niżej 100%.RA.
        To istotna różnica w porównaniu z informacjami, które znajdziecie na gotowych chrupkach. Tam poziom fosforu wynosi 0,2-0,5% w suchej masie. Jest bardzo ograniczony – dlaczego? Bo sucharków nikt nie segreguje w zależności od stadium choroby i są one z reguły formułowane pod to najcięższe, najgorsze stadium choroby. Zatem, zaczynamy od poziomu fosforu lekko poniżej 100% RA i od stosunku wapnia do fosforu: 1.3-1. Wraz z postępem choroby modyfikujemy stosunek maksymalnie do 3:1 a poziom fosforu do 75% RA lub niżej, jeśli to będzie konieczne.
       
      •  Potas – należy mieć na uwadze, że zwiększone wydalanie moczu a także towarzyszące zaostrzeniom choroby wymioty lub biegunki, zwiększają wydalanie/utratę potasu. Jeśli dodatkowo pies ma problemy z apetytem i przyjmowaniem pokarmu, może być konieczne dodanie potasu w formie suplementu.
       
      • Sód –  dawniej rzeczywiście zalecano pacjentom (ludzkim i psom) ograniczenie sodu w diecie, tłumacząc to tym, że zmniejszająca się ilość nefronów utrudnia wydalanie nadmiaru sodu a jego kumulacja w organizmie może prowadzić do rozwoju nadciśnienia. I rzeczywiście jest tak, że nadciśnienie jest powszechną chorobą współistniejącą w chorobie nerek. Jednak żadne badanie nie wykazało pozytywnego wpływu ograniczenia sodu na zahamowanie postępu choroby nerek ani nawet złagodzenia już istniejącego nadciśnienia. Trzeba tu tylko rozgraniczyć dwie kwestie. Jeśli karmimy psa bilansując sód zgodnie z zapotrzebowaniem, to restrykcje wydają się być bez znaczenia. Dlatego też świeży pokarm jest optymalnym rozwiązaniem, bo nie zawiera ilości sodu, które doprowadziłyby do przekraczania rekomendacji. To jest sytuacja, kiedy stale jesteśmy w granicach zapotrzebowania. Jednak w dietach typu PRM poziom sodu, z uwagi na wysoki udział kości w diecie, może przekraczać rekomendacje nawet kilkukrotnie. I w takich przypadkach warto mieć kontrolę poziomu sodu w diecie na uwadze, aczkolwiek… no, nie chodzi o wywalanie do zera, chodzi o przekalkulowanie diety i bilans, jak w przypadku każdego składnika pokarmowego zresztą. Jednak te same księgi, w których napisano „there is no evidence” generalnie zalecają się ograniczać. Więc taka to z sodem sytuacja.

W kontekście zasadowego środowiska… Wiem, że istnieje spora ilość informacji w internecie o niesamowitych właściwościach wynikających z podawania psom octu jabłkowego w ilości ¼ łyżeczki na 10kg masy ciała. Osobiście podchodzę do tego bardzo sceptycznie, starając się oddzielić miejskie legendy od faktów i porównując ewentualny zysk z kosztem, czyli ryzykiem. Ten octowy sceptycyzm wynika też może stąd, że jako fitoterapeutka znam skuteczniejsze rozwiązania na problemy, które podobno pomoże rozwiązać ocet. Jeśli jednak już zdecydujesz się na podawanie psu octu i nie odmawia on spożywania – postaw na ocet naprawdę wysokiej jakości a najlepiej nastaw własny!

niewydolność nerek u psa

POWIEDZ NIE METALOM CIĘŻKIM

Rtęć nieodwracalnie hamuje enzymy zależne od selenu a to do ich zadań należy prewencja i odwracanie uszkodzeń oksydacyjnych w narządach. Przewlekłe ekspozycja na rtęć powoduje uszkodzenie nerek, zarówno u psów, jak i ludzi.

Z tego powodu, osobom i psom z zaburzeniami czynności nerek nie zaleca się jedzenia ryb.

Dotyczy to również spożywania oleju rybnego.

