Malassezia dermatitis u psa – jak ją pokonać? Naturalnie!

Malassezia dermatitis – brzmi jak nazwa egzotycznej wyspy a to grzyb, który w określonych warunkach potrafi mocno uprzykrzyć życie naszemu psu. Co ciekawsze, skutecznie imituje alergię, przez co łatwo go przegapić. Jeśli więc walczysz z nawrotową alergią a wszystko okazuje się być bezskuteczne – poznaj wroga i zwalcz go!
malassezia dermatitis
Artykuł w skrócie
5 1 vote
Ocena użytkowników

Co to jest Malassezia – minuta na teorię.

Malasezja czy „maleszjoza” to obiegowe i skrótowe określenia infekcji drożdżakowej, którą spowodował grzyb Malassezia Pachydermatis.
W karcie u veta, po zdiagnozowaniu zobaczycie wpis „m.dermatitis” lub „malassezia dermatitis”

Grzyb ten w normalnych warunkach zamieszkuje sobie skórę i zewnętrzną część przewodu słuchowego naszego zwierzaka i nie wadzi nikomu.
Znajduje się na wargach, w okolicy odbytu i sromu, w przestrzeniach między palcami a także w fałdkach skórnych.

Jego obecność nie jest zagrożeniem samym w sobie. Zagraża dopiero nadmierna ich ilość.
Intensywne namnożenie tych grzybów jest wynikiem innych zmian, które zachodzą w skórze psa albo zaburzają równowagę jego układu odpornościowego.

Skóra przy zakażeniach drożdżakowych specyficznie pachnie.

O ile delikatny zapach „popcornu czy frytek” na łapkach nie jest niczym niepokojącym u zdrowego psa, to u psa z atopią może wskazywać już na wymagający interwencji problem. A jeśli zapach jest intensywny – to problem mamy również u psa „nie-alergicznego”.

Ja podczas godzin spędzonych na wolontariatach w schronisku tak wyostrzyłam sobie węch na tą „fryturę”, że wyczuwam ją nawet u mijanych psów na otwartej przestrzeni. Tak więc wydaje mi się, że jeśli raz złapiecie tą woń samodzielnie – będziecie umieć rozpoznać zmiany natężenia tego zapachu u swojego psa.

Warto się na ten zapach wyczulić, bo drożdżyca wywołana przez malassezia dermatitis potrafi pięknie udawać inne psie choroby!

A jak podaje strona veterinarynews, są udokumentowane przypadki przeniesienia infekcji z psa na człowieka (ej, ale bez paniki! Nie zachowali odpowiedniej higieny i sami mieli choroby, które były zapalnikiem dla dalszego rozwoju infekcji).

PREDYSPOZYCJE RASOWE A DROŻDŻYCA

W prawdzie m.dermatitis może pojawić się u każdego psa i w każdym wieku, to wyniki badań wyraźnie wskazują, że niektóre rasy mają predyspozycję do występowania drożdżyc.

Są to:

  • Shih Tzu,
  • Lhasa Apso,
  • Shar pei,
  • Buldogi,
  • Boksery,
  • Pudle,
  • Bassety,
  • Jamniki,
  • Labrador Retrivery,
  • Cocker Spaniele,
  • Springer Spaniele,
  • West Hihhland White Terriery,
  • Jack Russel teriery,
  • Chihuahua,
  • Maltańczyki,
  • Pekinczyki,
  • Bassety,
  • Owczarki Szetlandzkie
  • i owczarki niemieckie.

Malassezia dermatitis - przyczyny drożdżycy

Jak łatwo zaobserwować na liście ras powyżej, można znaleźć pewne cechy łączące te rasy – zamknięte, oklapłe uszy w jednej grupie, albo fafle na ryjku lub ciele u drugich.

W sprzyjających warunkach (wyższa temperatura, wyższa wilgotność, duża ilość łoju na skórze) grzyb będzie miał tendencje do rozmnażania się ponad miarę.

Zdrowy pies, ze sprawnym układem odpornościowym, skutecznie poradzi sobie z tą sytuacją. Ale każda choroba, która spowoduje spadek odporności i osłabienie organizmu sprzyja rozwojowi grzybic.

Zwróćmy jednak szczególną uwagę na:

  • nawrotowe zapalenie ucha,
  • zaburzenia rogowacenia,
  • łojotokowe zapalenie skóry,
  • alergiczne zapalenie skóry,
  • atopowe zapalenie skóry,
  • niedoczynność tarczycy,
  • zapalenia i ropnie opuszek palcowych,
  • nużyce,
  • inwazje świerzbowca czy pcheł (ponieważ prowadzą do uszkodzeń skóry),
  • zakażenie gronkowcem,

Jeśli w przypadku tych chorób po wprowadzeniu leczenia nie następuje poprawa, warto sprawdzić psa w kierunku m.dermatitis.

Dodatkowo należy pamiętać o wyzwalaczach takich jak:

  • antybiotykoterapia
  • leki immunosupresyjne,
  • kuracja sterydami,
  • leki antyhistaminowe
  • chemioterapia,

a nawet błędy w higienie takie jak:

  • zbyt częste kąpanie w nieodpowiednim szamponie,
  • niezbyt dokładne osuszanie psa po kąpaniu lub po spacerach w podwyższonej wilgotności (rosa, deszcz, śnieg).

Objawy zakażenia

Nie powinno Was już w tym momencie zaskoczyć, że większość objawów jakie są charakterystyczne dla malassezia dermatisis to będą objawy charakterystyczne również w alergii, z naciskiem na atopię:

  • nasilony intensywny zapach z uszu,
  • nasilony świąd,
  • intensywne ocieranie się o przedmioty,
  • zmiany w obrębie warg, powiek, zewnętrznego przewodu słuchowego,
  • zmiany opuszek palcowych,
  • zmiany w wyglądzie skóry między szyją a klatką piersiową,
  • zmiany w pachwinach,
  • wygryzanie skóry,
  • wzmożona utrata sierści,
  • nasilony łojotok,
  • nasilone rogowacenie,
  • zjełczały zapach kojarzący się ludziom z fryturą lub popcornem
  • łysienie,
  • powstawanie strupków,
  • liszajowacenie,
  • przebarwienia skóry (kawa z mlekiem),
  • rumień skórny,
  • przebarwienia włosa (boczne partie kończyn i grzbiet)
  • zespół Cushinga,
  • rozwarstwianie pazurów (charakterystyczny rdzeń w kolorze czarno brązowym),
  • sanczekowanie spowodowane świądem w okolicy odbytu,

Malassezia jako powikłanie w alergii

Wyobraźmy sobie taką sytuację:

Pies się drapie intensywnie, idziecie do weta. Stwierdza najpierw alergię albo od razu atopię, wprowadza zalecenia dotyczące diety, kąpania psa w „specjalnych preparatach”. Czasem encorton, gdy atak atopii jest intensywny.

Pies ma więc skórę podrażnioną drapaniem – bo alergia/atopia. Toczący się stan zapalny powoduje wzrost temperatury ciała i jej wilgotności. Encorton z jednej strony ma zadanie wyciszyć stan zapalny, z drugiej, jako że jest sterydem – obniża odporność czyli… powstają idealne warunki do namnażania grzyba malassezia.

I to potwierdzają badania – u większości psów z atopią występuje zwiększona populacja Malassezia Pachydermatis, która może utrudniać walkę z objawami atopii.

I już nie wiadomo czy objaw jest nadal atopiczny, czy już grzybiczy.

Grzyb Malassezia Pachydermatis jako alergen

W zależności od źródła, u 30-100% przypadków atopików przerost tego grzyba wyzwoli pojawienie się alergii na tego grzyba właśnie.

Kółko się zamyka.

Mówiąc już o alergii na samego grzyba, należy też pamiętać o alergii krzyżowej.
Zauważono, że reakcje krzyżowe występują między grzybami z rodzaju malassezia a roztoczami kurzu domowego. 

Jeśli więc w testach wyszło, że Twój pies jest uczulony na roztocze, nie wpadaj w panikę, tylko rozważ działanie w kierunku, ekhm… zmniejszenia populacji grzyba na powierzchni skóry.

Dlaczego? Walka z roztoczami nie jest prosta. Warta z grzybem – nie jest łatwa, ale znacznie prostsza. A to dobra wiadomość. Pamiętaj bowiem, że w przypadku każdego alergenu możemy uznać, że istnieje jakiś typowy dla każdego organizmu próg odporności na dany alergen.

Innymi słowy – dopiero przekroczenie pewnego poziomu SUMY alergenu i alergenów krzyżowych powoduje zaostrzone objawy. Czasem wystarczy więc wycofać ze środowiska wszystko, co reaguje krzyżowo z podstawowym alergenem a nie sam alergen i alergię uda się kontrolować.