Ryby i skorupiaki mają zdolność kumulowania rtęci w swoich ciałach. W badaniach wykazywano niejednokrotnie, że produkty rybne zawierają metale ciężkie i inne zanieczyszczenia rozpuszczalne w tłuszczach a pochodzące z zanieczyszczonych akwenów. W szczególności dotyczy to ryb długo żyjących i znajdujących się na końcowych krańcach łańcucha pokarmowego, czyli: tuńczyk, rekin, makrela, miecznik czy marlin.

Z olejem rybim problem bywa podwójny – nie tylko powstaje często z dużych ryb, czyli tych bardziej narażonych na obecność toksyn, ale dodatkowo „wzbogacany” jest w toksyny na etapie produkcji. Najczęściej jako konserwantów używa się galusanu propylu, BHA i BHT, substancji, które w wielu krajach zostały zakazane w produktach dla dzieci, właśnie z uwagi na szkodliwość, ale i zdolność do kumulowania w ciele. Co gorsze, z uwagi na naturalne występowanie tych substancji w środowisku, na olejach rybich konserwowanych z ich udziałem nadal znajduje się napis „produkt naturalny”, sugerujący mocno bezpieczeństwo spożywania.

BHA i BHT między innymi mają działanie kancerogenne, toksycznie wpływają na nerki, powodują pokrzywki.
E310, galusan propylu, powoduje problemy z żołądkiem i egzemy.

Nie chcemy w żywności toksyn, z którymi ostatecznie już i tak osłabione nerki będą musiały sobie poradzić!

niewydolność nerek u psa jakie suplementy

Olej rybi zakupiony przez jednego z Opiekunów, z którym współpracowałam.

Przyjrzyjmy się jakości:

  1. produkt  naturalny – to że każdy składnik jest „naturalny” nie oznacza, że suma tych składników jest naturalnym produktem. Bo gdzie w naturze występuje połączenie soi z dorszem? 🙂

  2. kancerogenność i toksyczność użytych konserwantów nie znika wraz z ich naturalnym pochodzeniem.

  3. skład nie określa ile EPA i DHA zawiera ten olej. One są dla nas kluczowe i od nich zależy dawkowanie.

  4. plastikowe pakowanie negatywnie wpływa na utlenianie.

i kilka innych, ale to temat na osobny post.

niewydolność nerek u psa

Pamiętajmy jednak, że w przypadku chorób nerek powinniśmy dążyć do minimalizowania ekspozycji na toksyny wszelkiego rodzaju.
Nie tylko z ryb.
O nich wspominam jednak dlatego, że często sięgamy po nie właśnie dla zdrowotności.
No i jak podają statystyki, olej rybi jest jednym z chętniej kupowanych suplementów dla psów.

Dlaczego to tak podkreślam? Bo jak pisałam wyżej – liczy się jaki tłuszcz wprowadzamy do diety!
Badania wskazują, że suplementacja kwasów omega 3 ma pozytywny wpływ na psa z chorobami nerek – ale nie mogą to być byle jakie omegi 3
 

Po pierwsze – EPA zmniejszają stan zapalny w organizmie. Badania wskazują również że  suplementacja omega 3 redukuje białkomocz.

Wyniki sugerują również, że kwasy tłuszczowe omega-3 mają działanie renoprotekcyjne.

Podsumowując – unikaj kwasów tłuszczowych PUFA pochodzenia roślinnego. Postaw na naprawdę dobrej jakości kwasy omega 3, Warto postawić na kryl lub fitoplankton. Albo małe rybki morskie o wiadomym pochodzeniu.

Jedna uwaga.

Jeśli podajesz psu wyższe dawki kwasów omega 3, pamiętaj by powiedzieć o tym swojemu weterynarzowi. Wysokie dawki o-3 mają zdolność rozrzedzania krwi, Nie chcemy nieporozumień w gabinetach!

niewydolność nerek u psa tylko sprawdzone suple

GLUTATION – czyżby przełom w terapii?

Badania dowiodły, że glutation jest niezwykle istotnym suplementem dla ludzi i psów z chorobami nerek.