To absolutna podstawa walki z jakąkolwiek alergią u psa.

Rzuć okiem na grafikę

alergia na kurczaka u psa malassezia dermatitis

Wystarczy kontrolować tylko część czynników, by utrzymać alergię w ryzach.

a) podnoś próg reakcji odpowiednio modulując pracę układu odpornościowego.

b) pamiętaj o alergenach krzyżowych

alergia na kurczaka u psa

Malassezia - rozpoznanie

Przy nawracającym zapaleniu uszu przyjmuje się, że jakakolwiek ilość komórek grzyba obecnych w próbce, nawet w obecności bakterii – jest nieprawidłowa.

Za stan choroby należy uznać obecność 5 komórek grzyba w polu widzenia!

Przy zapaleniu skóry: pobranie próbki z miejsca zmienionego z użyciem taśmy samoprzylepnej (ang.: tape strip technique) jest wygodne i daje wiarygodne wyniki.

Ponieważ u psów nadwrażliwych nawet mała ilość drożdżaków może wywołać lub zaostrzyć chorobę, zaleca się przeprowadzanie terapii przeciwgrzybiczej każdorazowo, gdy w preparacie cytologicznym ze zmian skórnych zostanie stwierdzona obecność drożdżaków.

Leczenie malassezia dermatitis w ujęciu konwencjonalnym

Brak rozpoznania pierwotnej przyczyny drożdżycy, czy innego czynnika, który spowodował jej rozwój, może być przyczyną przejścia choroby w formę przewlekłą lub sprzyjać nawrotom.

Dlatego właściwe rozpoznanie jest tu kluczowe dla powodzenia leczenia.

Wybór właściwej terapii lekowej pozostawmy weterynarzom. Wspomnę tylko, że literatura źródłowa, zarówno polska jak i angielska, podaje dwie nazwy leków: ketokonazol (popularny nizoral) i itrakonazol, z czego ten drugi wskazywany jest jako bezpieczniejszy w przypadku psów leczonych cyklosporyną.

Kiedy nie ma potrzeby na wprowadzenie powyższych leków, najczęściej prowadzone jest leczenie z użyciem szamponów, nawet do 3x w tygodniu, z zastrzeżeniem, że szampon powinien pozostawać na skórze nawet do 10 minut.

Często proponowane są również maści do stosowania zewnętrznego.

I tu warto zwrócić uwagę na często popełniany błądkąpiemy skórę a uszów przecież nie. A tam kolonizacja trwa sobie w najlepsze. Czyszczenie uszu powinno stać się takim samym obowiązkowym punktem leczenia, jak kąpiele.

My zastanówmy się, co w tym podejściu nie sprawdza się i dlaczego a także w jaki sposób dodatkowo możemy wspomóc leczenie lub, przy atopii, zminimalizować ryzyko kolonizacji ze strony malessezii.

DIETA A MALASSEZIA

Z uwagi na popularyzację tematu candidy, przerostu candidy, diet przeciw grzybiczych u ludzi, na hasło grzyb u psa pada od razu hasło specjalnej diety, mającej na celu „zagłodzenie” grzyba.

W przypadku malessezii specjalna dieta nazwana na forach i niektórych blogach dietą „antygrzybiczą” nie ma sensu!

Miej na uwadze, że malassezia to nie candida. To jest grzyb, który mieszka na skórze, żywi się materią organiczną dostępną na skórze i sposób żywienia psa nie ma wpływu na wzrost czy zmniejszenie jego populacji.

Zatem podawanie psu czosnku, pietruszki, tymianku czy oregano jako sposobu na wybicie grzyba bytującego na skórze jest z góry skazane na niepowodzenie. Nie zaszkodzi… ale sorry, nie tędy droga.

Podobnie w kategorii mitu, w przypadku malassezji, należy potraktować zalecenia diety bezwęglowodanowej jako odpowiedzi na informację, że „grzyb żywi się cukrem”.

Powtórzmy, ten konkretny grzyb żywi się materią organiczną znalezioną na skórze. Dieta, z węglowodanami czy bez, nie będzie miała wpływu na rozwój populacji grzyba bytującego na skórze i jedzącego martwą tkankę.

Ten grzyb kocha suchą, podrażnioną, łuskowatą skórę!

Dlatego dieta – owszem – ma kluczowe znaczenie, ale dla:

  • opanowania samej alergii, która najczęściej w tle zakażeń malassezia dermatitis ma miejsce – alergeny pokarmowe należy bezwzględnie usuwać. Tu wróć pamięcią do grafiki powyżej – pamiętaj o alergenach krzyżowych;

  • uzupełnienia diety o składniki odżywcze, które mają bezpośredni wpływ na stan skóry i pomogą nam walczyć z jej nadmiernym rogowaceniem , przesuszeniem.

I w tym kontekście (co wiecie, że podkreślam stale) przede wszystkim sens ma wysoka jakość pożywienia i prawidłowe zbilansowanie diety nie tylko w kwestii kalorii i makro składników, ale również witamin czy minerałów.

Dlatego warto:

1) Ocenić zbilansowanie diety i najpewniej uzupełnić kwasy tłuszczowe Omega 3 oraz witaminę E – tu warto zaznaczyć, że zarówno kwasy omega 3 jak i witamina E są silnymi antykoagulantami. Należy bezwzględnie uważać z tymi popularnymi suplementami, jeśli Twój pies ma planowany zabieg, operację lub cierpi na choroby, którym towarzyszy krwawienie (niektóre formy raka, niektóre formy chorób nerek);

2) Inne rodzaje tłuszczy, witaminy i minerały mogą być przydatne, w zależności od tego, jak wygląda aktualna dieta. Myślę tu głównie o cynku i wit A. Witamina A jest dość przewrotna – może być jej zbyt dużo lub zbyt mało, co będzie zależało od ilości podrobów w diecie. Witamina E może spaść bardzo nisko u psów karmionych restrykcyjną wersją prey model diet.

3) Jeśli pies je tanie chrupasy na bazie zbóż, czasem wystarczy zmiana na produkt z wyższej półki, by poprawić stan skóry. Jeśli trzymasz się chrupów, rozważ wzbogacenie diety komercyjnej o „prawdziwe jedzenie”.

AgaM
Potrzebujesz wsparcia?

Przygotuję dla Ciebie kompleksowy plan odżywiania i ziołoterapii w pełni dopasowany do stanu zdrowia i potrzeb Twojego psa.

  • dieta w psich schorzeniach
    dietoterapia w psich schorzeniach

    Dieta w psich schorzeniach

    Dieta w psich schorzeniach to rozwiązanie indywidualnie dopasowane do kondycji zdrowotnej Twojego psa. Wypełnij ankietę i otrzymaj rozwiązanie wspierające jego stan zdrowia

    Oceniony 0 na 5.
     150,00
  • ziołoterapia w schorzeniach psów
    ziołoterapia w psich schorzeniach

    Ziołoterapia w schorzeniach psów

    Ziołoterapia w schorzeniach psów to konsultacja, w której przygotuję kompleksowy plan wspierający zdrowie Twojego psa.

    Oceniony 0 na 5.
     150,00
  • KT DZ 1
    konsultacje terapeutyczne dla psów

    Dieta i ziołoterapia w psich schorzeniach

    Dieta i ziołoterapia w psich schorzeniach to rozwiązanie indywidualnie dopasowane do kondycji zdrowotnej Twojego psa. Wypełnij ankietę i otrzymaj rozwiązanie wspierające jego stan zdrowia

    Oceniony 0 na 5.
     260,00

ZIOŁA a malassezia

Tak, z malassezją (innymi skórnymi problemami również) możemy sobie poradzić z pomocą ziół.

Jedak istotne jest tu zrozumienie, że nie ma zioła „leczącego malassezję„.
Jak w przypadku innych ziołowych/naturalnych rozwiązań, musimy spojrzeć na organizm psa holistycznie.

Co tu się podziało? Co się zepsuło?
I najważniejsze – co zrobić, by organizm i skóra psa przestały być dla kolonii malassezji idealnym miejscem do bytowania.

Szukamy więc na pewno rozwiązań, które działają:

  • przeciwgrzybiczo,
  • przeciwzapalnie,
  • wspierają prawidłową odpowiedź immunologiczną (zauważ – to wcale nie oznacza wzmacniania odporności!),
  • koją świąd,
  • i uspokajają psy, u których stan skóry powoduje niepokój, stres, nadmierne pobudzenie lub wręcz stan paranoi.

I mimo że malassezia bardzo często jest chorobą jatrogenną*, to w zależności od kondycji Twojego psa, współpraca z weterynarzem często musi jeszcze przez jakiś czas trwać.