Problem w tym, że doustna suplementacja glutationu jest nieefektywna, gdyż aby dotarł on i „zadziałał” w komórce, to musi zostać przekształcony do L-cysteiny. Dopiero wtedy dojdzie do syntezy glutationu w komórce, więc taka forma suplementacji jest związana ze stratami.

Opcje są dwie – podawanie preparatu w formie iniekcji, czego nie zrobisz samodzielnie i potrzebujesz dobrego, otwartego na współpracę veta.
Albo podawanie w formie suplementacji tzw. prekursorów glutationu, czyli np. NAC.

N-acetylocysteina jest bardzo dobrym źródłem L-cysteiny. Często korzystam z tego rozwiązania w przypadku psów z astmą lub innymi chorobami płuc. Często w terapii towarzyszącej rakowi, kiedy stan psa mocno wpływa na trawienie i absorpcję składników odżywczych z pożywienia. I są to zastosowania, gdzie pod skutecznością mogę się rzeczywiście podpisać. W przypadku chorób nerek niestety nie zauważyłam widocznej poprawy ich funkcjonowania u psów, których opiekunowie postawili na stosowanie NAC i to jest zła wiadomość.

Dobra wiadomość jest taka, że NAC ma tak szerokie i pozytywne działanie na organizm, że ogólny stan zdrowia psa na pewno się poprawi. Jest też stosunkowo tanie.

Druga dobra wiadomość jest taka, że stawiając na wysokiej jakości białko w diecie (mięso, jajka) dostarczasz L-cysteinę naturalnie i nie musisz myśleć o suplementacji.

Ale jeśli czytasz w internetach o suplementacji glutationu i jego rewelacyjnym, niezastąpionym wpływie na pracę nerek, wiedz że ten wpływ nie dotyczy łykania glutationu i chodzi o iniekcje.

Kwestię suplementacji NAC zostawiam Ci pod rozwagę.

niewydolność nerek u psa - fitoterapia

Niewydolność nerek u psa - fitoterapia

Wsparcie ziołami może być korzystne zarówno w procesie zapobiegania, jak i leczenia chorób nerek.

Szczególnie warto po nie sięgnąć już na początku, gdy zauważysz wczesne objawy osłabienia pracy nerek.

Oto niektóre zioła, które pomagają wspierać nerki, zwiększają skuteczność wydalania i spowalniają postęp choroby, posegregowane z uwagi na stawiany cel / problem, z którym się zmagacie

ZIOŁA ANTYSEPTYCZNE i PRZECIWBAKTERYJNE

W porównaniu z antybiotykami efekt ten powinien być łagodny, jednakże środki te mogą odgrywać rolę w przewlekłych lub nawracających zakażeniach dróg moczowych. Zwróć uwagę na:

      • Echinacea,

      • Mącznica lekarska (Uva ursi),

      • Brodaczka (Usnea),

      • krwawnik,

      • Nawłoć,
    •  
    • W tym celu tradycyjnie używa się również soku/owoców żurawiny. Wcześniej kojarzono pozytywne działanie żurawiny ze zdolnością zakwaszania moczu. Tymczasem największy wpływ ma blokowanie zdolności przylegania bakterii do błony śluzowej pęcherza moczowego. Jednak pamiętaj, że dowody przemawiają za użyciem żurawiny, jako środka zapobiegającego infekcjom dróg moczowych, ale nie ma dowodów na jej korzystny udział w procesie leczenia już istniejącej infekcji. Kolejna rzecz – sok z żurawiny nie lubi się z predyspozycją do formowania kamieni.

    • Do propolisu będę jeszcze wracać, ale w tym akapicie również należy mu się miejsce. Sam w sobie ma działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze i wzmacniające odporność – tak, również psią. Warto łączyć go zarówno z ziołami, ale pamiętaj o nim, gdy z gabinetu wyjdziesz z kolejnym antybiotykiem. Propolis powoduje wzrost wrażliwości różnych szczepów bakteryjnych na antybiotyki. Zawsze zwiększy ich skuteczność a stosowany także PO WYLECZENIU INFEKCJI, poprawi skuteczność układu odpornościowego w walce z zagrożeniem.