Mam nadzieję, że rozumiesz, o co chodzi.

Trzeba działać pragmatycznie.
Jeśli czytasz ten tekst i masz psa, który właśnie w tej chwili drapie się do krwi, nie może spać, zaczyna być agresywny a jego stan wymknął się spod kontroli – idź do weta i zadbaj o komfort psa.

Oczywiście, wiele z leków, które standardowo są stosowane w tego typu schorzeniach, jeszcze bardziej wytrąca organizm psa z równowagi. Pisałam o tym błędnym kole wyżej. Ale jednocześnie leki te mogą szybko przynieść ogromną ulgę i ułatwić psu życie.

Ty natomiast zyskujesz czas na podjęcie dalszych kroków.

*Choroba jatrogenna – sytuacja, gdy kroki podjęte przez lekarza celem poprawy zdrowia, prowadzą do pogorszenia stanu zdrowia lub rozwoju innych schorzeń.

Wesprzyj organizm od środka

Oczywiście dietę dopinamy na tip top.

Pozostałe działania możemy podzielić na następujące kroki:

  • wsparcie układu limfatycznego, trawiennego i pracy wątroby.
    Cel jest prosty – lepsze odżywienie komórek to również lepsze odżywienie skóry. Dlatego wspieramy usuwanie odpadów metabolicznych a następnie trawienie.
    Stawiam na korzeń łopianu w połączeniu z koniczyną. Ten duet działa synergistycznie i wydaje się niezastąpiony we wszystkich sytuacjach, gdy mamy do czynienia z suchą, łuszczącą się skórą. Ewentualnie miej na uwadze dziewannę lub korzeń mniszka. Połącz je z koniczyną lub fiołkiem.
  • jelita.
    Jak w przypadku każdego przewlekłego problemu skórnego, należy również zwrócić uwagę na jelita – często występuje zwiększona przepuszczalność skóry lub dysbioza. Rozwiązanie tego problemu często bywa kluczowe. 
    Pomyśl o nagietku, babce szerokolistnej a także probiotykach. Tu wymienię korzeń mniszka (zbiór jesienny) lub korzeń łopianu.
  • wsparcie układu odpornościowego.
    Celem jest przywrócenie balansu a nie stymulowanie pracy! Dlatego stawiam na adaptogeny a w tym konkretnym przypadku – astragalusa. Nie tylko pozwala on przywrócić prawidłowe funkcjonowanie, ale wydaje się wręcz niezastąpiony, jeśli jednocześnie zmuszeni jesteście stosować leki konwencjonalne.
    Astragalus ma udowodnione działanie zmniejszające toksyczność i łagodzące skutki uboczne przy stosowaniu terapii sterydami, antybiotykami a nawet w przypadku chemii!

Okej. To moment na praktykę.

Jeśli macie tą komfortową sytuację, że choroba występuje u Was bez świądu, to postawcie na mieszankę:

  • korzeń łopianu – 30%
  • koniczyna – 30%
  • astragalus – 40%
  • koniczyna zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Koniczyna- zioła dla psa

    Koniczyna przyspiesza gojenie ran oraz działa odkażająco zabijając bakterie, grzyby i wirusy. Działa lekko uspokajająco

    Oceniony 0 na 5.
     6,00 22,00
  • astragalus zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Astragalus – zioła dla psa

    Astragalus jest silnym ziołem, ale bardzo powoli działającym. Stosuj regularnie – warto podawać każdemu psiemu seniorowi

    Oceniony 0 na 5.
     8,00 30,00
  • łopian zioła dla psa
    Psia Zielarnia

    Łopian – zioła dla psa

    Łopian działa niezwykle tonizująco na wątrobę i może być stosowany długoterminowo. Jego działania na skórę nie da się przecenić. Pomocny również w artretyzmie.

    Oceniony 0 na 5.
     4,50 18,00

Dodatkowe wsparcie

  • relaksanty
    Cel – ułatwić psu życie
    Jeśli pies jest pobudzony nocą i nie może spać – postaw na rumianek lub lipę
    Psy, które odczuwają niepokój – wybierałabym między owsem a dziurawcem
    Jeśli pies jest w stanie rozdrażnienia na granicy z paranoją – pomyśl o walerianie.
    Z tego zestawu jedynie rumianek i lipa są absolutnie bezpieczne, więc jeśli nie masz pewności, że wiesz, co robisz, po wymienione po nich zioła nawet nie sięgaj. Sięgnij za to po Rescue,
  • albo olejki eteryczne – lawenda

PIELĘGNACJA a malassezia

Wyżej pisałam o ziołowej terapii „od środka”. Teraz skupmy się na tym, co możemy zrobić „od zewnątrz”.