ZIOŁA DIURETYCZNE

Być może diuretyki nie są najważniejszym elementem protokołu leczącego, bo samo wydalanie moczu za wiele nam nie daje. Jednak zwiększenie przepływu moczu ma znaczenie w kontekście „wypłukiwania” bakterii i przyspieszenia leczenia infekcji pęcherza. Z drugiej strony, nie możemy również ignorować faktu, że chroniczne stany zapalne pęcherza powodują formowanie kamieni.

Zbyt długie zaleganie moczu w pęcherzu również jest problematyczne. Stąd na przykład u mojej Suli, która ma osłabiony pęcherz w wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego bez wsparcia diuretyków bardzo szybko dochodzi do powstania piasku w pęcherzu. Sulcię adoptowałam już kilka lat temu, jako psa niechodzącego. Nie wiadomo, jak długo była w tym stanie, jednak stadium było poważne – porażenie objęło nie tylko same nożki, ale również spowodowało brak kontroli nad pęcherzem oraz zwieraczem odbytu. Operacja zdecydowanie poprawiła jej stan, aleee… to oznacza, że jest dużo lepiej niż było – nie że jest dobrze 🙂

W jej przypadku bardzo mocno pilnuję zarówno ilości wypijanego płynu, jak i obecności diuretyków w diecie.
I to chyba najważniejsze, co musisz zapamiętać w kontekście diuretyków – nie stosuj ich, jeśli nie jesteś w stanie zachęcić psa do zwiększonego poboru płynów, bo zamiast „poprawiać”, wypuścisz się na minę.

Myśląc o diuretykach weź pod uwagę:

  • pokrzywę;
  • corn silk;
  • mącznicę lekarską ( uva ursi);
  • liść mniszka lekarskiego,
I teraz drobna uwaga.
Jeśli interesujesz się ziołami, na pewno znasz wiele więcej rozwiązań, które można zastosować dla efektu diuretycznego. Jednak bierz pod uwagę, że ich stosowanie może zaburzać gospodarkę elektrolitową. Zwiększenie wydalania moczu zwiększa również utratę chociażby potasu.

Dlatego z tej czwórki numerem jeden jest liść mniszka lekarskiego. Liście mniszka są bogate w potas, stąd często proponuje się go zamiast leków diuretycznych. Dają ten sam efekt a bez skutków ubocznych w postaci wypłukiwania potasu. To zdecydowanie najbezpieczniejsza opcja z tego zestawu. A przy okazji o znacznie szerszym działaniu na cały organizm

ZIOŁA WZMACNIAJĄCE PĘCHERZ

Zioła wzmacniające pęcherz moczowy są stosowane w celu poprawy napięcia mięśni gładkich w obrębie pęcherza i doskonale sprawdzają się w schorzeniach neurologicznych (jak wyżej wspominałam o mojej Suli, ale również warto je dodać gdy walczysz z nietrzymaniem moczu np po operacji lub przy zaburzeniach hormonalnych). 
Są także przydatne przy nawracających zapaleniach pęcherza moczowego. Pozytywnie wpływają na funkcje nerek.

Jeśli cierpi pęcherz lub nerki, to dodaj coś z tej listy. Po prostu.

  • astragalus;
  • nawłoć;
  • krwawnik;
  • skrzyp;

O astragalusie myśli się głównie w kontekście wzmacniania odporności. Warto jednak pamiętać o jego innych właściwościach.
Niewydolność nerek u psa jest często związana z utratą białka wraz z moczem. Astragalus zwiększa zdolność syntezy białka mięśniowego oraz zmniejsza białkomocz – to może zdecydowanie wpłynąć na spowolnienie rozwoju choroby.

ZIOŁA ŁAGODZĄCE STAN ZAPALNY W OBRĘBIE PĘCHERZA

Błona śluzowa „wyścielająca” pęcherz pełni w nim funkcje ochronne. Zioła łagodzące mają zdolność „pokrywania” podrażnionych tkanek, przez co działają osłonowo, zwiększając zdolność do regeneracji. Dodatkowo mogą one poprawić integralność śluzówki.

Kiedy o nich myślimy? Przy każdej formie infekcji czy osłabienia pęcherza. Ale również, gdy dochodzi do wydalania piasku czy kamieni – co może dodatkowo podrażniać moczowody. Korzystanie z ziół nie tylko może zmniejszyć podatność na „uszkodzenia”, skaleczenia, krwawienia w obrębie układu moczowego, ale mogą one po prostu ułatwić wydalanie i uczynić je mniej bolesnym

  • prawoślaz;
  • corn silk;
  • lukrecja;
  • babka;
  • astragalus zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Astragalus – zioła dla psa

    Astragalus jest silnym ziołem, ale bardzo powoli działającym. Stosuj regularnie – warto podawać każdemu psiemu seniorowi

    Oceniony 0 na 5.
    8,00
  • znamiona kukurydzy zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Corn Silk – znamiona kukurydzy – zioła dla psa

    Corn silk są niezastąpione przy wszelkich chorobach układu moczowego i nerek

    Oceniony 0 na 5.
    4,50
  • prawoślaz zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Prawoślaz – zioła dla psa

    Prawoślaz zewnętrznie można używać  na ropnie, wrzody i wszelkiego rodzaju miejscowe stany zapalne lub zapchane gruczoły.
    Śluz pomaga „zmiękczyć” gruczoły a tym samym ułatwić ich opróżnienie

    Oceniony 0 na 5.
    3,50
  • babka zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Babka pospolita – zioła dla psa

    Za dziecka przykładana na rozbite kolana a potrafi powstrzymać niewielkie krwawienia z układu moczowego i ułatwia usuwanie piasku z pęcherza.

    Oceniony 0 na 5.
    4,50

ZIOŁA POMOCNE W KRWAWIENIU Z UKŁADU MOCZOWEGO

Krew w moczu to nie byle co i wymaga konsultacji z weterynarzem.

Ale jeśli już masz diagnozę i wiesz, że jest to właśnie związane z eliminacją piasku/kamieni, co będzie chociażby wysoce prawdopodobne, gdy z uwagi na niewydolność nerek u psa zwiększasz pobór płynów i zaczynasz robić wszystko, by nerkom ułatwić pracę, to zwróć uwagę na następujące zioła: zioła ściągające i te łagodzące, które wymienione zostały wyżej.

  • krwawnik;
  • nawłoć;
  • babka;
  • skrzyp;
  • krwawnik, zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Krwawnik – zioła dla psa

    Krwawnik to jedno z tych ziół, które warto mieć w podręcznej apteczce pierwszej pomocy w postaci suszu oraz jednej z form nalewek.

    Oceniony 0 na 5.
    3,00
  • skrzyp zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Skrzyp – zioła dla psa

    Skrzyp znany jest głównie ze swojego pozytywnego wpływu na kondycję skóry i paznokci. Ważniejsze jest jednak jego zastosowanie w chorobach nerek.

    Oceniony 0 na 5.
    3,50
  • babka zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Babka pospolita – zioła dla psa

    Za dziecka przykładana na rozbite kolana a potrafi powstrzymać niewielkie krwawienia z układu moczowego i ułatwia usuwanie piasku z pęcherza.

    Oceniony 0 na 5.
    4,50

ZIOŁA WSPIERAJĄCE ODPORNOŚĆ - DO STOSOWANIA DŁUGOTERMINOWEGO

Wszystkie pojawiły się nam już wcześniej.

  • astragalus;
  • propolis;
  • echinacea;
Oczywiście nie chodzi o to, byście stosowali wszystkie!
Absolutnie nie!
Ale…
Jeśli masz osłabionego psiego staruszka z licznymi schorzeniami współtowarzyszącymi – postaw na propolis, w małych dawkach, nawet na okrągło.
 
Jeśli niewydolność nerek u psa się pogłębia  – postaw na astragalus. Nie tylko wspiera odporność, ale pamiętaj o tej zdolności do zmniejszenia utraty białka wraz z moczem.
 