W konwencjonalnym postępowaniu, najczęściej stosowane są szampony, których celem jest ukojenie świądu i wybicie grzyba. Problem z komercyjnymi produktami polega jednak na tym, że bardzo często dodatkowo zawierają one składniki, które intensywnie podrażniają skórę i ją wysuszają.

To dlatego zresztą malassezia tak łatwo nawraca.

Przeciwgrzybicze, antybakteryjne, dezynfekujące środki na skórę

Drożdże uwielbiają wilgotne środowisko, dlatego po kąpielach bardzo dokładnie wysusz psa.

Nie wystarczy też po prostu posmarować skórę psa maścią, kremem czy środkiem grzybobójczym.
Obszary zmienione powinny być regularnie przemywane i dezynfekowane.

Polecam robić to co najmniej raz dziennie, aby miejscowe środki zaradcze, które zastosowałeś po wyczyszczeniu obszaru, miały szansę zadziałać.

Zastosowanie dowolnego „smarowidła” (nawet maści sterydowej) do stosowania miejscowego, bez usuwania martwych drożdży może w rzeczywistości znacznie pogorszyć sytuację.

Np hydrokrtyzon w maści – w składzie ma wazelinę.
Brzmi spoko, przecież wazelina „nawilża”, zabezpiecza przed wpływem z czymkolwiek z zewnątrz.
Ale ona wcale nie nawilża – ona tworzy nieprzeniknioną barierę i nie pozwala skórze oddychać.
Suchy naskórek wraz z bytującą kolonią grzyba zostaje zamknięty od zewnątrz tą pochodną ropy, co tworzy przy skórze… idealne warunki do dalszego rozwoju kolonii.

Jeśli aplikujesz maść raz za razem, warstwę na warstwie, to pamiętaj, że wazelina ma zdolność nadbudowywania się na skórze.
Bez przemywania, odkażania, płukania skóry – możesz tylko pogarszać sprawę.

Środek do przemywania i odkażania zmienionej skóry możesz natomiast zrobić samodzielnie w domu wykorzystując bezalkoholowy roztwór propolisu albo od biedy – zwykły pospolity ocet (w wersji na bogato – ocet jabłkowy, ale wystarczy normalny).

Stosując go w rozcieńczeniu 1:10, przecieraj zmienione miejsca bawełnianą szmatką lub wacikiem.
Ten roztwór pomaga obniżyć ph skóry, co tworzy nieprzyjazne środowisko dla drożdży, więc nada się idealnie.
Nada się również do namaczania /płukania łapek psa, jeśli drożdżek zaatakował również łapy i paznokcie.
Jednak w przypadku łapek, nie wystarczy ich przetrzeć – należy je zanurzyć, gdyż drożdże uwielbiają miejsca pod paznokciami, do których wacikiem nie dotrzesz.

Nie ma potrzeby płukania łapek po zanurzeniu w roztworze wody i octu – nawet lepiej, gdy środek zostaje na nich na dłużej.

Jeśli nie zniesiesz zapachu octu nawet w takim rozcieńczeniu, możesz wykorzystać do przemywania i zmienionych miejsc i moczenia łapek: rumianek, nagietek lub krwawnik.  Albo płukankę z dodatkiem olejku lawendowego i lemongrass
Postaw na te zioła również wtedy, gdy skóra psa jest rozdrapana i uszkodzona.
Im większe podrażnienie, tym większe prawdopodobieństwo, że nawet duże rozcieńczenie może sprawić dyskomfort psu.

Pamiętaj również o częstszym praniu legowiska. I o konsekwencji, bo przy walce z alergiami, to ona jest Twoim największym sprzymierzeńcem.

Uwaga na koniec – roztworu octu nie używamy do czyszczenia zakażeń uszu. To potrafi być bardzo niekomfortowe dla psa. Do przemywania uszu używajcie tylko rozcieńczonego propolisu lub ziołowego naparu.