Gdy Twoim największym problemem są zakażenia i infekcje – wybierz echinaceę.  Ona bardzo fajnie działa razem z uva ursi. Jednak takie połączenie – nie dłużej jak 5 do7 dni. Serio. To mocne kombo.

PODSUMOWANIE

Opcji jest dużo.
Powtórzę więc jeszcze raz – one nie pojawiły się po to, by rzucić się na wszystko!

Zawsze myśl o tym, co Ci jest potrzebne. NIGDY O STOSOWANIU NA WSZELKI WYPADEK, albo na zasadzie – IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ.
W przypadku ziół więcej wcale lepiej nie oznacza!

Dobrym punktem wyjścia jest wybór najmniejszej ilości ziół, które zapewnią działanie na wszystkie kłopotki, które Twojego psa dotyczą.

Zatem stawiaj na zioła wielofunkcyjne.

Nie chcę Cię jednak zostawić bez przykładu.
Zatem od dwóch lat moja Sula jest praktycznie stale na mieszance:

  • prawoślaz – 50%
  • mniszek lekarski liść – 25%
  • astragalus – 25%

Oddzielnie od tej mieszanki – rok temu wprowadziłam propolis na stałe. Nie przez wzgląd na nerki a zacny wiek. Sula dostaje propolis już przez cały rok, pozostałe psy w stadku – od września do marca.

Na wiosnę – zmieniam gliceryt z mniszka na gliceryt ze świeżej pokrzywy.
Na lato – podaję mniszek na zmianę z nawłocią.

Gdy na początku naszej wspólnej przygody pojawiał się stan zapalny i krwawienia  (odpukać poprzedni sezon i aktualny rok bez przygód) –  wprowadzałam uva ursi i rozkurczowo rumianek.
 

Celowo nie pojawiły się tutaj zioła o działaniu przeciwbólowym.
Te z reguły mają największą listę działań niepożądanych lub interakcji z lekami. Jeśli będziesz potrzebować pomocy w tym zakresie – odezwij się.

Uf, chyba zasłużyliśmy na koniec.

 

  • NRC Nutrient Requirements of Dogs and Cats – praca zbiorowa
  • Canine and Feline Nutrition – Linda P. Case i inni;
  • materiały własne ( szkolenia Clinical Pet Nutritionist i pozostałe z zakresu żywienia)
  • Integrating complementary medicine into veterinary practice -Paula Jo Broadfoot, DVM; Richard E. Palmquist, DVM; Karen Johnston, DVM;
    Barbara Fougere, BVSc; Jiu Jia Wen, DVM; with Margo Roman, DVM;
  • Veterniary Herbal Medicine – Susan G. Wynn and Barbara J. Fougère;
  • Herbal Dog Care -Kidd;
  • Medical Herbalism – the science and practice of  herbal medicine – D. Hoffman;
  • Enhancement of the Bladder Defense Mechanism by an Exogenous Agent -Michael Mooreville Robert W.Fritz S.Grant Mulholland
  • Brown, S. A. (2016) “Renal Dysfunction in Small Animals.” Merck Veterinary Manual,  http://www.merckvetmanual.com/urinary‐system/noninfectious‐diseases‐of‐the‐urinary‐system‐in‐small‐animals/renal‐dysfunction‐in‐small‐animals
  • propolis w apiterapii – prof. dr hab. Ryszard Czarnecki,
5 1 vote
Ocena użytkowników
Spodobało się? Podziel się ze światem!
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Share on pocket
Share on pinterest
Powiązane posty
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WITAJ NA MOIM BLOGU

Kocham psy i zioła, dlatego od lat uczę się od najlepszych na świecie fitoterapeutów i naturopatów zwierzęcych.

Pokażę Ci, jak bezpiecznie i skutecznie stosować ziołoterapię dla obrony Twojego i psiego organizmu.

Nie wiesz, gdzie zacząć? Zacznij tutaj!

Pierwszy raz? Zacznij tutaj
Dołącz do newslettera!

Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach i nowościach.

Zero spamu!  Tylko psie sprawki.

Zajrzyj, bo warto