Olejek z drzewa herbacianego - kusi, ale działaj ostrożnie

Badania potwierdzają skuteczność olejku z drzewa herbacianego wobec malasezji. To fakt. Jednak należy pamiętać o kilku kwestiach:

NIGDY ALE TO PRZENIGDY NIE STOSUJ OLEJKU W CZYSTEJ POSTACI! NIGDY.

Olejek herbaciany jest wysoce toksyczny dla kotów.
W wersji nie rozcieńczonej potrafi być toksyczny dla psów.
W wersji nierozcieńczonej podrażnia psią skórę a jeśli Ci się „poleje”, to możesz wprowadzić psa nawet w śpiączkę!

Dlatego – do przemywania stosujemy silne rozcieńczenie

Możesz:

  • połączyć 5ml olejku herbacianego z 500ml wody destylowanej i używać w formie sprayu do odkażania skóry (dobrze wstrząśnij przed użyciem);
  • połączyć 5ml olejku herbacianego z 500 ml oleju (nierafinowany kokosowy, jojoba, pestki winogron lub ich miks);
  • możesz zrobić własną maść na bazie ziół i również dodać do niej olejek, jednak pamiętaj, że najbezpieczniejsze do domowego użytku jest trzymanie się proporcji 1% olejku w gotowym produkcie.

Dla jasności dodam że:

  • jako granicę super bezpieczną podaje się 1%
  • jako średnio bezpieczną: wszystko do 5%
  • jako ryzykowną: pomiędzy 5 a 10%
  • jako zagrażającą – powyżej 10%

Dlatego osobiście stawiam na propolis.

Chora skóra wymaga ukojenia i nawilżenia!

Wspominałam o tym wcześniej.
Ten grzyb żywi się martwą materią.

Poza przemywaniem i usuwaniem suchego naskórka, postaraj się również ukoić i nawilżyć skórę.

Użyj delikatnych środków myjących – możesz zastosować również płukankę ziołową lub kompres na zmienione miejsce.

W celu nawilżenia skóry, postaw na:

Dla skóry swędzącej dobrym wyborem będzie:

  • rumianek
  • nagietek
DO PIELĘGNACJI POLECAM
  • http://veterinarynews.dvm360.com/malassezia-dermatitis-it-complicating-your-life
  • Przewodnik ESCCAP 02 wydanie drugie – luty 2011
  • http://www.healthyskin4dogs.com/blog/2015/9/8/facts-myths-about-yeast-dermatitis-in-dogs
  • Zakażenia Malassezia Pachydermatis u psów z atopowym zapaleniem skóry. Wciąż aktualny problem terapeutyczny. lek. wet. Łukasz Adamek, magazyn weterynaryjny 2012
  • Breed Predispositions to Disease in Dogs and Cats, 3rd Edition, Alex Gough, Alison Thomas, Dan O’Neill
  • Rośliny leczące zwierzęta, Prof. dr hab. J. Anioł-Kwiatkowska
  • Kilka słów o fitoterapii psów. dr n. wet. Marta Wendel
  • Veterinary Herbal Medicine  -praca zbiorowa dla fitoterapeutów klinicznych
  • Herbs for Pets, G.Tillford, M.L. Wolff
  • Herbal Dog Care, R.Kidd
  • Materia Medica – moje materiały i doświadczenie własne w pracy z ziołami.
  • Hammer KA, Carson CF, Riley TV. In vitro activities of ketoconazole, econazole, miconazole, and Melaleuca alternifolia
    (tea tree) oil against Malassezia species. Antimicrob Agents
    Chemother. 2000 Feb;44(2):467-469.
  • Weseler A, Geiss HK, Saller R, Reichling J. Antifungal effect of Australian tea tree oil on Malassezia pachydermatis isolated
    from canines suffering from cutaneous skin disease. Schweiz Arch Tierheilkd. 2002 May;144(5):215-221
5 1 vote
Ocena użytkowników
Spodobało się? Podziel się ze światem!
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Share on pocket
Share on pinterest
Powiązane posty
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WITAJ NA MOIM BLOGU

Kocham psy i zioła, dlatego od lat uczę się od najlepszych na świecie fitoterapeutów i naturopatów zwierzęcych.

Pokażę Ci, jak bezpiecznie i skutecznie stosować ziołoterapię dla obrony Twojego i psiego organizmu.

Nie wiesz, gdzie zacząć? Zacznij tutaj!

Pierwszy raz? Zacznij tutaj
Dołącz do newslettera!

Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach i nowościach.

Zero spamu!  Tylko psie sprawki.

Zajrzyj, bo warto